Josie Lloyd, Emlyn Rees - Chodźmy razem


Autorki: Josie Lloyd, Emlyn Rees
Tytuł: Chodźmy razem
Tytuł oryginału: Come together
Tłumaczenie: Katarzyna Petecka-Jurek
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 304

Szukając jakiejś książki pasującej do jednego z czytelniczych wyzwań, trafiłam na „Chodźmy razem”. Pomyślałam, że taka lekka, niewymagająca historia to może być naprawdę dobry pomysł, szczególnie, że ostatnio niewiele mam chwil na zatopienie się w lekturze. Poza tym naprawdę lubię od czasu do czasu sięgnąć po może trochę banalną, ale przyjemną w odbiorze opowieść. Nie spodziewałam się, że sama książka stanie się wyzwaniem, a jej czytanie będzie raczej mało ciekawym doświadczeniem.

Amy ma dwadzieścia pięć lat i nie może się pogodzić z faktem, że aktualnie jest samotna (i przez pół roku nie wylądowała z nikim w łóżku, co jej zdaniem jest oznaką, że coś z nią jest nie tak), a jej kariera zawodowa ogranicza się do przyjmowania kolejnych tymczasowych posad, których nie znosi. Jack to lekkoduch, nie do końca spełniony artysta, który jako gorliwy orędownik „Kodeksu Samotnego” wypełnia sobie wieczory kolejnymi imprezami i łóżkowymi zdobyczami. Oczywiście w głębi duszy oboje marzą o prawdziwej miłości, a droga do niej okaże się bardzo kręta, pełna bólu i rozrywających serce chwil (jeśli zabrzmiało to trochę ironicznie - nie jest to przypadek). Gdy tych dwoje się spotka, wiele w ich życiu się zmieni. 

Czytaj dalej

Robert Galbraith - Wołanie kukułki


Robert Galbraith, Wołanie kukułki [The Cuckoo’s Calling], tłum. Anna Gralak, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013, 452 strony.
Cykl: Cormoran Strike, tom 1

Dosyć długo zbierałam się do przeczytania Wołania kukułki. Na półce książka czekała na mnie już od grudnia i naprawdę byłam jej ciekawa, ale chyba musiałam nabrać dystansu do wszystkich czytanych w tamtym czasie opinii, żeby na spokojnie zabrać się za lekturę. Sięgając po ten tytuł założyłam sobie, że skoro Pani Rowling chciała stać się kimś innym, to postaram się potraktować tę pozycję, jakby rzeczywiście napisał ją nikomu wcześniej nieznany Robert Galbraith. Później oczywiście w czasie lektury było z tym różnie, a wyparcie ze świadomości kto jest faktycznym autorem „Wołania Kukułki” nie było wcale takie proste (a w gruncie rzeczy nie było możliwe), ale tak czy inaczej lektura tej pozycji już za mną i co nie co na jej temat zdecydowanie mogę napisać.

Przez londyńskie ulice przebiega pomruk zdziwienia gdy znana modelka Lula Landry wypada z balkonu apartamentu. Sprawa jest szeroko komentowana w mediach bo dziewczyna była u szczytu kariery, a jej życie na bieżąco śledzili paparazzi. Stosunkowo szybko wszyscy składają kolejne elementy układanki i stwierdzają, że to bez wątpienia było samobójstwo. Tak samo wygląda konkluzja śledczych, którzy zajmowali się tą sprawą. W taką wersję wydarzeń nie wierzy brat Luli - prawnik John Bristow, który postanawia wynająć prywatnego detektywa do zbadania okoliczności śmierci dziewczyny. 

Czytaj dalej

Jodi Picoult - Dziewiętnaście minut


Autorka: Jodi Picoult
Tytuł: Dziewiętnaście minut
Tytuł oryginału: Nineteen minutes
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 688

Naprawdę cieszę się, że nie przeczytałam więcej niż kilka książek Jodi Picoult i że nie mam za sobą większej ilości opowieści, które tworzy. To bowiem oznacza, że jeszcze wiele tytułów przede mną i cała paleta różnorodnych historii, które (znając już odrobinę pióro autorki) będą wspaniałym doświadczeniem.

To miał być dzień jak co dzień w liceum Sterling High. Wszystko zmieniło się w chwili, w której jeden z jego uczniów – siedemnastoletni Peter Houghton – przekroczył nie tylko w jego mury, ale i wszelkie granice. Zaczyna się masakra, której skutków nikt nie cofnie. Kolejne strzały i śmierć zbiera swoje żniwo. Czy istnieją jakiekolwiek okoliczności mogące usprawiedliwić to, czego dopuścił się Peter? Jaki wpływ miały wieloletnie prześladowania, które dotykały go ze strony uczniów Sterling High? Czy z pełną premedytacją zaplanował ten dzień, który rzucił się cieniem na całą społeczność miasteczka?

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy