Najlepsze książki 2014 roku

01.01.2015

Rok 2013 obfitował w wiele ciekawych książek - nie inaczej było w roku 2014.
Wśród przeczytanych przeze mnie tytułów dużo pojawiło się takich, które w jakiś sposób zapadły mi w pamięć i jak zwykle trudno było wybrać te najlepsze. 
Kilka jednak chciałabym wyróżnić w tym miejscu, jeszcze raz zachęcając Was do ich lektury.

Kolejność przypadkowa.



Lisa Genova - Lewa strona życia


"Sarah z każdego dnia wyciska tyle ile się da – każda minuta to okazja do odpisania na ważnego maila czy przeczytania notatek na spotkanie.(...) Wystarczy jednak chwila, odrobina nieuwagi i tak skrupulatnie zorganizowana codzienność rozpada się na milion kawałków. Sarah w wyniku wypadku i ciężkiego urazu głowy zaczyna cierpieć na zespół pomijania jednostronnego – jej mózg całkowicie ignoruje lewą stronę wszystkiego, tak jakby ta zupełnie nie istniała.  (...) Lisa Genova stworzyła naprawdę dobrą, niebanalną i wartościową powieść, która potrafi wzruszyć i przede wszystkim stanowi impuls do krytycznego spojrzenia na nasze własne życie. (...) to książka o sile charakteru, który niekoniecznie mierzy się sukcesem zawodowym, ale raczej radzeniem sobie w sytuacji pozornej bezsilności." [fragmenty recenzji]



"Dni Alice wypełnione są różnymi zajęciami i w tym ciągłym biegu zdarza się, że o czymś zapomina. Gdy natężenie takich sytuacji wzrasta,  zaczyna się martwić, ale nie spodziewa się jaką diagnozę usłyszy. Alzheimer o wczesnym początku sprawi, że jej dalsze życie stanie się walką o każde pojedyncze wspomnienie, rozpoznawanie tak dobrze znanych elementów codzienności i zachowanie jak najdłużej świadomości tego, kim jest.(...) Uczynienie kobiety chorej na Alzheimera narratorem powieści musiało być dla autorki nie lada wyzwaniem, ale to właśnie to między innymi stanowi o ogromnej wartości książki. (...) Nieważne, że Alice to tylko bohaterka powieści – łatwo o tym zapomnieć gdy emocje ściskają gardło i zaczynamy zastanawiać się co by było, gdyby kogoś bliskiego lub nas samych dotknął Alzheimer, odbierając niemal wszystko, co w życiu ważne. Niemal." [fragmenty recenzji]

Jonathan Safran Foer - Strasznie głośno, niesamowicie blisko



"(...) myślę o Oskarze Schellu – chłopcu, który zabrał mnie w niezwykłą przygodę ulicami Nowego Jorku i ścieżkami swojego dziecięcego serca. To była niezapomniana wędrówka – pełna emocji, które przeżywa się nawet wówczas gdy ostatnia strona książki już dawno za nami. (...) W „Strasznie głośno, niesamowicie blisko” często przeskakujemy od chwili od chwili. Retrospekcje, listy, wspomnienia – to wszystko przeplata się z właściwą akcją. Poszczególne elementy spajają emocje – takie które niekoniecznie są oczywiste i bezpośrednio przedstawione, a jednak podskórnie odczuwamy je przez to jeszcze mocniej. To pod wieloma względami książka niezwykła i pozostaję pod wrażeniem umiejętności autora do stworzenia czegoś tak niebanalnego." [fragmenty recenzji]

Michael Schofield - Pomóc Jani


"Janni Schofield niemal od zawsze wyróżniała się spośród innych dzieci. (...) Trudno nie przeżywać razem z ojcem tego wszystkiego, o czym pisze. Ta książka będąca zapisem autentycznych zmagań nie raz i nie dwa rozrywa serce i sprawia, że trudno sobie nawet wyobrazić jak ciężka musiała być to walka. Tym bardziej, że więcej w tym wszystkim było porażek niż sukcesów, a jeszcze mniej takich rozwiązań, które w jakikolwiek sposób by pomagały. (...) Pomóc Jani” nie jest lekturą łatwą i to nie tylko dlatego, że porusza tak trudny temat jakim jest schizofrenia u dziecka. W tym zapisie ojcowskich zmagań o córkę jest tyle emocji, że mając jednocześnie na uwadze prawdziwość opowiadanej historii, nie jest się w stanie czytać pozostając obojętnym." [fragmenty recenzji]

Jodi Picoult - Dziewiętnaście minut



"To miał być dzień jak co dzień w liceum Sterling High. Wszystko zmieniło się w chwili, w której jeden z jego uczniów – siedemnastoletni Peter Houghton – przekroczył nie tylko jego mury, ale i wszelkie granice. Zaczyna się masakra, której skutków nikt nie cofnie. (...) Jak to zwykle u J. Picoult bywa, cała historia, którą odnajdujemy na kartach jej powieści wychodzi daleko poza jednotorowo przedstawioną akcje i prostą strukturę. (...) Polecam tym, którzy lubią się mierzyć z niejednoznacznymi moralnie sytuacjami, złożonymi historiami i cenią książki napisane w naprawdę świetnym stylu." [fragmenty recenzji]



 Terry Pratechett - Spryciarz z Londynu

"
Dodger, który tak naprawdę nazywa się zupełnie inaczej (o tym jednak ani słowa - to dosyć drażliwy dla niego temat) zna Londyn jak własną kieszeń. I mowa tu nie tylko o miejscach, które każdy porządny i mniej porządny obywatel może poznać bez większego problemu, ale także o takich do których zagląda raczej niewielu. (...)  Wiele rzeczy w tej książce zasługuje na uznanie, ale w szczególny sposób zachwyciło mnie tak realne przeniesienie do XIX-wiecznego Londynu. Nie sposób uwolnić się od stworzonego w autentyczny sposób klimatu miasta, dalekiego zresztą od sielskiego obrazka. (...)  Spryciarz z Londynu” łączy w sobie wiele elementów, które sprawiają, że to była naprawdę świetna lektura. Taka, która zapewnia rozrywkę, ale jednocześnie niesie ze sobą coś więcej – wzbogaca czytelnika o nowe przyjaźnie zawarte z bohaterami książki czy warte zapamiętania bardzo realistyczne obrazy miejsc – w tym przypadku Londynu." [fragmenty recenzji]



"Zastanawiałam się czy tak szeroko komentowana książka Jacka Ketchuma będzie na tyle brutalna, że nie będę w stanie jej przeczytać. Teraz wiem, że chociaż bólu na jej kartach nie brakuje, to bardziej przerażające i trudne do zniesienia jest przesłanie jakie ze sobą niesie. Zło czai się wszędzie i niewiele trzeba aby wyzwolić jego niszczącą moc. Niezwykle łatwo może ulec zatarciu granica między tym, co właściwe, a tym, co niedopuszczalne. Szczególnie gdy pojawia się przyzwolenie kogoś trzeciego i pokusa, by sprawdzić jak daleko można się posunąć. Przestają mieć znaczenie jakiekolwiek moralne opory, liczy się poczucie władzy i zatracenie w szaleństwie. (...) Ta lektura pozostawia w czytelniku ślad i przez to jest genialna i straszna jednocześnie." [fragmenty recenzji]







Markus Zusak - Złodziejka książek


"Jak wielkie znaczenie mają słowa? Mówi się, że mogą ranić, ale czy potrafią zabijać? I odwrotnie – czy są na tyle silne by komuś uratować życie? Dla Liesiel wybawieniem stają się książki, choć pierwsza z nich – „Podręcznik grabarza” – wydaje się mało pocieszająca i podnosząca na duchu. A jednak samo jej posiadanie daje dziewczynce pewien oręż do przedzierania się przez codzienność. (...)  nie ma przypadkowych zdań i niezdarnie porozrzucanych słów. Są za to emocje, które do mnie osobiście trafiły. Jest również (nie)codzienne życie, w którym odkryć można zarówno małe radości jak i wielkie tragedie oraz cały ogrom cierpienia." [fragmenty recenzji]






Edit: Nie wiem jak mogłam zapomnieć o tym tytule:





"Don Vito Corleone to człowiek, który potrafi pomóc właściwie każdemu, kto znajdzie się w potrzebie. W zamian oczekuje jedynie (albo aż) deklaracji przyjaźni, wiążącą się z tym, że pewnego dnia może on poprosić o wyświadczenie mu jakiejś "drobnej" uprzejmości. (...) Cieszę się, że sięgnęłam po „Ojca Chrzestnego” bo właśnie na takie książki się czeka i takie postaci jak Don Vito Corleone zapadają w pamięć na dłużej. Ta powieść to zresztą jeszcze więcej niż tylko bohaterowie – to misternie zbudowany świat, który zachwyca autentyzmem i nie pozwala przejść obojętnie."[fragmenty recenzji]





Na myśl przychodzi mi jeszcze wiele naprawdę wartych uwagi książek (np. Jodi Picoult - Bez mojej zgody, Dan Brown - InfernoRobert Galbraith - Wołanie kukułki) - wiem jednak, że o wszystkich nie sposób wspomnieć.

Cieszę się, że tak wiele ciekawych tytułów udało mi się poznać - mam nadzieję, że 2015 rok będzie pod tym względem podobny, a nawet jeszcze lepszy.

Jakie tytuły Wam zapadły w tym roku najbardziej w pamięć?
Koniecznie się nimi podzielcie w komentarzach, a jeśli sami tworzyliście podobne zestawienie - zostawcie link.

Zobacz również

19 komentarze

  1. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale mam w planach "Złodziejkę książek" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Złodziejka książek" to jedna z najlepszych książek jakie czytałam. "Lewą stronę życia" czytałam w zeszłym roku - bardzo dobra obyczajówka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi "Złodziejka książek" na pewno zapadnie w pamięć na dłużej.

      Usuń
  3. zainteresowałaś mnie Dziewczyną z sąsiedztwa i Lisa Genovą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :) Na mnie czeka kolejna książka Lisy Genovy i mam nadzieję, że będzie tak samo dobra jak te uwzględnione w zestawieniu.

      Usuń
  4. "Motyl...", "Złodziejka..." i "Ojciec..." to naprawdę dobre książki. "Lewą stronę..." na pewno przeczytam, "Dziewczynę..." też, choć się jej obawiam, a poza tym, zazdroszczę lektury "Strasznie głośno..." - film był wspaniały i nie wątpię, że i książka taka jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - "Strasznie głośno..." to niezwykła książka i bardzo ją polecam. "Dziewczyny..." pamiętam, że też się obawiałam - tej brutalności i tego, że nie dam rady jej przeczytać. Jest jednak do przejścia, chociaż pewne obrazy mogą się na dłużej w pamięci zagnieździć.

      Usuń
  5. Z chęcią przeczytałabym pierwsze trzy pozycje :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam Złodziejkę i Dziewczynę z sąsiedztwa, obie zostawiły ślad w moich myślach. Dodatkowo dziewczyna z sąsiedztwa chyba się nigdy z nich nie ulotni - przerażająca książka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście "Dziewczyna..." to taka pozycja, o której trudno zapomnieć.

      Usuń
  7. Czytałam jedynie ,,Złodziejkę książek" i zgadzam się była fantastyczna! Kolejne dzieła przez Ciebie polecane chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Ojciec chrzestny" - popieram;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy opublikowałam to podsumowanie, ciągle miałam wrażenie, że o czymś ważnym zapomniałam i wreszcie wpadłam na to, że w zestawieniu brakuje "Ojca chrzestnego", a to zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji, które w tym roku poznałam.

      A czytałaś może "Sycylijczyka"?

      Usuń
  9. Nie znam żadnej z tych książek, ale trzy ostatnie mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu poznać prozę Ketchuma.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedyne co czytałam to Złodziejka Książek i też trafiła na listę naj w 2014 :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Najbardziej intryguje mnie "Złodziejka Książek", którą od dawna chcę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podsumowanie roczne - ZAPRASZAM!
    http://monweg.blog.onet.pl/2015/01/02/rozliczam-sie-czyli-podsumowanie-roczne/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link! Z pewnością zajrzę :)

      Usuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy