33 książki, które lubię ♥ na 33. urodziny

Wiecie, że w dzieciństwie myślałam, że moje urodziny są zimą? Byłam za mała żeby wiedzieć, kiedy dokładnie zaczyna się dana pora roku, ale 23 listopada za oknami był już śnieg i to było dla mnie wystarczającym wyznacznikiem :) 

Nie wiem kiedy minęły te 33 lata (i kiedy zorientowałam się, że to jednak jesień), ale tym razem postanowiłam świętować urodziny, przypominając Wam 33 książki, które lubię. Celowo nie piszę o nich najlepsze, najukochańsze, bo takie "naj" zawsze trudno mi wybrać, a i z pewnością o jakiejś ważnej się zapomni. Zostanę więc przy tym, że są to tytuły, które z różnych względów miło wspominam i o których myślę jako o takich, które warto przeczytać. 

Ciekawostka: 11 lat z tych 33, czyli 1/3 życia spędziłam na pisaniu tutaj i nadal uważam, że założenie bloga to była jedna z lepszych decyzji ♥



Czytaj dalej

Kate Morton – Tajemnica domu Turnerów



Kate Morton, Tajemnica domu Turnerów [Homecoming], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2023, 544 strony.

Ewidentnie się powtarzam, ale bardzo lubię książki Kate Morton. Za to nowością będzie, że teraz mam ulubioną powieść australijskiej pisarki i jest to…(werble budujące napięcie) „Tajemnica domu Turnerów”. Ach, cóż to była za historia! Wciągająca, poruszająca, prowadząca czytelnika wieloma różnymi ścieżkami aż do zakończenia, którego wcale nie byłam pewna.

Czytaj dalej

Lucy Maud Montgomery – Emilka z Księżycowego Nowiu



Lucy Maud Montgomery, Emilka z Księżycowego Nowiu [Emily of New Moon], tłum. Ryszarda Grzybowska, Wydawnictwo Literackie, 2014, 390 stron.

Nie znoszę być przeziębiona, ale przynajmniej wynikła z tego jedna dobra rzecz – wróciłam do prozy Lucy Maud Montgomery. Krążyłam wokół regału, szukając czegoś, co w obliczu mocno średniego samopoczucia będzie mi się dobrze czytało. Najpierw mój wybór padł na długo odkładany thriller, ale już po pierwszej stronie wiedziałam, że tylko bym go skrzywdziła – zupełnie do mnie w tamtym momencie taki klimat nie przemawiał. I wtedy pomyślałam o książkach, które zawsze stanowiły dla mnie taki ciepły otulacz na serce, których poznawanie przychodziło mi z lekkością – o serii Ania z Zielonego Wzgórza. Skończyłam ją czytać już jakiś czas temu, ale do tej pory nie zabrałam się za pozostałe książki autorki. Cóż, przyszedł wreszcie czas, by to zmienić i nie waham się stwierdzić, że czas to był idealny.

Czytaj dalej

Harlan Coben – Za wszelką cenę


Harlan Coben, Za wszelką cenę [I Will Find You], tłum. Robert Waliś, Albatros, 2023, 416 stron.

Lubię książki Harlana Cobena i już od lat nic się w tym względzie nie zmienia. Może tylko kiedyś czułam większą pewność, że kolejna historia będzie totalnie porywająca, ale to chyba kwestia tego, że sięgając po coraz więcej powieści danego autora, trudno zawsze czuć tę samą siłę przyciągania. Pewnie dlatego teraz, kiedy zaczynam z nim nową przygodę, zastanawiam się do którego zbioru wskoczy tym razem – tych tytułów, od których trudno się było oderwać i mnie zaskoczyły, czy może takich, gdzie zabrakło trochę tego ognia i było zbyt przewidywalnie. Od razu zdradzę wam, że „Za wszelką cenę” to mieszanka – czytało mi się ją tak, jak lubię najbardziej, czyli strony przewracały się same, a historia okazała się bardzo wciągająca, ale zbyt szybko odkryłam rozwiązanie i zabrakło mi na końcu jakiegoś plot twista, który by zmienił cały obrazek.

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie października

Lubię te comiesięczne krótkie podsumowania, chociaż pokazują mi też, że nie czytam już tyle, co kiedyś. Staram się jednak nad tym specjalnie nie roztkliwiać. Są momenty, kiedy jest tego czasu na lekturę więcej i takie, gdy jest mniej. Zaczynam jednak coraz mocniej myśleć o tych książkach, których czytanie zawsze odkładam na później i mam nadzieję, że ten jesienno-zimowy czas będzie sprzyjał sięganiu po więcej takich właśnie pozycji.


Czytaj dalej

Jane Harper – Ocaleni



Jane Harper, Ocaleni
[The Survivors], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2023, 400 stron.

Wydawało mu się, że już sobie z tym poradził, ale poczucie winy nadal potrafi go dotkliwie pokąsać. Szczególnie, gdy wraca w rodzinne strony i odwiedza znajome miejsca. Kieran Elliott doskonale wie, że może tam spotkać ludzi, dla których jest mordercą. I nawet go to nie dziwi. Sam przecież wciąż czuje czasami, jak wydarzenia sprzed lat próbują niczym głaz przytwierdzony do nogi wciągnąć go na dno. Teraz na powierzchni trzyma go ukochana i córka, ale tu, w Evelyn Bay, wszystko odżywa. A kiedy na plaży zostaje znaleziona martwa dziewczyna, powrót do przeszłości wydaje się nieunikniony…

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy