J. D. Barker – W jej sercu czai się mrok



J. D. Barker, W jej sercu czai się mrok [She Has A Broken Thing Where Her Heart Should Be], tłum. Agata Ostrowska, Czarna Owca, 2022, 854 strony.

Wiedziałam, że pióro J. D. Barkera zdecydowanie mi odpowiada (pokazała to genialna kryminalna seria #4MK, a także klimatyczna powieść „Dracul”), ale nastawiłam się, że na jego najnowszą książkę „W jej sercu czai się mrok”, która ma ponad 850 stron, muszę sobie mimo wszystko zarezerwować trochę więcej czasu. Szybko okazało się jednak, że tej objętości zupełnie się nie czuje, bo styl amerykańskiego autora jest na tyle zajmujący, że strony właściwie przewracają się same. I możliwe, że gdybym miała wystarczającą ilość wolnych godzin na czytanie, to mogłabym ją pochłonąć na raz. Nie oznacza to jednocześnie, że wszystko mi w tej historii odpowiadało, bo zdradzę wam już teraz, że jest coś, co nie pozwoliło mi popaść w całkowity zachwyt.

Czytaj dalej

Agatha Christie – Tajemnica Sittaford



 Agatha Christie, Tajemnica Sittaford [The Sittaford Mistery], tłum. Maria A. Biernacka. Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015, 254 strony.

Przyznaję od razu, że tym razem nie potraktowałam dobrze Agathy Christie. Najpierw zapewniałam, że stęskniłam się za jej kryminalnymi historiami, bo ostatni raz spotkałyśmy się wiele miesięcy temu („Morderstwo na plebanii”), a później, kiedy chciała mi pokazać co wydarzyło się w Rezydencji Sittaford, ja mocno z doskoku skupiałam na niej uwagę. Zabrakło mi czasu, a jak już znalazłam czas, to brakowało mi siły, by oprzeć się miękkiej poduszce, która momentalnie przynosiła sen. Na szczęście to wszystko nie przeszkodziło mi ostatecznie w czerpaniu przyjemności z lektury i rozwiązywania ciekawej zagadki.

Czytaj dalej

Delia Owens – Gdzie śpiewają raki


Delia Owens, Gdzie śpiewają raki [Where the Crawdads Sing], tłum. Bohdan Maliborski, Świat Książki, 2022, 416 stron.

Kya przez lata budowała w sobie siłę, która nie tylko pozwoliła jej przetrwać samotnie na mokradłach, ale też stanowiła tarczę w zderzeniu z ludźmi, którzy nie chcieli zrozumieć, że jest kimś więcej niż Dziewczyną z Bagien i dzikuską wolącą towarzystwo mew niż człowieka. Ten niegościnny dla wielu (a dla niej piękny i niesamowity) obszar nie bardzo interesował mieszkańców pobliskiego miasteczka, przynajmniej do momentu, gdy w okolicy, przy starej wieży obserwacyjnej, dwóch chłopców znalazło ciało Chase’a Andrewsa.

Czytaj dalej

Lauren Weisberger – Nie ma tego złego



Lauren Weisberger, Nie ma tego złego [When Life Gives You Lululemons], tłum. Robert Waliś, Alabtros, 2022, 432 strony.
Diabeł ubiera się u Prady, tom 3.

Sięgając po „Nie ma tego złego” liczyłam na historię lekką i przyjemną, przez którą płynie się na totalnym luzie i z uśmiechem. Nie nastawiałam się na nic przełomowego, bo w przypadku takich tytułów ważne jest dla mnie po prostu łatwe zaangażowanie się w książkę i to miłe uczucie rozluźnienia w trakcie czytania. Problem w tym, że powieść Lauren Weisberger okazała się mniej zajmująca niż przewidywałam i znacznie bardziej przeciętna, niż byłabym w stanie bez żadnych zastrzeżeń zaakceptować. 

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie sierpnia

Sierpień przywitał mnie choróbskiem i gdy przy tej okazji miałam więcej czasu na czytanie, to nie miałam na to niestety siły. Na szczęście w drugiej połowie miesiąca wykorzystałam nieco urlopu, by zatopić się w książkach. Ostatecznie w ten letni czas udało mi się poznać poniższe tytuły:



Czytaj dalej

Przemysław Piotrowski – Bagno

Przemysław Piotrowski, Bagno, Czarna Owca, 2022, 448 stron.
Igor Brudny, tom 5.

Ci, którzy do tej pory czuli się bezkarni, od tej chwili będą musieli ciągle oglądać się za siebie. To zresztą i tak im niewiele pomoże, bo jeśli Sędzia weźmie ich na celownik i postanowi pokazać całemu światu jak karze ich za popełnione grzechy, to nic go nie powstrzyma. Postać w katowskim kapturze w trakcie transmisji internetowej torturuje znanego duchownego, który przez lata bardziej niż Bogu służył pieniądzom i nie miał skrupułów, by zaspokajać swoje chore żądze. Teraz przyszedł moment, by za to wreszcie zapłacić…

Czytaj dalej

Camilla Läckberg - Morderstwa i woń migdałów



Camilla Läckberg, Morderstwa i woń migdałów [Mord och mandeldoft], tłum. Inga Sawicka, Czarna Owca, 2022, 280 stron.

Już od dawna planowałam sięgnąć po „Morderstwa i woń migdałów”, ale ciągle było mi jakoś nie po drodze. Od lektury „Czarownicy”, czyli ostatniego na tamten moment tomu Sagi o Fjällbace (szykuje się kolejny!) minęło już trochę czasu i pomyślałam, że ta niewielkich rozmiarów antologia będzie takim miłym przypomnieniem klimatu, do którego przyzwyczaiła mnie autorka. I rzeczywiście tak było, a co więcej miałam nawet okazję spotkać kilku bohaterów znanych mi z wspomnianej wcześniej serii.

Czytaj dalej

Harlan Coben – Brakujący element



Harlan Coben, Brakujący element
[The Match], tłum. Magdalena Słysz, Albatros, 2022, 416 stron.
Wilde, tom 2

Przyznaję, że trochę się „Brakującego elementu” obawiałam, bo chociaż pierwszy tom serii, czyli „Chłopiec z lasu” nie był wcale złą powieścią, to jednak pozostawił mnie z niedosytem. Nie chciałam powtórki z rozrywki, a z drugiej strony byłam ciekawa, na czym tym razem skupi się autor. Cieszę się, że lektury nie odpuściłam, bo Harlan Coben postawił na to, czego mi poprzednio brakowało, czyli na historię Wilde’a, który jako dziecko został znaleziony w lesie. 

Czytaj dalej

Jonathan Levi & Emma French - Za murami Broadmoor



Jonathan Levi & Emma French, Za murami Broadmoor [Inside Broadmoor], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2022, 200 stron.

O ile tematyka true crime nie jest mi obca, o tyle akurat o szpitalach psychiatrycznych, w których przebywali i przebywają przestępcy odpowiedzialni za brutalne zbrodnie, wiem niewiele. Pewnie dlatego pomyślałam, że publikacja, która traktuje o jednym z takich miejsc będzie dobrym wstępem do poznania tematu. Tym bardziej, że zdawało się, że „Za murami Broadmoor” stanowić będzie porządnie przygotowane studium tej instytucji i dostarczy mi wielu odpowiednio opracowanych informacji. Nie twierdzę, że nie dostarczyła mi ich wcale, ale prawdę mówiąc jako całość okazała się dla mnie dużym rozczarowaniem.

Czytaj dalej

Amor Towles – Lincoln Highway



Amor Towles, Lincoln Highway [The Lincoln Highway], tłum. Anna Gralak, Znak Literanova, 2022, 556 stron.

Emmett doskonale rozumie, że wystarczy moment, jedna decyzja, by życie zupełnie zmieniło kierunek. Poddał się karze za to, co zrobił i teraz wraca do domu, by w wieku osiemnastu lat mierzyć się z codziennością pełną wyzwań. Czeka na niego ośmioletni brat, którym musi się zająć i to w sytuacji, gdy rodzinną farmę po śmierci ojca właśnie przejmuje bank. Chłopak ma jednak w głowie całkiem solidny plan i niebieskiego studebakera, do którego mogą wsiąść i wyruszyć w drogę. Problem w tym, że niemal od początku nic nie będzie szło tak, jak to sobie założył.

Czytaj dalej

Ginger Jones - Miłość ma smak halloumi



Ginger Jones, Miłość ma smak halloumi [You Had Me at Halloumi], tłum. Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik, Wydawnictwo Kobiece, 2022, 400 stron.

Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota, by sięgnąć po taką totalnie lekką, przyjemnie ogrzewającą serducho książkę. Może być trochę banalna i nie musi mnie wcale zaskakiwać, ale grunt, żebym poczuła się totalnie wciągnięta w historię i zamknęła ją z poczuciem miło spędzonego czasu. Niestety, czasami zdarza się tak, że nawet nie mając jakichś wielkich oczekiwań można się rozczarować, trafiając na powieść, która niekoniecznie jest zła, ale ma inną wadę – ani ziębi, ani grzeje. Jak się już pewnie domyślacie, tak właśnie było w przypadku „Miłość ma smak halloumi”.

Czytaj dalej

Kate Morton – Zapomniany ogród



Kate Morton, Zapomniany ogród [The Forgotten Garden], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2022, 544 stron.

„Zapomniany ogród” Kate Morton był dla mnie takim miłym przypomnieniem, że naprawdę dobrze czuję się w historiach wielopokoleniowych, gdzie wszystko toczy się wokół rodzinnych tajemnic, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a całość jest niezwykle klimatyczna. To wszystko znalazłam u australijskiej pisarki już jakiś czas temu, przy okazji „Córki zegarmistrza” i teraz, przy drugim spotkaniu, znowu poczułam przyjemność zatopienia się w barwnej i zajmującej opowieści.

Czytaj dalej

Henrik Fexeus, Camilla Läckberg – Mentalista



Henrik Fexeus, Camilla Läckberg, Mentalista [Box], tłum. Inga Sawicka, Czarna Owca, 2022, 678 stron.
Mentalista, tom 1.

Ta iluzja zdecydowanie nie miała szczęśliwego zakończenia i próżno było czekać na brawa po jej ujrzeniu… Oglądający efekt wprawdzie zaniemówili z wrażenia, ale nie ze względu na zręczność magika, a na brutalność mordercy, który zamknął młodą kobietę w skrzyni, a następnie przebił ją mieczami. Pracująca nad sprawą Mina zwraca się o pomoc do Vincenta Waldera, który od dawna ma do czynienia ze sceną, nieobca mu jest iluzja, a przede wszystkim znany jest jako mentalista i potrafi dostrzec rzeczy, które innym umykają. 

Czytaj dalej

Kerri Maniscalco - Królestwo Nikczemnych



Kerri Maniscalco, Królestwo Nikczemnych
[Kingdom of the Wicked], tłum. Andrzej Goździkowski, 
You&Ya. 2022, 448 stron.
Królestwo Nikczemnych, tom 1.

Jestem głodna po „Królestwie Nikczemnych” – w sensie dosłownym, bo są w tej książce takie fragmenty dotyczące jedzenia, że miałam ochotę wskoczyć między strony, wyciągnąć przed siebie talerz i liczyć na to, że główna bohaterka się ze mną czymś podzieli. Jestem też głodna wrażeń, na które liczyłam sięgając po tę historię, a których niestety w dużej mierze mi zabrakło.

Czytaj dalej

Sophie Haydock – Cztery muzy



Sophie Haydock, Cztery muzy [The Flames], tłum. Izabela Matuszewska, Albatros, 2022, 480 stron.

Mogę podejść do swojej biblioteczki, z dolnej półki wyciągnąć leksykon malarstwa i przeglądać go z miną znawcy tematu, ale to nie zmieni faktu, że tak naprawdę o tej gałęzi sztuki nie wiem zbyt wiele. Kojarzę najpopularniejszych twórców i garść najbardziej znanych obrazów, ale nic poza tym. Pewnie dlatego nie byłam pewna czy odnajdę się w książce „Cztery muzy” Sophie Haydock, bo chociaż miałam już do czynienia z powieścią, gdzie malarstwo odgrywa ważną rolę (Elizabeth Macneal - Fabryka lalek) to tutaj mimo fikcji literackiej mamy do czynienia z autentycznymi postaciami. W gruncie rzeczy okazało się jednak, że po pierwsze lektura była okazją do poznania artysty, którego nie znałam, a po drugie kluczowe było tu spojrzenie na przeżycia i emocje, a do tego gruntowna znajomość sztuki nie była wcale konieczna.   

Czytaj dalej

Richard Chizmar, Stephen King - Ostatnia misja Gwendy



Richard Chizmar, Stephen King, Ostatnia misja Gwendy [Gwendy's final task] tłum. Danuta Górska, Albatros, 2022, 290 stron.
Pudełko z guzikami Gwendy, tom 3

Gwendy ma już sześćdziesiąt cztery lata (a ja nadal, podobnie jak przy drugim tomie, jakoś mimowolnie widzę w niej tę dwunastolatkę, którą poznałam przy „Pudełku z guzikami Gwendy”) i sporo już w swoim życiu przeżyła. Najważniejsza misja jednak dopiero przed nią i od jej powodzenia, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało, zależeć będą losy świata. 

Czytaj dalej

Stephen King – Podpalaczka



 Stephen King, Podpalaczka
[Firestarter], tłum. Krzysztof Sokołowski, Albatros, 2021, 512 stron.

Sięgnęłam po „Podpalaczkę” nieco szybciej niż planowałam, głównie dlatego, że zamierzam wybrać się na seans do kina, by obejrzeć film na jej podstawie. Jak można się domyślać po tytule, temperatura w tej historii niejednokrotnie osiąga poziom szalenie wysoki i pewnie dlatego żałuję, że mi zajęło blisko połowę książki, by poczuć wobec niej coś więcej niż tylko letni powiew emocji.

Czytaj dalej

Donato Carrisi – Jestem otchłanią



Donato Carrisi, Jestem otchłanią [Io sono l'abisso], tłum. Anna Osmólska-Mętrak, Albatros, 2022, 352 strony.

Mama zabiera na basen swojego pięcioletniego synka, by nauczyć go pływać. Obiecała mu to już kilka tygodni temu i chłopiec jest podekscytowany Wielką Przygodą. Pozornie zwyczajna sytuacja, która szybko przeradza się w coś zdecydowanie dalekiego od normalności. Czy to był początek wszystkiego? A może mrok krył się już gdzieś wcześniej?

Lata później pewien sprzątający mężczyzna widzi w swojej pracy coś więcej niż większość ludzi. Dla niego śmieci są jak elementy czyjejś historii - tej prawdziwej, nieprzefiltrowanej przez to, jacy chcemy się wydawać. On sam jest cichy, skrupulatny, totalnie niezauważalny przez innych w ich codzienności. Niewidzialny ktoś, kto być może właśnie teraz odnajduje ukryte znaczenia w wysypanych z worka resztkach i jest już gotowy, by odkryte sekrety wykorzystać…

Czytaj dalej

Sam Holland – Echo Man



Sam Holland, Echo Man [The Echo Man], tłum. Radosław Madejski, Muza, 2022, 448 stron.

Podobno historia lubi się powtarzać, ale są takie wydarzenia, które chciałoby się zamknąć w przeszłości na cztery spusty, wyrzucając przy okazji klucz. Pamiętać ze względu na ofiary, ale nigdy nie przeżywać niczego podobnego. Działania seryjnych morderców  to właśnie to, co nawet po wielu latach budzi grozę i strach. Problem w tym, że jest ktoś, kto zaczyna odtwarzać przerażające zbrodnie antybohaterów z pierwszych stron gazet, którzy z ogromnym okrucieństwem pozbawiali życia innych. Dlaczego to robi? Jak daleko się posunie? I najważniejsze – jak go złapać, skoro nie zostawia żadnych śladów na miejscach zbrodni? 

Czytaj dalej

Daphne du Maurier - Oberża na pustkowiu



Daphne du Maurier, Oberża na pustkowiu [Jamaica Inn], tłum. Wacława Komarnicka, Albatros, 2022, 336 stron.

Byłam pewna, że po świetnej „Mojej kuzynce Racheli” i dobrej (choć mniej zaskakującej) „Rebece” będę jeszcze chciała się z ich autorką literacko spotkać. Nic wcześniej o „Oberży na pustkowiu” nie czytałam i teraz cieszę się, że zupełnie nie wiedziałam o czym ta historia właściwie jest. Dzięki temu towarzyszyła mi od początku taka przyjemna niepewność wobec tego, co znajdę między kartami książki i ciekawość, w jakim kierunku pchnie pisarka stworzonych bohaterów. Nie miałam pojęcia kto w tej opowieści jest dobry, a kto zły, komu ufać, a kto na zaufanie nie zasługuje, a Daphne du Maurier tę atmosferę pełną napięcia umiejętnie podsycała.

Czytaj dalej

Adrian Ksycki – Telepata

 Adrian Ksycki, Telepata, Czarna Owca, 2022, 432 strony.

Choć niewątpliwie byłam „Telepaty” ciekawa, to na początku czytania pojawił się we mnie nagle spory sceptycyzm, choć innego rodzaju niż ten, z jakim spotyka się nieustannie główny bohater Michał Pakulski. Nie podważałam bowiem jego umiejętności widzenia więcej niż inni ludzie, a raczej zaczęłam wątpić czy sytuacja, w której akcję popycha do przodu jakaś nagła wizja będzie mi się podobała. Jak miałabym komuś takiemu dotrzymać kroku i czy dla niego cokolwiek będzie zagadką? Szybko okazało się jednak, że bycie telepatą też ma różne ograniczenia i nie daje odpowiedzi na wszystko. A przynajmniej niekoniecznie od razu. 

Czytaj dalej

Valérie Perrin – Życie Violette



Valérie Perrin, Życie Violette [Changer l'eau des fleurs], tłum. Wojciech Gilewski, Albatros, 2022, 480 stron.

Czasami trafiam na książki, w które łatwo niespiesznie się zatopić, a jakoś trudno o nich pisać, żeby w pełni uchwycić ich esencję. „Życie Violette” to jedna z takich historii – barwna, nietuzinkowa, zwykła i niezwykła jednocześnie. O codzienności mającej wiele odcieni, o ludzkich dramatach i radościach, o życiowej drodze z wieloma zakrętami i kilkoma głównymi przystankami, w tym jednym szczególnie ważnym – cmentarzem.

Czytaj dalej

Carsten Henn – Spacerujący z Książkami



Carsten Henn, Spacerujący z Książkami [Der Buchspazierer], tłum. Danuta Fryzowska, Marginesy, 2022, 272 strony.

Kiedyś już o tym wspominałam, ale pozwolę sobie na małe powtórzenie – książki o książkach, księgarniach, bibliotekach i czytelniczej pasji to coś, do czego mam słabość. Gdy te motywy wysuwają się na pierwszy plan to jest spora nadzieja, że dobrze się w takiej historii odnajdę (tak było chociażby w przypadku „Księgi wieszczb”, „Cienia wiatru”, „Magicznej Biblioteki Bibbi Bokken”, „O dziewczynce, która chciała ocalić książki”). Zdarzają się oczywiście powieści mniej porywające („Wiśniowy Klub Książki”), ale miałam przeczucie, że „Spacerujący z Książkami” Carstena Henna, o którym dziś chciałam wam opowiedzieć, będzie należał do tych, które wywołują w sercu ciepło.

Czytaj dalej

Romy Hausmann – Ukochane dziecko



Romy Hausmann, Ukochane dziecko [Liebes Kind], tłum. Agata Teperek, W.A.B., 2022, 380 stron.

Kiedy przy czytaniu książki od pierwszych stron towarzyszy mi dreszcz niepokoju i podszyta strachem niepewność wobec tego, co będzie dalej, to wiem, że to może być jedna z tych powieści, które lubię najbardziej – niejednoznaczna, wciągająca od początku do końca i zaskakująca. Cóż, od razu zdradzę wam, że to całkiem trafny opis dla „Ukochanego dziecka” Romy Hausmann.

Czytaj dalej

Kim Holden – Promyczek



Kim Holden, Promyczek [Bright Side], tłum. Katarzyna Agnieszka Dyrek, Filia, 2022, 586 stron.

Ostatnio dosyć często trafiam na książki, co do których mam jakieś „ale”. Czasami jest to coś konkretnego, innym razem mam po prostu poczucie niedosytu czy niewykorzystanego potencjału. I pewnie nie byłoby to jakimś wielkim problemem, gdyby nie fakt, że te zastrzeżenia zazwyczaj mieszają się z elementami, dzięki którym dana powieść mi się podobała. A ja wbrew pozorom lubię konkrety i ten brak jednoznacznej oceny sprawia, że czuję, jakbym lawirowała między jedną opcją, a drugą i ostatecznie nie wpasowywała się w żadną. Ani nie zakochałam się w „Promyczku”, ani nie miałam chwili, gdy chciałam porzucić lekturę. Ani ta historia nie roztrzaskała mi serca na kawałeczki, ani nie pozostawiła obojętną.

Czytaj dalej

Anna Bailey - Przedsionek piekła



Anna Bailey, Przedsionek piekła [Tall Bones], tłum. Małgorzata Stefaniuk, Albatros, 2022, 384 strony.

Emma będzie sobie wyrzucała, że nie przekonała Abigail, by ta wróciła z nią z imprezy i nie szła do lasu na spotkanie z jakimś chłopakiem. Skąd miała jednak wiedzieć, że ostatni raz widzi przyjaciółkę i niedługo całe miasteczko będzie się zastanawiało czy dziewczyna uciekła („z takiego domu to kto by się dziwił”), czy stało się coś gorszego…

Czytaj dalej

Sophie Anderson - Zaczarowany zamek



Sophie Anderson, Zaczarowany zamek [The Castle of Tangled Magic], tłum. Przemysław Hejmej, Young, 2022, 382 strony.

Olia czuje, że Zamek Mila to jej miejsce na Ziemi. Jest tu szczęśliwa i ta niesamowita budowla z wieloma wieżami i korytarzami nadal budzi w niej ekscytację, bo jeszcze nie wszystko zdołała odkryć. Często wydaje jej się, że tu i ówdzie dostrzega skrawki magii, ale nie do końca potrafi zatrzymać te momenty na dłużej. Przyjdzie jednak chwila, gdy będzie musiała naprawdę w magię uwierzyć, bo od tego będzie zależało, czy zdoła uratować swój dom. Zbliża się coroczne święto pełni księżyca, lecz zrywa się burza z wichurą, która czyni wiele uszkodzeń. Obchody są zagrożone, ale szybko okazuje się, że niebezpieczeństwo jest znacznie większe niż można się było początkowo spodziewać…

Czytaj dalej

Riley Sager – Zamknij wszystkie drzwi



Riley Sager, Zamknij wszystkie drzwi [Lock Every Door], tłum. Ryszard Oślizło, Mova, 2022, 432 strony.

Przyznaję – sięgnęłam po „Zamknij wszystkie drzwi” na fali zachwytów tą powieścią, na które nie sposób było się nie natknąć chociażby na Instagramie. Z jednej strony zazwyczaj staram się odczekać ten największym boom na daną książkę, żeby podejść do niej bardziej na chłodno, ale z drugiej przekonałam się też już kilka razy (na przykład przy „Schronisku” Sama Lloyda), że polecajki osób, którym w tym książkowym świecie ufam (i mają podobny gust do mojego) często się sprawdzają. Czy tak było i tym razem?

Czytaj dalej

Peter Mohlin, Peter Nyström – Druga siostra



Peter Mohlin, Peter Nyström, Druga siostra [Den andra systern], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2022, 368 stron.

Pamiętam, że uznałam pierwszy tom serii Zbrodnia z Karlstad („Ostatnie życie”) za solidny kryminał, chociaż nie wywołał on we mnie wielkiego napięcia i nie zdołał zaskoczyć. Liczyłam na to, że „Druga siostra” będzie mocnym uderzeniem, bogatszym o to, czego zabrakło mi przy pierwszym spotkaniu ze szwedzkim duetem pisarzy. Tym razem nie odgadłam zakończenia, więc jeden z punktów mamy odhaczony, ale przyznaję, że całość, chociaż całkiem dobra, nie zdołała mną wstrząsnąć.

Czytaj dalej

Agatha Christie – Morderstwo na plebanii



Agatha Christie, Morderstwo na plebanii [The Murder at the Vicarage], tłum. Beata Hrycak, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016, 272 strony.

Trzymajcie się mocno, bo „Morderstwo na plebanii” to totalna jazda bez trzymanki i jeśli raz wypadniecie z torów, to później może być ciężko na nie wrócić. To także pierwsza powieść w dorobku Agathy Christie, w której pojawia się panna Marple i chociaż ja miałam okazję poznać ją już przy okazji innej powieści, to byłam ciekawa czy ponowne spotkanie wywoła we mnie podobne przemyślenia co poprzednio.

Czytaj dalej

Richard Chizmar – Magiczne piórko Gwendy



Richard Chizmar, Magiczne piórko Gwendy [Gwendy’s magic feather], tłum. Danuta Górska, Albatros, 2022, 224 strony.
Pudełko z guzikami Gwendy, tom 2.

Gwendy ma trzydzieści siedem lat i jej życie potoczyło się całkiem ciekawym torem – popularna pisarka, nagrodzona Oscarem (!) reżyserka, a teraz kongresmenka pełna ideałów. I tylko czasami (częściej niż by chciała) wracają do niej wydarzenia sprzed lat, które zapoczątkowało spotkanie z mężczyzną w meloniku i pewne magiczne pudełko. Jest koniec roku 1999, zbliża się świąteczny czas i główna bohaterka wolne dni planuje spędzić w rodzinnym Castle Rock. Przed wyjazdem dzieje się coś, co całkowicie ją rozbija – pudełko po latach nagle do niej wraca. Kolorowe przyciski oznaczające między innymi kontynenty, szufladka, w której po pociągnięciu dźwigienki pojawiają się czekoladki w kształcie zwierzątek – niby nic niezwykłego, ale Gwendy doskonale pamięta czym może być ten przedmiot i jak wielka odpowiedzialność i wielkie pokusy się z nim wiążą…

Czytaj dalej

William Lindsay Gresham - Zaułek koszmarów



William Lindsay Gresham, Zaułek koszmarów [Nightmare Alley], tłum. Ryszard Oślizło, Mova, 2022, 400 stron.

Jeszcze zanim na dobre weszłam do świata nietypowego jarmarku, horoskopów, odkrywania przyszłości z kart tarota, czytania w myślach i sięgania za zasłonę śmierci dzięki mediumizmowi już miałam w głowie obraz tego, jak taka (nie)rzeczywistość mogłaby wyglądać, jak mocno będzie oddziaływać na moją wyobraźnię i ile wrażeń z pewnością mi dostarczy. To wszystko wydarzyło się jeszcze przed otwarciem książki „Zaułek koszmarów”, a przyczyną tego była i niezwykle sugestywna okładka, i trailer produkcji o tym samym tytule w reżyserii Guillermo del Toro (film chciałam obejrzeć po lekturze, ale nie udało mi się już załapać na seans. Kiedyś nadrobię!). Mogłabym więc  uznać, że wpadłam w pułapkę własnych oczekiwań (i częściowo pewnie tak było), ale tak naprawdę myślę, że niezależnie od wszystkiego i tak powieść Williama Lindsay’a Greshama wzbudziłaby we mnie niestety niedosyt. 

Czytaj dalej

Annette Christie - Ósma szansa na miłość



Annette Christie, Ósma szansa na miłość [The Rehearsals], tłum. Anna Rajca-Salata, Muza, 2022, 384 strony.

Ostatni raz z motywem powtarzania się dnia miałam z tego pamiętam do czynienia przy genialnej powieści Stuarta Turtona „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”, ale była to zdecydowanie kryminalna historia. Byłam więc ciekawa jak ten pomysł, niełatwy zresztą do realizacji, bo pociągający za sobą ryzyko zanudzenia czytelnika, zostanie wykorzystany w zupełnie innym – bardziej obyczajowym i romantycznym - klimacie.

Czytaj dalej

Nicholas Sparks – Jedno życzenie



Nicholas Sparks, Jedno życzenie [The Wish], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2022, 448 stron.

Przyznaję, że różnie mi się z Nicholasem Sparksem układa. Przeszliśmy już przez delikatne zainteresowanie („Wybór”), dosyć gorzkie rozczarowanie („Pamiętnik”) i kilka przyjemnie spędzonych godzin („Powrót”). Teraz miałam okazję sięgnąć po kolejną powieść autora – „Jedno życzenie” – i z jednej strony znowu czułam taką łatwość przewracania kolejnych stron i zatopienia się w stworzonej przez niego historii, a z drugiej coraz mocniej utrwala mi się w głowie przekonanie, że nie jest to pisarz, który potrafi mnie zaskoczyć.

Czytaj dalej

C. J. Tudor – Inni ludzie



 C. J. Tudor, Inni ludzie [The Other People], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2020, 424 strony.

Zdecydowanie lubię sięgać po książki C. J. Tudor, bo do tej pory każde spotkanie pozwalało mi na bardzo szybkie zaczytanie się w stworzonej przez nią historii i przewracanie kolejnych stron z dużym zainteresowaniem. Jej pióro jeszcze ani razu mnie pod tym względem nie zawiodło, nawet jeśli co do innych elementów powieści miewałam czasami jakieś zastrzeżenia. Nie pozwalały mi one na totalny zachwyt, ale też nie przeszkadzały na tyle, żeby odebrać przyjemność czytania. „Inni ludzie” właściwie bardzo dobrze się w to wszystko wpisują – ekspresowe zaczytanie, mocne zaintrygowanie fabułą i lekkie napięcie, ale również jakieś „ale”, czyli elementy, które można było potraktować nieco inaczej. 

Czytaj dalej

Trygve Gulbranssen – A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal


 Trygve Gulbranssen, A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal [Og bagom synger skogene. Det blåser fra Dauingfjell] tłum. Henryk Goldmann, Henryk Leśniewski, Zysk i S-ka, 2021, 558 stron.

Nie od razu poczułam, że historia, którą oddał w ręce czytelników w latach 30. XX wieku norweski pisarz Trygve Gulbranssen tak bardzo do mnie przemówi, tak silnie mnie do siebie przywiąże. Podobnie jak niektórzy stworzeni przez niego bohaterowie serce miałam początkowo raczej obojętne, a myśli moje krążyły bardziej dookoła kolejnych wydarzeń niż naprawdę się w nie angażowały. Minęła jedna chwila, minęły dwie, zaczęłam bliżej poznawać „ludzi z północy” i przepadłam całkowicie, dając się wciągnąć w trudne koleje losu rodu Björndalów.

Czytaj dalej

Jostein Gaarder – W sam raz. Krótka opowieść o prawie wszystkim



Jostein Gaarder, W sam raz. Krótka opowieść o prawie wszystkim [Akkurat Passe. En Liten Fortelling Om Nesten Alt], tłum. Iwona Zimnicka, Czarna Owca, 2021, 128 stron.

Tak niewielka objętościowo książka, tak niewiele czasu przy niej spędziłam, a tak jakoś trudno mi o niej pisać i właściwie sama nie wiem dlaczego. Wszystko wydaje się nie trafiać w punkt, przemykać jedynie obok sedna, błądzić po powierzchni, gdy to pod nią kryją się różne niejednoznaczne emocje. Nie chcę pisać o prawie wszystkim, o czym ta historia jest, bo pewnie zdradziłabym zbyt dużo. Chciałabym napisać o niej w sam raz, ale do uzyskania takiej równowagi słów musiałabym mieć poukładane myśli po lekturze, a te jakoś ułożyć się nie chcą.

Czytaj dalej

Miska Rantanen - Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku



Miska Rantanen, Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku [Kalsarikänni: suomalainen opas hyvään elämään] tłum. Katarzyna Aniszewska, Sensus, 2019, 186 stron.

Mam z „Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku” pewien problem, bo z jednej strony wydaje mi się, że to mógł po prostu nie być dobry moment na czytanie tej książki, a z drugiej nie jestem wcale pewna czy w innym faktycznie spodobałaby mi się bardziej…

Czytaj dalej

Patrick Süskind – Pachnidło



Patrick Süskind, Pachnidło. Historia pewnego mordercy [Das Parfum: die Geschichte eines Mörders], tłum. Małgorzata Łukasiewicz, W.A.B., 2021, 320 stron.

Różne etapy przechodziłam z powieścią „Pachnidło” – od silnej fascynacji i zaintrygowania na początku, przez spadek emocji i lekkie zniechęcenie gdzieś w środku aż po szeroko otwarte oczy na końcu. Pewne jest, że trochę inaczej sobie tę historię wyobrażałam, ale jednocześnie cieszę się, że wreszcie miałam okazję te wyobrażenia skonfrontować z rzeczywistością.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy