Daphne du Maurier - Oberża na pustkowiu



Daphne du Maurier, Oberża na pustkowiu [Jamaica Inn], tłum. Wacława Komarnicka, Albatros, 2022, 336 stron.

Byłam pewna, że po świetnej „Mojej kuzynce Racheli” i dobrej (choć mniej zaskakującej) „Rebece” będę jeszcze chciała się z ich autorką literacko spotkać. Nic wcześniej o „Oberży na pustkowiu” nie czytałam i teraz cieszę się, że zupełnie nie wiedziałam o czym ta historia właściwie jest. Dzięki temu towarzyszyła mi od początku taka przyjemna niepewność wobec tego, co znajdę między kartami książki i ciekawość, w jakim kierunku pchnie pisarka stworzonych bohaterów. Nie miałam pojęcia kto w tej opowieści jest dobry, a kto zły, komu ufać, a kto na zaufanie nie zasługuje, a Daphne du Maurier tę atmosferę pełną napięcia umiejętnie podsycała.

Czytaj dalej

Adrian Ksycki – Telepata

 Adrian Ksycki, Telepata, Czarna Owca, 2022, 432 strony.

Choć niewątpliwie byłam „Telepaty” ciekawa, to na początku czytania pojawił się we mnie nagle spory sceptycyzm, choć innego rodzaju niż ten, z jakim spotyka się nieustannie główny bohater Michał Pakulski. Nie podważałam bowiem jego umiejętności widzenia więcej niż inni ludzie, a raczej zaczęłam wątpić czy sytuacja, w której akcję popycha do przodu jakaś nagła wizja będzie mi się podobała. Jak miałabym komuś takiemu dotrzymać kroku i czy dla niego cokolwiek będzie zagadką? Szybko okazało się jednak, że bycie telepatą też ma różne ograniczenia i nie daje odpowiedzi na wszystko. A przynajmniej niekoniecznie od razu. 

Czytaj dalej

Valérie Perrin – Życie Violette



Valérie Perrin, Życie Violette [Changer l'eau des fleurs], tłum. Wojciech Gilewski, Albatros, 2022, 480 stron.

Czasami trafiam na książki, w które łatwo niespiesznie się zatopić, a jakoś trudno o nich pisać, żeby w pełni uchwycić ich esencję. „Życie Violette” to jedna z takich historii – barwna, nietuzinkowa, zwykła i niezwykła jednocześnie. O codzienności mającej wiele odcieni, o ludzkich dramatach i radościach, o życiowej drodze z wieloma zakrętami i kilkoma głównymi przystankami, w tym jednym szczególnie ważnym – cmentarzem.

Czytaj dalej

Carsten Henn – Spacerujący z Książkami



Carsten Henn, Spacerujący z Książkami [Der Buchspazierer], tłum. Danuta Fryzowska, Marginesy, 2022, 272 strony.

Kiedyś już o tym wspominałam, ale pozwolę sobie na małe powtórzenie – książki o książkach, księgarniach, bibliotekach i czytelniczej pasji to coś, do czego mam słabość. Gdy te motywy wysuwają się na pierwszy plan to jest spora nadzieja, że dobrze się w takiej historii odnajdę (tak było chociażby w przypadku „Księgi wieszczb”, „Cienia wiatru”, „Magicznej Biblioteki Bibbi Bokken”, „O dziewczynce, która chciała ocalić książki”). Zdarzają się oczywiście powieści mniej porywające („Wiśniowy Klub Książki”), ale miałam przeczucie, że „Spacerujący z Książkami” Carstena Henna, o którym dziś chciałam wam opowiedzieć, będzie należał do tych, które wywołują w sercu ciepło.

Czytaj dalej

Romy Hausmann – Ukochane dziecko



Romy Hausmann, Ukochane dziecko [Liebes Kind], tłum. Agata Teperek, W.A.B., 2022, 380 stron.

Kiedy przy czytaniu książki od pierwszych stron towarzyszy mi dreszcz niepokoju i podszyta strachem niepewność wobec tego, co będzie dalej, to wiem, że to może być jedna z tych powieści, które lubię najbardziej – niejednoznaczna, wciągająca od początku do końca i zaskakująca. Cóż, od razu zdradzę wam, że to całkiem trafny opis dla „Ukochanego dziecka” Romy Hausmann.

Czytaj dalej

Kim Holden – Promyczek



Kim Holden, Promyczek [Bright Side], tłum. Katarzyna Agnieszka Dyrek, Filia, 2022, 586 stron.

Ostatnio dosyć często trafiam na książki, co do których mam jakieś „ale”. Czasami jest to coś konkretnego, innym razem mam po prostu poczucie niedosytu czy niewykorzystanego potencjału. I pewnie nie byłoby to jakimś wielkim problemem, gdyby nie fakt, że te zastrzeżenia zazwyczaj mieszają się z elementami, dzięki którym dana powieść mi się podobała. A ja wbrew pozorom lubię konkrety i ten brak jednoznacznej oceny sprawia, że czuję, jakbym lawirowała między jedną opcją, a drugą i ostatecznie nie wpasowywała się w żadną. Ani nie zakochałam się w „Promyczku”, ani nie miałam chwili, gdy chciałam porzucić lekturę. Ani ta historia nie roztrzaskała mi serca na kawałeczki, ani nie pozostawiła obojętną.

Czytaj dalej

Anna Bailey - Przedsionek piekła



Anna Bailey, Przedsionek piekła [Tall Bones], tłum. Małgorzata Stefaniuk, Albatros, 2022, 384 strony.

Emma będzie sobie wyrzucała, że nie przekonała Abigail, by ta wróciła z nią z imprezy i nie szła do lasu na spotkanie z jakimś chłopakiem. Skąd miała jednak wiedzieć, że ostatni raz widzi przyjaciółkę i niedługo całe miasteczko będzie się zastanawiało czy dziewczyna uciekła („z takiego domu to kto by się dziwił”), czy stało się coś gorszego…

Czytaj dalej

Sophie Anderson - Zaczarowany zamek



Sophie Anderson, Zaczarowany zamek [The Castle of Tangled Magic], tłum. Przemysław Hejmej, Young, 2022, 382 strony.

Olia czuje, że Zamek Mila to jej miejsce na Ziemi. Jest tu szczęśliwa i ta niesamowita budowla z wieloma wieżami i korytarzami nadal budzi w niej ekscytację, bo jeszcze nie wszystko zdołała odkryć. Często wydaje jej się, że tu i ówdzie dostrzega skrawki magii, ale nie do końca potrafi zatrzymać te momenty na dłużej. Przyjdzie jednak chwila, gdy będzie musiała naprawdę w magię uwierzyć, bo od tego będzie zależało, czy zdoła uratować swój dom. Zbliża się coroczne święto pełni księżyca, lecz zrywa się burza z wichurą, która czyni wiele uszkodzeń. Obchody są zagrożone, ale szybko okazuje się, że niebezpieczeństwo jest znacznie większe niż można się było początkowo spodziewać…

Czytaj dalej

Riley Sager – Zamknij wszystkie drzwi



Riley Sager, Zamknij wszystkie drzwi [Lock Every Door], tłum. Ryszard Oślizło, Mova, 2022, 432 strony.

Przyznaję – sięgnęłam po „Zamknij wszystkie drzwi” na fali zachwytów tą powieścią, na które nie sposób było się nie natknąć chociażby na Instagramie. Z jednej strony zazwyczaj staram się odczekać ten największym boom na daną książkę, żeby podejść do niej bardziej na chłodno, ale z drugiej przekonałam się też już kilka razy (na przykład przy „Schronisku” Sama Lloyda), że polecajki osób, którym w tym książkowym świecie ufam (i mają podobny gust do mojego) często się sprawdzają. Czy tak było i tym razem?

Czytaj dalej

Peter Mohlin, Peter Nyström – Druga siostra



Peter Mohlin, Peter Nyström, Druga siostra [Den andra systern], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2022, 368 stron.

Pamiętam, że uznałam pierwszy tom serii Zbrodnia z Karlstad („Ostatnie życie”) za solidny kryminał, chociaż nie wywołał on we mnie wielkiego napięcia i nie zdołał zaskoczyć. Liczyłam na to, że „Druga siostra” będzie mocnym uderzeniem, bogatszym o to, czego zabrakło mi przy pierwszym spotkaniu ze szwedzkim duetem pisarzy. Tym razem nie odgadłam zakończenia, więc jeden z punktów mamy odhaczony, ale przyznaję, że całość, chociaż całkiem dobra, nie zdołała mną wstrząsnąć.

Czytaj dalej

Agatha Christie – Morderstwo na plebanii



Agatha Christie, Morderstwo na plebanii [The Murder at the Vicarage], tłum. Beata Hrycak, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016, 272 strony.

Trzymajcie się mocno, bo „Morderstwo na plebanii” to totalna jazda bez trzymanki i jeśli raz wypadniecie z torów, to później może być ciężko na nie wrócić. To także pierwsza powieść w dorobku Agathy Christie, w której pojawia się panna Marple i chociaż ja miałam okazję poznać ją już przy okazji innej powieści, to byłam ciekawa czy ponowne spotkanie wywoła we mnie podobne przemyślenia co poprzednio.

Czytaj dalej

Richard Chizmar – Magiczne piórko Gwendy



Richard Chizmar, Magiczne piórko Gwendy [Gwendy’s magic feather], tłum. Danuta Górska, Albatros, 2022, 224 strony.
Pudełko z guzikami Gwendy, tom 2.

Gwendy ma trzydzieści siedem lat i jej życie potoczyło się całkiem ciekawym torem – popularna pisarka, nagrodzona Oscarem (!) reżyserka, a teraz kongresmenka pełna ideałów. I tylko czasami (częściej niż by chciała) wracają do niej wydarzenia sprzed lat, które zapoczątkowało spotkanie z mężczyzną w meloniku i pewne magiczne pudełko. Jest koniec roku 1999, zbliża się świąteczny czas i główna bohaterka wolne dni planuje spędzić w rodzinnym Castle Rock. Przed wyjazdem dzieje się coś, co całkowicie ją rozbija – pudełko po latach nagle do niej wraca. Kolorowe przyciski oznaczające między innymi kontynenty, szufladka, w której po pociągnięciu dźwigienki pojawiają się czekoladki w kształcie zwierzątek – niby nic niezwykłego, ale Gwendy doskonale pamięta czym może być ten przedmiot i jak wielka odpowiedzialność i wielkie pokusy się z nim wiążą…

Czytaj dalej

William Lindsay Gresham - Zaułek koszmarów



William Lindsay Gresham, Zaułek koszmarów [Nightmare Alley], tłum. Ryszard Oślizło, Mova, 2022, 400 stron.

Jeszcze zanim na dobre weszłam do świata nietypowego jarmarku, horoskopów, odkrywania przyszłości z kart tarota, czytania w myślach i sięgania za zasłonę śmierci dzięki mediumizmowi już miałam w głowie obraz tego, jak taka (nie)rzeczywistość mogłaby wyglądać, jak mocno będzie oddziaływać na moją wyobraźnię i ile wrażeń z pewnością mi dostarczy. To wszystko wydarzyło się jeszcze przed otwarciem książki „Zaułek koszmarów”, a przyczyną tego była i niezwykle sugestywna okładka, i trailer produkcji o tym samym tytule w reżyserii Guillermo del Toro (film chciałam obejrzeć po lekturze, ale nie udało mi się już załapać na seans. Kiedyś nadrobię!). Mogłabym więc  uznać, że wpadłam w pułapkę własnych oczekiwań (i częściowo pewnie tak było), ale tak naprawdę myślę, że niezależnie od wszystkiego i tak powieść Williama Lindsay’a Greshama wzbudziłaby we mnie niestety niedosyt. 

Czytaj dalej

Annette Christie - Ósma szansa na miłość



Annette Christie, Ósma szansa na miłość [The Rehearsals], tłum. Anna Rajca-Salata, Muza, 2022, 384 strony.

Ostatni raz z motywem powtarzania się dnia miałam z tego pamiętam do czynienia przy genialnej powieści Stuarta Turtona „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle”, ale była to zdecydowanie kryminalna historia. Byłam więc ciekawa jak ten pomysł, niełatwy zresztą do realizacji, bo pociągający za sobą ryzyko zanudzenia czytelnika, zostanie wykorzystany w zupełnie innym – bardziej obyczajowym i romantycznym - klimacie.

Czytaj dalej

Nicholas Sparks – Jedno życzenie



Nicholas Sparks, Jedno życzenie [The Wish], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2022, 448 stron.

Przyznaję, że różnie mi się z Nicholasem Sparksem układa. Przeszliśmy już przez delikatne zainteresowanie („Wybór”), dosyć gorzkie rozczarowanie („Pamiętnik”) i kilka przyjemnie spędzonych godzin („Powrót”). Teraz miałam okazję sięgnąć po kolejną powieść autora – „Jedno życzenie” – i z jednej strony znowu czułam taką łatwość przewracania kolejnych stron i zatopienia się w stworzonej przez niego historii, a z drugiej coraz mocniej utrwala mi się w głowie przekonanie, że nie jest to pisarz, który potrafi mnie zaskoczyć.

Czytaj dalej

C. J. Tudor – Inni ludzie



 C. J. Tudor, Inni ludzie [The Other People], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2020, 424 strony.

Zdecydowanie lubię sięgać po książki C. J. Tudor, bo do tej pory każde spotkanie pozwalało mi na bardzo szybkie zaczytanie się w stworzonej przez nią historii i przewracanie kolejnych stron z dużym zainteresowaniem. Jej pióro jeszcze ani razu mnie pod tym względem nie zawiodło, nawet jeśli co do innych elementów powieści miewałam czasami jakieś zastrzeżenia. Nie pozwalały mi one na totalny zachwyt, ale też nie przeszkadzały na tyle, żeby odebrać przyjemność czytania. „Inni ludzie” właściwie bardzo dobrze się w to wszystko wpisują – ekspresowe zaczytanie, mocne zaintrygowanie fabułą i lekkie napięcie, ale również jakieś „ale”, czyli elementy, które można było potraktować nieco inaczej. 

Czytaj dalej

Trygve Gulbranssen – A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal


 Trygve Gulbranssen, A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal [Og bagom synger skogene. Det blåser fra Dauingfjell] tłum. Henryk Goldmann, Henryk Leśniewski, Zysk i S-ka, 2021, 558 stron.

Nie od razu poczułam, że historia, którą oddał w ręce czytelników w latach 30. XX wieku norweski pisarz Trygve Gulbranssen tak bardzo do mnie przemówi, tak silnie mnie do siebie przywiąże. Podobnie jak niektórzy stworzeni przez niego bohaterowie serce miałam początkowo raczej obojętne, a myśli moje krążyły bardziej dookoła kolejnych wydarzeń niż naprawdę się w nie angażowały. Minęła jedna chwila, minęły dwie, zaczęłam bliżej poznawać „ludzi z północy” i przepadłam całkowicie, dając się wciągnąć w trudne koleje losu rodu Björndalów.

Czytaj dalej

Jostein Gaarder – W sam raz. Krótka opowieść o prawie wszystkim



Jostein Gaarder, W sam raz. Krótka opowieść o prawie wszystkim [Akkurat Passe. En Liten Fortelling Om Nesten Alt], tłum. Iwona Zimnicka, Czarna Owca, 2021, 128 stron.

Tak niewielka objętościowo książka, tak niewiele czasu przy niej spędziłam, a tak jakoś trudno mi o niej pisać i właściwie sama nie wiem dlaczego. Wszystko wydaje się nie trafiać w punkt, przemykać jedynie obok sedna, błądzić po powierzchni, gdy to pod nią kryją się różne niejednoznaczne emocje. Nie chcę pisać o prawie wszystkim, o czym ta historia jest, bo pewnie zdradziłabym zbyt dużo. Chciałabym napisać o niej w sam raz, ale do uzyskania takiej równowagi słów musiałabym mieć poukładane myśli po lekturze, a te jakoś ułożyć się nie chcą.

Czytaj dalej

Miska Rantanen - Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku



Miska Rantanen, Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku [Kalsarikänni: suomalainen opas hyvään elämään] tłum. Katarzyna Aniszewska, Sensus, 2019, 186 stron.

Mam z „Kalsarikänni. Sztuka relaksu po fińsku” pewien problem, bo z jednej strony wydaje mi się, że to mógł po prostu nie być dobry moment na czytanie tej książki, a z drugiej nie jestem wcale pewna czy w innym faktycznie spodobałaby mi się bardziej…

Czytaj dalej

Patrick Süskind – Pachnidło



Patrick Süskind, Pachnidło. Historia pewnego mordercy [Das Parfum: die Geschichte eines Mörders], tłum. Małgorzata Łukasiewicz, W.A.B., 2021, 320 stron.

Różne etapy przechodziłam z powieścią „Pachnidło” – od silnej fascynacji i zaintrygowania na początku, przez spadek emocji i lekkie zniechęcenie gdzieś w środku aż po szeroko otwarte oczy na końcu. Pewne jest, że trochę inaczej sobie tę historię wyobrażałam, ale jednocześnie cieszę się, że wreszcie miałam okazję te wyobrażenia skonfrontować z rzeczywistością.

Czytaj dalej

Jo Nesbø – Pentagram

 Jo Nesbø, Pentagram [Marekors], tłum. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013, 376 stron.
Harry Hole, tom 5.

Znowu to zrobiłam. A przecież tak sobie ostatnio obiecywałam, że już nigdy więcej, że to mi nie wychodzi na dobre i następnym razem postąpię inaczej. Zdecydowanie na zbyt długo rozstałam się z kryminalną serią stworzoną przez Jo Nesbø i powrót zamiast pełen ekscytacji, okazał się zwyczajnie trudny i frustrujący. Przynajmniej na początku.

Czytaj dalej

Emma Stonex – Latarnicy

 Emma Stonex, Latarnicy [The Lamplighters], tłum. Agata Ostrowska, Echa, 2021, 368 stron.

Wytłumaczeń teoretycznie można wymyślić wiele, ale pewności nie ma żadnej. Trzech latarników nagle zniknęło bez śladu ze znajdującej się na morzu latarni. Zamknięte od środka drzwi, zegary zatrzymane na tej samej godzinie, wnętrze wyglądające jakby nic się nie stało, ze stołem przygotowanym do posiłku, w dzienniku opisany sztorm, którego nie było. Przez dwadzieścia lat powstało mnóstwo wersji tego, co właściwie stało się w 1972 roku na Maiden Rock. Dla wielu to swoista ciekawostka turystyczna, nad którą można podyskutować ze znajomymi, ale są osoby, którym ta tajemnica wywróciła do góry nogami całe życie.

Czytaj dalej

Amy Harmon – Making Faces



Amy Harmon, Making Faces, tłum. Joanna Sugiero, Editio Red, 2017, 344 strony.

On popularny, zdolny, podziwiany i szalenie przystojny. Ona totalnie w nim zakochana, ale zbyt niepewna siebie, zbyt… niewidzialna. Ambrose i Fern. Dwoje młodych ludzi, w których życiu musi wydarzyć się coś, co zwróci ich ku sobie. Historia stara jak świat, prawda? I chociaż Amy Harmon w „Making Faces” wykorzystuje kilka znanych schematów, to stara się pójść o krok dalej, sięgnąć głębiej. Czy wystarczająco, by przechylić szalę z banalnej na poruszającą powieść?

Czytaj dalej

Najlepsze książki 2021 roku

Przyszedł czas na wpis z najlepszymi książkami 2021 roku. Lubię robić te zestawienia, bo to świetna okazja do przejrzenia wszystkich przeczytanych tytułów i zastanowienia się, które z nich zapadły mi najbardziej w pamięć. Pierwotnie wybrałam ich więcej, bo dobrych i poruszających historii trochę było, ale ostatecznie postanowiłam przypomnieć Wam 4 książki - te, o których myślę z największym czytelniczym entuzjazmem.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy