Marta Kisiel – Dywan z wkładką

 Marta Kisiel, Dywan z wkładką, W.A.B., 332 strony.

Teresa Trawny trochę inaczej wyobrażała sobie wyprowadzkę z miasta na wieś. Gdyby chciała podkoloryzować całą sytuację, to mogłaby stwierdzić, że pomysł zrodził się z namiętności, ale rzecz miała się zgoła inaczej, a i nowe miejsce szybko okazuje się mniej urokliwe niż zakładała. Może przymknęłaby oko na pewne braki, ale kiedy w pakiecie z nimi dostaje nieznośnego sąsiada z kosiarką o poranku, wizytę teściowej zarządzającej wspólny jogging i dywan z wkładką w postaci trupa, to chyba może spokojnie stwierdzić, że tego już za wiele… 

Czytaj dalej

Jakub Małecki – Dżozef


 Jakub Małecki, Dżozef, SQN, 2018, 320 stron.

Powinnam mieć więcej zaufania do Jakuba Małeckiego, biorąc pod uwagę to, jak bardzo podobały mi się „Ślady”, „Dygot” i „Rdza”. A jednak długo zbierałam się do sięgnięcia po „Dżozefa”, mając w sobie jakąś niejasną obawę, że może on zachwiać moim zachwytem wobec prozy autora. Sama nie wiem z czego to wynikało – czy zarys fabuły nie do końca do mnie przemawiał, czy może odniesienia do Josepha Conrada trochę przestraszyły. Tak czy inaczej najpierw liznęłam odrobinę Conradowskiej prozy („Jądro ciemności”), a później, kiedy stwierdziłam, że „Dżozef” nabrał już na regale odpowiedniej mocy, zabrałam się do czytania. I cóż mogę napisać – to była kolejna bardzo dobra powieść polskiego pisarza, w której świetnie się odnalazłam. 

Czytaj dalej

Joseph Conrad – Jądro ciemności



 Joseph Conrad, Jądro ciemności [Heart of Darkness], tłum. Magda Heydel, Znak, 2011, 128 stron.

Zawsze waham się trochę przed pisaniem o takich książkach jak „Jądro ciemności”, bo mam wrażenie, że przyjrzano się im już niemal ze wszystkich stron. I chociaż nie ogranicza to wcale pola do kolejnej interpretacji, to nie chciałabym rozkładać książki Josepha Conrada na czynniki pierwsze, żeby mieć złudne poczucie, że dokonuję jakiejś dogłębnej analizy. Nie chcę czuć się w obowiązku, by podchodzić do niej jak do lektury szkolnej, tworząc jej opracowanie. Wolę patrzeć na nią jak na historię, która wywołała we mnie (lub nie) określone wrażenia i właśnie o tym, co nieco napisać.    

Czytaj dalej

Michelle Cohen Corasanti – Drzewo migdałowe



 Michelle Cohen Corasanti, Drzewo migdałowe [The Almond Tree], tłum. Dorota Dziewońska, Sine Qua Non, 2014, 388 stron.

Ahmad od dziecka musi się mierzyć z okrucieństwem i niesprawiedliwością; nie spogląda na konflikt izraelsko-palestyński z boku – on jest w samym środku jego siły rażenia, a ta doprowadza najpierw do makabrycznej śmierci jego siostry, a później aresztowania ojca. Poczucie winy, świadomość nieustannego zagrożenia i odpowiedzialności za całą rodzinę będą się w tym młodym Palestyńczyku przeplatały z niezwykle ścisłym umysłem i ambicją, by osiągnąć coś więcej. 

Czytaj dalej

Arthur Conan Doyle – Pożegnalny ukłon

 Arthur Conan Doyle, Pożegnalny ukłon [His last bow], tłum. Ewa Łozińska-Małkiewicz, Algo, 2017, 268 stron.

Wyobrażam sobie, że siedzę w pokoju z Holmesem i Watsonem i patrzę, jak ten pierwszy przegląda gazety w poszukiwaniu ciekawych spraw. To właśnie od jakiejś niepozornej informacji czy ogłoszenia już nie raz rozpoczynała się kolejna przygoda, więc kto wie, czy tak nie będzie tym razem. A może nagle pojawi się jakiś tajemniczy telegram lub do mieszkania na Baker Street 221B wpadnie roztrzęsiony jegomość lub rozemocjonowana dama? Lubię te pierwsze momenty kolejnych zagadek, kiedy nie wiadomo jeszcze zbyt wiele, ale genialny detektyw już potrafi wyciągnąć przydatne dla siebie informacje. Okazji do przyglądaniu się jego działaniom przy „Pożegnalnym ukłonie” miałam sporo, a spotkania z nim zawsze sprawiają mi przyjemność.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy