Agatha Christie - Śmierć lorda Edgware'a



Agatha Christie, Śmierć lorda Edgware'a [Lord Edgware Dies], tłum. Agnieszka Bihl, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015, 252 strony.

Kiedy Jane Wilkinson w rozmowie z Herkulesem Poirot z wielkim przekonaniem stwierdza, że musi się pozbyć swojego męża, a ten później zostaje zamordowany, to zdaje się to zbyt wielkim zbiegiem okoliczności. Gwoli ścisłości kobiecie chodziło tak naprawdę o rozwód, do którego detektyw miał przekonać lorda Edgware'a, ale i tak jest wystarczająco dużo innych okoliczności, które na wstępie wskazują na jej winę. Czy jednak rzeczywiście sprawa jest tak oczywista?

Czytaj dalej

R.J. Palacio, Erica S. Perl - Biały ptak



R.J. Palacio, Erica S. Perl, Biały ptak [White Bird. A Wonder Story], tłum. Maria Olejniczak-Skarsgård, Albatros, 2024, 272 strony.

Przekonałam się już przy okazji powieści "Cudowny chłopak" oraz "Pony", że R. J. Palacio potrafi tworzyć historie, które trafiają mi do serca. A jednak pamiętam, że nie zdecydowałam się na lekturę "Białego ptaka", gdy został wydany kilka lat temu w formie graficznej, bo miałam wrażenie, że zbyt wiele kiedyś czytałam literatury wojennej i niezwykle przejmujących obozowych wspomnień, by fikcja literacka związana z tym okresem historii zdołała mnie poruszyć. I nadal z dużą ostrożnością podchodzę do takich książek, ale postanowiłam jednak dać tej opowieści szansę.

Czytaj dalej

Camilla Läckberg - Kukułcze jajo



Camilla Läckberg, Kukułcze jajo [Gökungen], tłum. Inga Sawicka, Czarna Owca, 2023, 544 strony.

Byłam pewna, że będę chciała przeczytać "Kukułcze jajo", czyli jedenasty tom (kiedy to się stało?!) serii o Fjällbace. Zdążyłam się przywiązać do bohaterów i klimatu, który tworzy w swoich powieściach Camilla Läckberg. A jednak cztery lata, które minęły od ostatniego spotkania ("Czarownica") sprawiły, że niewiele szczegółów z niego pamiętałam, mimo że było ono udane (to akurat pamiętam :)). Trochę więc z obawami, czy nie będę czuła się zagubiona, zasiadłam do lektury. I wiecie co? Czytało mi się tę książkę tak dobrze, jakby żadnej przerwy nie było.

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie stycznia

Chciałabym napisać, że w pierwszy miesiąc roku weszłam z przytupem, ale prawdę mówiąc styczeń mnie raczej przygniótł i właściwie cieszę się, że już się skończył :) Zanim jednak przewrócę kartkę w kalendarzu i zaplanuję, co zrobić, żeby luty był lepszy, to podsumuję styczeń czytelniczo.



Czytaj dalej

Hwang Bo-reum - Witajcie w księgarni Hyunam-dong



Hwang Bo-reum, Witajcie w księgarni Hyunam-dong [어서 오세요, 휴남동 서점입니다], tłum. Dominika Chybowska-Jang, Albatros, 2024, 384 strony.

Powieść, której fabuła związana jest z księgarnią i książkami? Zdecydowanie nie trzeba mnie długo namawiać - sięgam w ciemno! Dokładnie tak było z historią stworzoną przez Hwang Bo-reum, do której od razu się uśmiechnęłam, jak tylko ją zobaczyłam w zapowiedziach. Miałam nadzieję, że będzie to taka otulająca i ogrzewająca serce lektura, przy której spędzę kilka miłych godzin. Czy tak było? W pewnej mierze tak, ale nie ukrywam, że nie przekonała mnie w stu procentach.

Czytaj dalej

Bonnie Kistler - Nasz dom płonie


Bonnie Kistler, Nasz dom płonie [House on Fire], Czwarta Strona, 2019, 480 stron.

Kip świętuje dostanie się na wymarzone studia i pełnoletność pukającą do drzwi. Świetna impreza się dla niego jednak kończy, gdy widzi na niej swoją przyrodnią młodszą siostrę. Doskonale wie, że to oznacza wcześniejszy powrót rodziców do domu i solidne kłopoty na horyzoncie. Jeśli jednak się pospieszą, być może uda się wyskok zatuszować. Problem w tym, że po drodze Kip i Chrissy mają wypadek i oboje lądują na komisariacie policji. Chłopak pił alkohol i wsiadł za kółko, więc nie wygląda to dobrze. Prawdziwy dramat rozgrywa się jednak dopiero dzień później, gdy dziewczyna umiera. Jak silne są więzi w tej patchworkowej rodzinie, by trzymała się razem w obliczu tragedii? Co, gdy okaże się, że mąż i żona nagle stają po dwóch stronach barykady?

Czytaj dalej

Stephen King - Miasteczko Salem



Stephen King, Miasteczko Salem [Salem's Lot], tłum. Arkadiusz Nakoniecznik, Prószyński i S-ka, 2012, 528 stron.

Od początku wiadomo, że Salem, a właściwie Jerusalem, w pewnym momencie opustoszało, ale tak naprawdę nikt nie mówi o tym, co tam się w rzeczywistości wydarzyło. Nie oznacza to wcale, że nikt tego nie wie, ale strach potrafi skutecznie zatykać usta. Można sobie na potrzeby tego, czy innego artykułu łatwo wytłumaczyć zniknięcia niektórych mieszkańców, można też - dawniej tam mieszkając - udawać, że nic się nie wydarzyło, ale są osoby, które nie potrafią zapomnieć, które wciąż się boją, a we śnie dopadają ich swoimi mackami przerażające wspomnienia...

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie grudnia

Wiem, że wszędzie hulają już w najlepsze podsumowania roku, ale nie byłabym sobą, gdybym nie podzieliła się z Wami najpierw krótkim podsumowaniem grudnia :) Bez zbędnego przedłużania przypomnę Wam o książkach, które czytałam w poprzednim miesiącu.



Czytaj dalej

Michelle Paver - Przepaść



Michelle Paver, Przepaść [Thin Air], tłum. Maciej Miłkowski, Czwarta Strona, 2018, 272 strony.

Osiem lat temu zanurzyłam się w powieści "Cienie w mroku" Michelle Paver i później nie raz i nie dwa podawałam tę książkę przy różnych okazjach jako przykład mroźnej, niepokojącej i pełnej napięcia historii. Nadal wspominam to wrażenie zbliżającego się niebezpieczeństwa i podskórne ukłucia strachu. Nie ukrywam więc, że liczyłam, iż podobne emocje dostarczy mi "Przepaść" tej autorki, która na swoje pięć minut czekała już wystarczająco długo.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy