R. J. Palacio – Pony



R. J. Palacio, Pony, tłum. Maria Olejniczak-Skarsgård, Albatros, 2023, 304 strony.

Pamiętam jak uśmiechałam się przy lekturze „Cudownego chłopakaR. J. Palacio, bo mimo że nie brakowało w tej historii trudnych chwil, to całość wzbudziła we mnie dużo pozytywnych emocji. Liczyłam po cichu na to, że moje kolejne spotkanie z autorką znowu naładuje mnie dobrą energią i utwierdzi w przekonaniu, że jej sposób opowiadania trafia mi do serca.

Czytaj dalej

Daphne du Maurier – Ptaki i inne opowiadania



Daphne du Maurier, Ptaki i inne opowiadania [The Birds and Other Stories], tłum. Marek Cegieła, Albatros, 2023, 304 strony.
Seria butikowa

Kilka powieściowych spotkań z Daphne du Maurier już za mną („Rebeka”, „Moja kuzynka Rachela”, „Oberża na pustkowiu”, „Kozioł ofiarny”), a teraz przyszedł czas na przyjrzenie się bliżej jej opowiadaniom. Byłam ciekawa czy w krótszej formie także mnie przekona i sprawi, że będę się zachwycała stworzonym przez nią klimatem.

Czytaj dalej

M.L. Stedman – Światło między oceanami



M.L. Stedman, Światło między oceanami [The Light Between Oceans], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2023, 384 strony.
Seria: Piąta strona świata

Coś musi być w latarniach, że stanowią tak niezwykłe i klimatyczne tło pełnych emocji wydarzeń. Tak było w przypadku powieści „Latarnicy” Emmy Stonex, którą czytałam na początku zeszłego roku, tak jest i tym razem, gdy M.L. Stedman w książce „Światło między oceanami” umieszcza swoich bohaterów właśnie w latarni, na niewielkiej wysepce. Jest coś niesamowitego w tym odcięciu od stałego lądu i podporządkowaniu się ściśle określonym zadaniom, od których zależy bezpieczeństwo pływających statków i ich załóg. Na mnie taka aura robi zdecydowanie wrażenie i był to niewątpliwie jeden z elementów, który sprawił, że w historii stworzonej przez australijską pisarkę tak dobrze się odnalazłam.

Czytaj dalej

Beth O’Leary – Poszukiwany ukochany



Beth O’Leary, Poszukiwany ukochany [The No-Show], tłum. Małgorzata Stefaniuk, Albatros, 2023, 384 strony.

Nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę sięgnąć po nową powieść Beth O’Leary, bo liczyłam na kilka miło spędzonych godzin i to, że może spodoba mi się tak bardzo jak jej „Współlokatorzy” i „Zamiana”. Od razu zdradzę wam, że „Poszukiwany ukochany” zdecydowanie spełnił moje oczekiwania i nawet – na co się zazwyczaj przy takich historiach nie nastawiam – zdołał mnie solidnie zaskoczyć.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy