Rozpędził się ten kwiecień tak, że nawet nie wiem kiedy minął :) Poprzeplatał różne rzeczy - pogodę, emocje i oczywiście książkowe historie.
W kwietniu przeczytałam / przesłuchałam 4 książki:
- 5.05.2026
- 0 Komentarze
W kwietniu przeczytałam / przesłuchałam 4 książki:
Miałam co do książki „Wścibscy sąsiedzi” dobre przeczucia, ale chyba nie spodziewałam się, że nie tylko mnie wciągnie i zauroczy, ale także - a to nie zdarza się szczególnie często - wzruszy. To nie był jakiś spektakularny, wyciskający łzy z oczu moment, ale raczej efekt zaangażowania w losy bohaterów, których zmagania, najczęściej z własnymi demonami, jakoś mnie poruszyły.
Miałam przeczucie, że „Zbieracze borówek” to może być książka dla mnie i szybko okazało się, że ta historia rzeczywiście trafia w moje czułe struny, pozwala się zatrzymać w codziennym biegu i zatopić się w innej rzeczywistości. Po raz kolejny też przekonałam się, że chociaż uwielbiam, gdy książki mnie zaskakują, to są takie powieści, od których trudno się oderwać, mimo że większość wątków fabularnych jest od początku oczywista.