Alaitz Leceaga – Córy Ziemi


 Alaitz Leceaga, Córy Ziemi [Las Hijas de la Tierra], tłum. Jerzy Żebrowski, Albatros, 2021, 544 strony.

Klaruje mi się w głowie myśl, że są takie książki, które nie zachwycają od pierwszej do ostatniej strony, a mimo to jest w nich coś, jakiś niezaprzeczalny urok, sprawiający, że nie da się wobec nich pozostać obojętnym. Dokładnie tak mam z „Córami Ziemi” – powieścią, która momentami mnie drażniła, jakbym nie była wstanie uchwycić kierunku tej historii, a jednocześnie była na tyle klimatyczna, że wciąż mam w głowie obrazy, które wywołała.

Czytaj dalej

Arthur Conan Doyle - Sprawy Sherlocka Holmesa

 Arthur Conan Doyle, Sprawy Sherlocka Holmesa [The Casebook of Sherlock Holmes], tłum. Ewa Łozińska-Małkiewicz, ALGO, 2017, 334 strony

Przyznaję, że zrobiło mi się nawet trochę przykro, kiedy sięgnęłam po „Sprawy Sherlocka Holmesa”, bo jest to ostatni tytuł Arthura Conana Doyle’a, w którym zdradza kulisy przygód genialnego detektywa. Nie będzie tęsknoty za kryminalnymi zagadkami, bo już ostatnio wspominałam (zerknijcie na „Pożegnalny ukłon”), że to nie one mnie do książek szkockiego pisarza przyciągają, ale na pewno będę tęskniła za Holmesem i Watsonem. Czułam się w trakcie czytania częścią ich zespołu i z przyjemnością obserwowałam poczynania tej dwójki.

Czytaj dalej

Carlos Ruiz Zafón – Miasto z mgły


 Carlos Ruiz Zafón, Miasto z mgły [La Ciudad de Vapor], tłum. Katarzyna Okrasko, Carlos Marrodán Casas, Muza, 2021, 224 strony.

Zabrzmi to pewnie banalnie, ale są takie książki, które trafiają prosto do serca, tacy pisarze, którzy potrafią poruszyć słowami najróżniejsze w nim struny i takie chwile, kiedy ma się wrażenie, że dzięki czytaniu można stać się częścią niesamowitej historii i zyskać prawdziwych przyjaciół. Takie emocje towarzyszą mi kiedy myślę o powieściach Carlosa Ruiza Zafóna i nie waham się napisać, że to jeden z moich ukochanych autorów.

Czytaj dalej

Małgorzata Oliwia Sobczak – Kolory zła. Biel



 Małgorzata Oliwia Sobczak, Kolory zła. Biel
, W.A.B., 2021, 430 stron.
Kolory zła, tom 3.

Młoda dziewczyna skacze z okna i dzięki świadkowi właściwie nie ma wątpliwości, że to było samobójstwo. A jednak ślady przemocy widoczne na jej ciele powodują, że śledczy muszą zadać kilka niewygodnych pytań. Śmiercią studentki prawa zajmuje się prokurator Leopold Bilski, który wrócił do Sopotu po wygnaniu (lub przeniesieniu jak twierdziłby jego przełożony) spędzonym w Kartuzach. Nie to żeby się tam nudził, bo to właśnie rozwiązana sprawa pozwoliła mu odzyskać nadszarpniętą reputację, ale jednak to w Trójmieście czuje, że jest na swoim miejscu. 

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy