Często mówię przy czytaniu kryminałów, że bawię się w detektywa, ale do tej pory polegało to raczej na obserwowaniu kolejnych wydarzeń i układaniu sobie w głowie możliwych scenariuszy. Tym razem jednak po raz pierwszy miałam okazję wejść w tę rolę znacznie głębiej i mieć wpływ na to, jak potoczy się historia. Takie atrakcje czekały na mnie w książce „Morderstwo w fabryce snów”.
- 20.08.2026
- 0 Komentarze






