Ane Riel – Żywica

 

Ane Riel, Żywica [Harpiks], tłum. Joanna Cymbrykiewicz, Zysk i S-ka, 2020, 280 stron.

Uwielbiam to uczucie, kiedy książka, co do której nie miałam konkretnych oczekiwań (poza przeświadczeniem, że może mi się spodobać), od pierwszych stron, ba! od pierwszego zdania*, totalnie mnie wciąga. Zazwyczaj jestem ostrożna w zachwytach, ale trafiając na taką powieść jak „Żywica” trudno jest ukrywać ekscytację. Niepozorna, nietypowa, z niecodziennymi bohaterami i historią, która zdecydowanie potrafi poruszyć, chociaż niekoniecznie w oczywisty sposób. 

Czytaj dalej

Przemysław Piotrowski – Cherub




 Przemysław Piotrowski, Cherub, Czarna Owca, 2020, 438 stron. 
Igor Brudny, tom 3.

Jeśli komisarz Igor Brudny miał nadzieję, że przeszłość już wystarczająco mocno pokiereszowała go fizycznie i psychicznie w ostatnim czasie, to pewna tajemnicza przesyłka pokaże mu, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Brutalne morderstwo zielonogórskiego prokuratora wstrząsa śledczymi, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek gry, którą morderca pieczołowicie zaplanował. Gry, w której nikt nie może czuć się bezpieczny…

Czytaj dalej

Harlan Coben – Chłopiec z lasu


Harlan Coben, Chłopiec z lasu [The Boy from the Woods], tłum. Andrzej Szulc, Albatros, 2020, 416 stron.

Wśród mieszkańców Westville i okolic pojawiały się pogłoski, że na terenie Stanowego Parku Krajobrazowego Ramapo Mountain można spotkać przemykającego między drzewami małego chłopca, ale kiedy zostaje on wreszcie złapany, trudno jest uwierzyć, że zdołał sam przetrwać w lesie. Jak długo? Nikt nie jest pewien, podobnie jak tego, skąd w ogóle dziecko pochodzi. Nikt nie zgłosił jego zaginięcia, on sam właściwie nic o sobie nie wie. Mijają trzydzieści cztery lata, a Wilde – bo takie nadano mu nazwisko – w jakimś sensie stał się częścią społeczności, choć jednocześnie dalej pozostaje wyobcowany. I nadal najlepiej czuje się w lesie. 

Czytaj dalej

J.D. Barker – Szóste dziecko



 J.D. Barker, Szóste dziecko [The Sixth Wicked Child], tłum. Agata Ostrowska, Czarna Owca, 2020, 512 stron.

#4MK, tom 3.

J.D. Barker po drugim tomie serii o Samie Porterze („Piąta ofiara”) zostawił mnie w stanie lekkiego szoku i niedowierzania. Gdybym wtedy miała pod ręką trzeci tom, nawet sekundę bym się nie zastanawiała czy po niego sięgnąć. Przyszło mi czekać jednak ponad rok na kontynuację i przez ten czas uleciało mi niestety z głowy trochę szczegółów. Te luki, w zawodnej jak widać pamięci, na początku czytania „Szóstego dziecka” trochę mi doskwierały i musiałam na nowo wciągnąć się w historię, która zaczęła się od „Czwartej małpy”. A kiedy wskoczyłam już na odpowiednie tory… wtedy zaczęła się jazda bez trzymanki.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy