Niklas Kämpargård – Spiżarnia rolnika

13.08.2018


Niklas Kämpargård, Spiżarnia rolnika. Przepisy i sposoby jak lepiej jeść [Bondens Skafferi. Recepten & Teknikerna För Att Äta Bättre] tłum. Maciej Liguziński, Edipresse, 2018 160 stron.

Pamiętam, że przy czytaniu poprzedniej książki Niklasa Kämpargårda – „Żyj jak rolnik” trochę doskwierało mi, że brakuje w niej refleksji autora, a całość jest skupiona przede wszystkim na bardzo praktycznej stronie odkrywania wsi. Pomyślałam jednak, że w przypadku „Spiżarni rolnika” takie podejście szwedzkiego dziennikarza i fotografa może się lepiej sprawdzić, bo tym razem oczekiwałam konkretnych przepisów na to, jak wypełnić spiżarnię pysznościami.

Przyznaję, że wyobrażałam sobie tę publikację jako zbiór porad na to, co można wsadzić do słoików, by w zimowych miesiącach móc się bezkarnie cieszyć smakami lata i jesieni. „Spiżarnia rolnika” to jednak zdecydowanie więcej – publikacja podzielona została na różne działy (łącznie jest ich jedenaście) – w jednych królują dania z warzyw, w innych z mleka, a jeszcze dalej pojawiają się owoce czy przyprawy w roli głównej. W każdym z nich znajdziemy kilka lub kilkanaście przepisów, więc jest w czym wybierać. Smakowanie niektórych można odłożyć na później, na inne pewnie lepiej skusić się od razu. Do tego pojawia się dawka porad i wskazówek, które mogą się przydać w przypadku samodzielnej uprawy, a także przechowywania zbiorów.

 
Na pewno nie wszystkie przepisy mnie zainteresowały (nie korci mnie na przykład robienie domowego sera żółtego czy smoothie z awokado), ale jest garść takich potraw czy przetworów, które chciałabym kiedyś spróbować. Nie wiem tylko czy nadaję się, żeby je sama przygotować, bo moja próba zrobienia ciastek miodowych z Ryssberget zakończyła się fiaskiem. Może jednak wystarczy nie zapominać, że coś się piecze w piekarniku – wtedy pewnie efekt będzie lepszy.


 Tu jeszcze była dla nich nadzieja :)

Niklas Kämpargård po raz drugi nie zawodzi jeżeli chodzi o ładne fotografie, chociaż prawdę mówiąc spodziewałam się ich nieco więcej – szczególnie przy takiej ilości przepisów i w związku z tym, że o niektórych potrawach wcześniej nie słyszałam i byłoby dobrze zobaczyć, jak wyglądają. Wydanie – podobnie jak w przypadku „Żyj jak rolnik - zdecydowanie przypadło mi do gustu, a w takich publikacjach zdecydowanie zawracam na to uwagę.



Często w kuchni idę utartym szlakiem jeżeli chodzi o gotowanie, więc chyba trochę liczyłam na to, że Niklas Kämpargård pokaże mi przygotowywanie jedzenia w na tyle inspirujący sposób, że pokuszę się o trochę zmian. I kiedy przeglądam „Spiżarnię rolnika”, to nabieram ochoty na przykład na pyzy z Olandii czy truskawkowe wstążki, ale nie będę się raczej oszukiwać, że nagle zacznę co chwilę próbować czegoś nowego.  Mam jednak nadzieję, że jeszcze z tej publikacji skorzystam i wyjdzie z tego coś lepszego niż spalo… mocno przypieczone ciastka.

~~*~~
Za książkę dziękuję wydawnictwu Edipresse.

Inne książki Niklasa Kämpargårda na K-czyta


Zobacz również

10 komentarze

  1. Niewątpliwie książka jest przepięknie wydana. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydanie rzeczywiście nie rozczarowuje :)

      Usuń
  2. Mieszkam na wsi i u mnie w domu zawsze uzupełnia się zapasy w spiżarni z darów ziemi, czyli tego, co możemy pozyskać z własnych plantacji. Myślę, że ta książka okaże się bardzo przydatna. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Agnieszko ile nowych dla siebie informacji odkryjesz w tej publikacji :)

      Usuń
  3. Ciekawe, czy ja znalazłabym coś dla siebie z tych przepisów. Na pewno musiałyby być bardzo proste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć z nich, Wiolu, taka właśnie jest :)

      Usuń
  4. Co swoje to swoje i najlepsze. Nie ma to jak warzywa i owoce z ogródka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt! Nadal wspominam ogródkowe papryki z maminego ogródka :)

      Usuń
  5. Haha, następnym razem ciastka na pewno się udadzą;) A książka naprawdę jest pięknie wydana. Chociaż nie wiem czy zdołałaby mnie zmotywować do eksperymentów w kuchni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję :) Mi też ciężko zmotywować się do kulinarnych eksperymentów :)

      Usuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy