Philip Carlo – Nocny Prześladowca

22.11.2021



Philip Carlo, Nocny Prześladowca. Życie i zbrodnie Richarda Ramireza [The Night Stalker: The Life and Crimes of Richard Ramirez], tłum. Robert J. Szmidt, MOVA, 2021, 610 stron.

Wchodził do domów pod osłoną nocy i siał w nich totalne spustoszenie, z niewymownym okrucieństwem traktując niczego niespodziewających się mieszkańców. Gwałcił, mordował, kradł i znikał, zostawiając za sobą wiele ofiar i złamanych doznanymi obrażeniami (fizycznymi i psychicznymi) osób. Nikt nie mógł czuć się bezpieczny, bo nawet on sam zazwyczaj nie wiedział czyje życie zamieni w piekło danej nocy. Przez kilkanaście miesięcy terroryzował Los Angeles, wzbudzając coraz większy strach i przerażenie. Nocny Prześladowca. Richard Ramirez.

Tematyką true crime interesuję się od jakiegoś czasu, więc i o seryjnych mordercach miałam okazję trochę się dowiedzieć. Do tej pory jednak wiedze zyskiwałam głównie za sprawą podcastów kryminalnych i artykułów, a nie sięgając po tratujące o nich książki. Pamiętam, jak o jednym z morderców próbowałam zebrać w jedną całość wszystkie ważne informacje - przytłoczyła mnie wtedy ilość źródeł i poczucie, że trudno jest to zrobić sensownie, nie pomijając ważnych elementów. Tym bardziej byłam więc ciekawa czy Philip Carlo zdołał w swoje książce „Nocny Prześladowca” pokazać pełny obraz tego, kim właściwie Richard Ramirez był i co nim kierowało.

Jedną z rzeczy, która zastanowiła mnie w trakcie lektury była ciekawa konstrukcja tej publikacji. Podzielona jest na kilka ksiąg i domyślam się, że ich kolejność nie jest przypadkowa. Pierwsza z nich dotyczy poczynań mężczyzny w czerni, który przez dłuższy czas pozostaje bezimienny. Jasne, że doskonale wiemy o kim mowa, ale to jest ten moment historii, kiedy znany był nie z nazwiska, ale przez swoje makabryczne czyny. Nie do końca patrzymy na niego jak detektywi, którzy po miejscach zbrodni i zostawionych śladach próbują ułożyć sobie przebieg wydarzeń i złapać winnego, bo my jesteśmy bliżej, właściwie tuż obok, gdy on wchodzi do kolejnego domu. Praktycznie zaglądamy mu do głowy i to jest jednocześnie straszne i intrygujące. Zawsze przy takich okazjach dywaguję, na ile autor mógł wniknąć w myśli sprawcy, jak bardzo bliskie jest to tego, co faktycznie działo się w nim w tamtych momentach. Jest przy tej okazji we mnie pewna doza sceptycyzmu, ale zakładam, że po wielu rozmowach, które Philip Carlo przeprowadził z Nocnym Prześladowcą i materiałach ze śledztwa, które poznał, był on w stanie oddać te fragmenty możliwie autentycznie. Jest to na pewno lektura niełatwa - bardzo szczegółowa, co z jednej strony jest dużym atutem, bo krok po kroku mamy możliwość poznać przebieg wydarzeń, a z drugiej sprawia, że każda ze zbrodni jest opisana niezwykle obrazowo. I powstałych przez to w głowie wizji niełatwo się pozbyć.



Druga księga to jakby moment zawieszenia przed schwytaniem znanego już z imienia i nazwiska seryjnego mordercy. Poznajemy dzieciństwo Richarda „Richiego” Ramireza i ten kontrast między może dalekim od ideału, ale jednak dzieckiem, a dopiero co poznanym okrutnym drapieżcą jest w pewnym sensie otrzeźwiający. Przychodzi zastanowienie czy jakieś konkretne wydarzenie tłumaczy późniejsze zbrodnie, czy w ogóle można o tym w ten sposób myśleć, że była jakaś przełomowa chwila. Nie ma tu łatwych i jednoznacznych odpowiedzi, ale rodzi się sporo refleksji. Później wracamy do właściwego biegu wydarzeń, obserwując moment schwytania (księga trzecia) i cały proces (księga czwarta). To, co dzieje się na sądowej sali było ciekawe, ale nie ukrywam, że momentami kolejne przepychanki między prokuratorem i obrońcami budziły moje znużenie. Autor uderzał czasami w taką mało absorbującą formę referowania kolejnych posiedzeń i przy tych fragmentach trudniej było mi się w pełni skupić.   

Mam po lekturze takie przeświadczenie, że chyba nie sposób jest, stojąc z boku, czy nawet za pośrednictwem wielu, wielu rozmów wniknąć w pełni w czyjąś psychikę, że niemożliwe jest, mimo poświęcenia kilkuset stron napisać o każdym szczególe i odpowiedzieć na wszystkie nasuwające się pytania, więc po dotarciu do ostatniej strony miałam w sobie potrzebę, by szukać dalej, wiedzieć więcej. Jednocześnie uważam, że autor wykonał kawał naprawdę dobrej roboty i ten tytuł to był świetny wybór jeśli chodzi o pierwsze spotkanie z tematyką seryjnych morderców w książkowej formie. Nie wiem czy wytrzyma porównanie z innymi tego typu pozycjami, ale o tym przekonam się w przyszłości. Na ten moment jest to dla mnie taka publikacja, którą nie czyta się ani łatwo, ani przyjemnie, a mimo to zdecydowanie warto.


  Garść cytatów:

Życie, człowieku, to prawdziwa dżungla. To pieprzony świat, w którym silniejszy pożera słabszego i jeśli nie zjesz kogoś pierwszy, on zje ciebie. Koniec kropka. To naprawdę takie proste”. (s. 225)

~~*~~



We wpisie wspominam o podcastach kryminalnych, więc uznałam, że to dobra okazja, by kilka z nich polecić Waszej uwadze.



Zobacz również

4 komentarze

  1. Bardzo mnie kusi ta pozycja❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę poszukać sobie tego tytułu. Czuję się mocno zaintrygowana lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka już u mnie i wiem, że to dość obszerne tomiszcze. Póki co, nie mam w planach jej czytać, ale w przyszłości, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wpisuje się w moje gusta, więc chętnie przeczytam. Aczkolwiek jej objętość mnie trochę przeraża :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy