Alison Espach - Goście weselni



Alison Espach, Goście weselni [The Wedding People], tłum. Katarzyna Makaruk, Wydawnictwo Poznańskie, 2025, 416 stron.

Nietrudno było pomyśleć, że Phoebe przyjechała do Cornwall Inn na wesele, bo przecież wszyscy goście tego hotelu zjawili się tam właśnie z tego powodu. A jednak ona jedna miała zupełnie inny cel niż zachwycanie się młodą parą i prawdę mówiąc była ostatnią osobą, która chciałaby w jakikolwiek sposób uczestniczyć w ślubnych zawirowaniach. Lily nie pozwoli jednak, by cokolwiek zepsuło jej ten planowany w każdym najdrobniejszym szczególe dzień. Bo przecież to jest ten moment, na który tak bardzo czekała, prawda?

Czytaj dalej

Suzanne Collins - Wschód słońca w dniu dożynek



Suzanne Collins, Wschód słońca w dniu dożynek [Sunrise on the Reaping], tłum. Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz, Must Read, 2025, 404 strony.

Główna trylogia „Igrzysk śmierci” już zawsze będzie mi się kojarzyła z takim rodzajem totalnego zaczytania, jaki uwielbiam. Wszystko dookoła przestało istnieć, a ja po dotarciu do ostatniej strony pierwszego tomu po prostu musiałam wiedzieć co dalej. W zetknięciu z  „Balladą ptaków i węży” siła tych wrażeń nie była już może tak duża, ale książka dała mi świetną możliwość powrotu do świata stworzonego przez Suzanne Collins. Tym razem także miałam ku temu okazję, bo dzięki kolejnemu prequelowi - „Wschód słońca w dniu dożynek” trafiłam do Panem w momencie, gdy odbyć miały się pięćdziesiąte igrzyska na drugie Ćwierćwiecze Poskromienia.

Czytaj dalej

A.R. Torre - Dobre kłamstwo



A.R. Torre, Dobre kłamstwo [The Good Lie], tłum. Robert J. Schmidt, 2026, Muza, 350 stron.

Krwawy Rzeźnik złapany! Brutalny i do tej pory nieuchwytny seryjny morderca wreszcie przestaje być jedynie pseudonimem, a zyskuje imię i nazwisko - Randall Thompson. Dowody przeciwko nauczycielowi lokalnego liceum są mocne, bo wskazała go jego niedoszła ofiara, której udało się uciec. W winę mężczyzny nie wierzy jednak ceniony prawnik Robert Kavin i ta wiara musi być niezwykle silna, bo przecież inaczej nie podjąłby się obrony zabójcy własnego syna, prawda? W sprawę zaangażowana zostaje także Gwen Moore - psychiatrka mająca na co dzień ma do czynienia z pacjentami u których obsesje i gwałtowność często idą w parze...

Czytaj dalej

Stephen King - Christine



Stephen King, Christine, tłum. Agnieszka Lipska, Prószyński i S-ka, 2014, 528 stron.

Stephen King w jakiś dziwny sposób potrafi utrzymać moją uwagę nawet wtedy, gdy wydaje mi się, że akurat ta powieść nie będzie szczególnie porywająca. Z obawą podchodziłam do „Christine”, bo myśl, że samochód ma być jedną z głównych postaci jakoś nie budziła mojego entuzjazmu. Postanowienie przeczytania wszystkich książek jednego z ulubionych autorów było jednak silnym motywatorem, by dać tej historii szansę. 

Czytaj dalej

Abby Jimenez - Twój na zawsze



Abby Jimenez, Twój na zawsze
[Yours Truly], tłum. Katarzyna Bieńkowska, Muza, 2024.
Lektor: Grzesław Krzyżanowski, czas: 11 godz. 29 min., przesłuchane na: Empik Go

Małżeństwo Briany się rozpadło i zdrada męża nadal kładzie się cieniem na jej pewności siebie, ale była przekonana, że przynajmniej w pracy ma pewną pozycję i widoki na awans. Wtedy na horyzoncie pojawia się nowy lekarz, który ma być brany pod uwagę na to samo stanowisko. Jacob potrzebował zmiany, chociaż zmian nie lubi wcale. Po rozstaniu i w zderzeniu z faktem, że była dziewczyna związała się z jego bratem, próbuje sobie poukładać codzienność i przekonać swoją rodzinę, że wcale się nie załamał. Tych dwoje, bardziej niż nieudane związki połączy pewien składzik, w którym będą próbowali na chwilę ukryć się przed światem. I listy, połączą ich też listy.

Czytaj dalej

Samantha Young, Kristen Callihan - Outmatched



Samantha Young, Kristen Callihan, Outmatched, tłum. Aldona Możdżyńska-Biała, 2024, Purple Book
Lektorka: Anna Matusiak, czas: 9 godz. 2 min., przesłuchane na: Empik Go

Pamiętam, że „Outmatched” zaczęłam już kilka miesięcy temu - przesłuchałam około pół godziny, stwierdziłam, że całkiem przyjemnie się ta historia zapowiadana, a później... jakoś o niej zapomniałam. Ostatnio jednak przy zastanawianiu się jaki audiobook wybrać, zdałam sobie sprawę, że hej! Była taka książka, coś z motywem fake dating i rękawicą bokserską na okładce, może warto do niej wrócić? Puściłam od początku i tym razem pozwoliłam jej wybrzmieć do końca.

Czytaj dalej

Harlan Coben, Reese Witherspoon - Zanim powiesz żegnaj



Harlan Coben, Reese Witherspoon, Zanim powiesz żegnaj [Gone Before Goodbye], tłum. Janusz Ochab, Albatros, 2025, 352 strony.

Maggie McCabe kochała swoją pracę, a przeprowadzanie operacji w niebezpiecznych warunkach było jej częścią. Dziś jednak nie ma już prawa do wykonywania zawodu, liczba osób, na które może naprawdę liczyć mocno się skurczyła, na horyzoncie pojawia się wizja sprzedania domu, a walka o przetrwanie nabrała innego wymiaru. Kiedy więc jej mentor z czasów studenckich podsuwa opcję intratnego zlecenia, Maggie postanawia przynajmniej poznać szczegóły. Ostatecznie na decyzję ma niewiele czasu i zanim się obejrzy już znajduje się w Rosji u pewnego oligarchy, u którego ma przeprowadzić zabieg. Nic szczególnie skomplikowanego, ale cała sytuacja i tak zdaje się jakoś niepokojąco dziwna.

Czytaj dalej

Josh Malerman - Coś się dzieje w naszym domu



Josh Malerman, Coś się dzieje w naszym domu [Incidents Around the House], tłum. Filip Sporczyk, Akurat, 2025, 384 stron.

Znacie ten moment tuż przed zaśnięciem, gdy wszędzie jest ciemno, w domu panuje cisza i nie powinno się już o niczym myśleć? Ja właśnie wtedy przypominałam sobie to, o czym czytałam w „Coś się dzieje w naszym domu” i kilka razy autentycznie musiałam sobie powiedzieć w myślach, że to tylko książka, że nic w tym mroku nocy się nie czai. W ukojeniu nerwów zdecydowanie nie pomogło nagłe syczenie w rogu pokoju (które okazało się odpowietrzającym się grzejnikiem). Do tej pory tak działały na mnie czasami tylko filmy (i dlatego nie oglądam horrorów), ale w przypadku powieści rzadko towarzyszy mi strach. A Josh Malerman potrafił go we mnie wywołać.

Czytaj dalej

Emily Henry - Book Lovers



Emily Henry, Book Lovers, tłum. Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik, Wydawnictwo Kobiece, 2023, 464 strony.

Ewidentnie widać, że Emily Henry lubi sięgać w swoich powieściach po książkowe motywy. Była już dwójka pisarzy walczących z twórczą niemocą w „Beach Read”, była pracująca w bibliotece główna bohaterka „Funny Story”, a teraz przyszedł czas na agentkę literacką i redaktora, który decyduje, jakie książki warto wziąć pod skrzydła wydawnictwa. Przyszedł czas na „Book Lovers”. Takie literackie wątki lubię szczególnie, ale umówmy się i tak nie trzeba mnie specjalne namawiać na książki amerykańskiej pisarki, bo do tej pory zawsze się przy nich świetnie bawiłam.

Czytaj dalej

Kristen Perrin - Jak odkryć własnego mordercę



Kristen Perrin, Jak odkryć własnego mordercę
[How to Solve  Your Own Murder], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2025, 392 strony.
Dzienniki Castle Knoll, tom 1

Zacznę od czegoś, co sporo mówi o tym, czy mi się ta książka podobała. W trakcie czytania musiałam sprawdzić czy nie jest to przypadkiem część serii, bo było mi szkoda na myśl, że dotrę do końca tej powieści i będę się musiała rozstać z tak zgrabnie poprowadzoną historią. Na szczęście okazało się, że „Jak odkryć własnego mordercę” to pierwszy tom cyklu Dzienniki Castle Knoll, a ja jestem pewna, że sięgnę po kolejny, bo Kristen Perrin zdecydowanie przekonała mnie do swojego pióra.

Czytaj dalej

Amy Tintera - Słuchajcie jak kłamią



Amy Tintera, Słuchajcie jak kłamią [Listen for the Lie], tłum. Magdalena Słysz, Albatros, 2025, 400 stron

Miałam już okazję czytać powieść, w której pojawia się motyw podcastu kryminalnego ("Jenny Blackhurst "Ktoś tu kłamie" - całkiem niezła), a samo true crime dosyć często gości w moich słuchawkach. Tym bardziej byłam więc ciekawa jak ten wątek poprowadzi Amy Tintera i czy dam się tej historii porwać. I stała się rzecz arcyciekawa - bawiłam się przy jej książce naprawdę świetnie, w ekspresowym tempie przewracając kolejne strony, a jednocześnie było sporo takich rozwiązań fabularnych, w które totalnie nie uwierzyłam. 

Czytaj dalej

Nelle Lamarr - Dziewczyna z wymiany



Nelle Lamarr, Dziewczyna z wymiany [The Family Guest], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2025, 383 strony.

Rodzina Merritt przyjmuje do swojego domu w Los Angeles uczennicę z Wielkiej Brytanii, która ma spędzić u nich cały rok szkolny. Być może to przypadek, ale Tanya jest bardzo podobna do niedawno zmarłej córki Natalie i Matta - Anabel. Dziewczyna szybko odnajduje się w nowym miejscu, zaskarbiając sobie uczucia pani domu, która z miejsca obdarza ją ogromną sympatią. Okazuje się jednak, że młodsza córka Merritów - Paige - nadaje na totalnie innych falach niż nowa lokatorka i ich wzajemne relacje od początku będą dosyć burzliwe. Poza tym ta nowa sytuacja okaże się dla całej rodziny punktem zapalnym do wyjścia na jaw sekretów, które miały pozostać w cieniu...

Czytaj dalej

J.D. Barker - Gra na antenie



J.D. Barker, Gra na antenie [A Caller's Game], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2024, 480 stron

J.D. Barker już chyba zawsze będzie mi się kojarzył przede wszystkim z kryminalną serią #4MK, którą uważam za piekielnie dobrze skonstruowaną i niezwykle wciągającą. Po niej czytałam jeszcze kilka powieści autora, ale nic nie przebiło spotkań z Samem Porterem. Przez dłuższą chwilę wydawało mi się, że "Gra na antenie" może być jedną z tych książek, które od razu się poleca, gdy ktoś szuka idealnie pokręconej i trzymającej w napięciu historii, ale ostatecznie fabuła poszła w takim kierunku, który mnie osobiście niestety przestał intrygować.

Czytaj dalej

Ivy Fairbanks – Twoja aż po grób



Ivy Fairbanks, Twoja aż po grób [Morbidly Yours], tłum. Robert Waliś, Albatros, 2024, 400 stron.

Kiedy odbierasz przesyłkę, w której znajdują się worki na zwłoki i okazuje się, że adresatem jest twój, niepoznany jeszcze, sąsiad, to możesz sobie pomyśleć kilka rzeczy. Na przykład, że jest seryjnym mordercą, który niespecjalnie dobrze się z tym kryje. Tak właśnie Lark poznaje Calluma, który ze śmiercią ma wprawdzie często do czynienia, ale w nieco innej roli – prowadzi bowiem zakład pogrzebowy, który przejął po zmarłym dziadku. Firma zostanie jednak w jego rękach tylko wtedy, gdy do najbliższych urodzin znajdzie sobie żonę. Problem w tym, że Callum jest nieśmiałym typem i już samo umawianie się na randki budzi w nim popłoch.

Czytaj dalej

Freida McFadden - Pomoc domowa



Freida McFadden, Pomoc domowa
[The Housemaid], tłum. Elżbieta Pawlik, Czwarta Strona, 2023, 432 strony.
Millie Calloway, tom 1.

Millie oddałaby wiele za pracę u rodziny Winchesterów… Bycie pomocą domową w takim bogatym, eleganckim domu i przede wszystkim możliwość przeniesienia się z samochodu do prawdziwego pokoju z łóżkiem (małym, ale jednak)  jest aktualnie szczytem jej marzeń. Wiecie jednak jak to mówią – uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić. Szybko okazuje się, że Nina, którą ją zatrudniła, jest szefową, delikatnie rzecz ujmując, nieprzewidywalną. Millie jest jednak zdeterminowana, by zatrzymać tę posadę, bo z jej przeszłością nigdy nie może być pewna czy zagrzeje gdzieś miejsce na dłużej.

Czytaj dalej

Harlan Coben – Ostatni szczegół



Harlan Coben, Ostatni szczegół [The Final Detail], tłum. Andrzej Grabowski, Albatros, 2015, 400 stron.

Kilka miesięcy temu cieszyłam się, że „Jeden fałszywy ruch”, czyli piąty tom serii o Myronie Bolitarze, był dokładnie taki, jak lubię jeśli chodzi o książki Harlana Cobena – wciągający od pierwszej strony i zaskakujący. I proszę bardzo – przy „Ostatnim szczególe” mam powtórkę z rozrywki. Strony dosłownie przewracały się same, a rozwiązania nie udało mi się przewidzieć.

Czytaj dalej

Emily Henry - Funny Story



Emily Henry, Funny Story, tłum. Monika Skowron, Poradnia K, 2024, 430 stron.

Do drugiego spotkania z Emily Henry przymierzałam się już od dawna. Ponad trzy lata temu czytałam jej powieść „Beach Read” i to była niespodziewanie dobra książka. Niespodziewanie, bo nie miałam wobec niej większych oczekiwań, a okazała się idealnym połączeniem lekkości z nutą poważniejszych tematów. Na to samo liczyłam sięgając po „Funny Story” i cieszę się, że autorka zaserwowała mi właśnie taką historię – strony przewracają się same, jest dużo humoru, ale pod nim kryją się wcale niełatwe dylematy i problemy.

Czytaj dalej

Stephen King – Smętarz dla zwierzaków



Stephen King, Smętarz dla zwierzaków [Pet Sematary], tłum. Paulina Braiter, Prószyński i S-ka, 2019, 416 stron.

„Smętarz dla zwierzaków” to jedna z tych książek, które – takie odnosiłam wrażenie – czytali już wszyscy fani Stephena Kinga poza mną. Nie wiedziałam czego się po niej spodziewać, ale w głowie utarło mi się przekonanie, że ta powieść wymieniana jest często wśród tych szczególnie dobrych w dorobku autora. Pewnie dlatego automatycznie próbowałam – nieco na przekór – nie nastawiać się na nic wielkiego, by uniknąć rozczarowania. Autentycznie widzę teraz siebie jak kilka razy już, już po nią sięgałam, ale odkładałam lekturę na później i jak – gdy już się na nią zdecydowałam – ostrożnie otwierałam książkę w obawie czy uda mi się w niej szybko zaczytać. Wiem, za dużo zupełnie niepotrzebnej analizy, bo bardzo szybko okazało się, że „Smętarz dla zwierzaków” czyta mi się wyjątkowo dobrze i świetnie odnajduje się w jego klimacie.

Czytaj dalej

Donna Marchetti – Hate Mail


Donna Marchetti, Hate Mail, tłum. Małgorzata Stefaniuk, Wydawnictwo Albatros, 2024, 416 stron.

Plan czytelniczy miałam nieco inny, ale po ostatniej, trudnej emocjonalnie, lekturze („Nigdy nie obiecywałam ci ogrodu pełnego róż” Joanne Greenberg) potrzebowałam czegoś lekkiego i nieszczególnie wymagającego. Pomyślałam, że „Hate Mail” Donny Marchetti idealnie się w tym przypadku sprawdzi i dostarczy mi kilku godzin przyjemnej rozrywki.

Czytaj dalej

Joanne Greenberg – Nigdy nie obiecywałam ci ogrodu pełnego róż



Joanne Greenberg, Nigdy nie obiecywałam ci ogrodu pełnego róż [I Never Promised You a Rose Garden], tłum. Tomasz Bieroń, Czarna Owca, 2024, 304 strony.

Są takie książki, które docierają głębiej, osadzają mi się w środku niczym dodatkowy ciężar. Ale ten ciężar ma ogromną wartość, bo pozwala w pewnym stopniu spojrzeć na świat z perspektywy, która normalnie jest dla mnie niedostępna. I akurat w przypadku historii opisanej przez Joanne Greenberg, chociaż zabrzmi to może brutalnie (lepsze to jednak niż ładne kłamstwo, jak pewnie stwierdziłaby bohaterka książki), cieszę się, że nie wiem tak w pełni, jak to jest czuć się tak, jak Deborah.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy