Delia Owens – Gdzie śpiewają raki

11.09.2022


Delia Owens, Gdzie śpiewają raki [Where the Crawdads Sing], tłum. Bohdan Maliborski, Świat Książki, 2022, 416 stron.

Kya przez lata budowała w sobie siłę, która nie tylko pozwoliła jej przetrwać samotnie na mokradłach, ale też stanowiła tarczę w zderzeniu z ludźmi, którzy nie chcieli zrozumieć, że jest kimś więcej niż Dziewczyną z Bagien i dzikuską wolącą towarzystwo mew niż człowieka. Ten niegościnny dla wielu (a dla niej piękny i niesamowity) obszar nie bardzo interesował mieszkańców pobliskiego miasteczka, przynajmniej do momentu, gdy w okolicy, przy starej wieży obserwacyjnej, dwóch chłopców znalazło ciało Chase’a Andrewsa.

Kya to bohaterka, która na przestrzeni całej książki stała mi się bliska – najpierw jako dziecko, które cierpi, wypatrując powrotu ukochanej mamy i mierzy się z opuszczeniem przez kolejnych członków rodziny, budując w sobie przekonanie, że wszyscy prędzej czy później odchodzą i może liczyć tylko na siebie. Następnie jako coraz starsza dziewczyna, która odkrywa siebie i przede wszystkim piękno natury, niezwykłość tego wszystkiego, co można dostrzec na mokradłach, o ile się uważnie patrzy. Ta bliskość z przyrodą, oderwana od codzienności jaką znam, zdecydowanie mnie zachwycała i była takim głębokim oddechem, chwilą wytchnienia.



Moment wdarcia się do tej rzeczywistości tajemniczej śmierci młodego mężczyzny z miasteczka jest jak naruszenie oazy, którą stworzyła sobie główna bohaterka. Jest to też wątek, który pozwala na zbudowanie co najmniej kilku scenariuszy wydarzeń, chociaż autorka możliwe rozwiązania podsuwa bardzo delikatnie, raczej między wierszami. Tu i ówdzie pojawia się jakaś furtka dla spojrzenia na kolejną osobę jako winną lub na całe wydarzenie jako na wypadek i tak naprawdę do samego końca nie miałam pewności, co okaże się prawdą. Podobało mi się rozwiązanie, które wybrała Delia Owens, bo było świetnym dopięciem tej historii.

„Gdzie śpiewają raki” to historia, w której właściwie od razu bardzo dobrze się odnalazłam i którą aż do ostatniej strony nie straciłam zainteresowania. Urzekły mnie mokradła, a przede wszystkim to uważne patrzenie na naturę, dostrzeganie rządzących nią praw (czasami dosyć brutalnych) i jej nieokiełznanego piękna. Ogromnie doceniam, gdy książka potrafi przenieść mnie w inne miejsce i sprawić, że widzę je oczyma wyobraźni. Poza tym zaangażowałam się w historię Kyi Clark, wczułam w jej emocje (szczególnie mocno w te z czasów, gdy była dzieckiem) i z niepokojem obserwowałam rozwój wydarzeń. Intrygowała mnie sprawa śmierci Chase’a, bo raz, że długo zastanawiałam się co mogło go doprowadzić w to miejsce, a dwa, że nie miałam pewności, co właściwie stało się na wieży obserwacyjnej. Usatysfakcjonowana zakończeniem zamknęłam książkę Delii Owens z przekonaniem, że to była bardzo dobra, klimatyczna powieść.




  Garść cytatów:

Nie przypuszczałam, że słowa mogą znaczyć tak wiele i że zdanie może zawierać tyle treści”. (s. 122)  

Powiedzmy sobie szczerze, miłość nie zawsze wypala. Ale nawet jeśli, to przynajmniej łączy cię z innymi, a to wszystko, co mamy, te połączenia”. (s. 271)


Zobacz również

20 komentarze

  1. Z powodu ekranizacji książki ostatnio jest o niej bardzo głośno i przyznam, że jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie ekranizacja, którą chciałam koniecznie obejrzeć zmotywowała, żeby sięgnąć teraz po książkę :)

      Usuń
  2. Ja też uwielbiam, gdy książka przenosi mnie do zupełnie innego miejsca. Tej powieści jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, klimat mokradeł autorka oddała przekonująco :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz, że to Twoje klimaty, to koniecznie sięgnij :)

      Usuń
  4. Czytałam tę książkę dość dawno temu, a wciąż bardzo dobrze ją wspominam :) Dlatego jak zobaczyłam, że pojawia się w kinach film, pobiegłam od razu!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy się zachwycają tą książką, muszę i ja poznać jej fenomen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo się o niej ostatnio mówi, to fakt :) Ja jednak polecam podchodzić z pewnym dystansem, to pomaga nie nadmuchiwać balonika wielkich oczekiwań i cieszyć się lekturą :)

      Usuń
  6. Naprawdę mnie zaciekawiłaś. :) Chętnie sięgnę po tę powieść, głównie ze względu na bohaterkę – dzikuskę wolącą towarzystwo zwierząt niż ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten tytuł dość często przewija się w blogosferze, więc kto wie... może i ja w końcu przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj czekam trochę aż taki największy boom na dany tytuł minie, ale tym razem zależało mi na lekturze przed seansem w kinie :)

      Usuń
  8. Czytałam sporo pozytywnych opinii o tej książce. Muszę w końcu nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją od dłuższego czasu w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O książce jest ostatnio bardzo głośno, więc mam ją w planach. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy