Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka, Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość, WAM, 2015, 246 stron.
Jeśli ksiądz Jan Kaczkowski był – jak sam siebie nazywał –
onkocelebrytą, to mnie jego popularność jakoś ominęła. Wiedziałam, że był
twórcą hospicjum w Pucku i chorował na nowotwór, ale tak naprawdę na tym
kończyła się moja wiedza o nim. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać po jego
rozmowie z Piotrem Żyłką opublikowanej w książce „Życie na pełnej petardzie”, ale
gdzieś podskórnie spodziewałam się, że to może być ciekawa lektura.
- 27.12.2016
- 13 Komentarze



