Kim Holden, Promyczek [Bright Side], tłum. Katarzyna Agnieszka Dyrek, Filia, 2022, 586 stron.
Ostatnio dosyć często trafiam na książki, co do których mam jakieś „ale”. Czasami jest to coś konkretnego, innym razem mam po prostu poczucie niedosytu czy niewykorzystanego potencjału. I pewnie nie byłoby to jakimś wielkim problemem, gdyby nie fakt, że te zastrzeżenia zazwyczaj mieszają się z elementami, dzięki którym dana powieść mi się podobała. A ja wbrew pozorom lubię konkrety i ten brak jednoznacznej oceny sprawia, że czuję, jakbym lawirowała między jedną opcją, a drugą i ostatecznie nie wpasowywała się w żadną. Ani nie zakochałam się w „Promyczku”, ani nie miałam chwili, gdy chciałam porzucić lekturę. Ani ta historia nie roztrzaskała mi serca na kawałeczki, ani nie pozostawiła obojętną.
- 22.04.2022
- 7 Komentarze



