Mam wrażenie, że „Rzeczy, które mogą nas ocalić” to taka książka, która na księgarnianej półce nie będzie pierwszą wpadającą w oko. Ani drugą. Może przy dłuższym buszowaniu albo trochę przypadkiem weźmiemy ją do ręki, zerkniemy na okładkę i opis, ale czy to wystarczy, by zapragnąć sprawdzić kim jest Gea? Ona sama pewnie powiedziałaby, że nie, bo co może być ciekawego w dziewczynie zajmującej się naprawami na zlecenie i starającej się nie skupiać na sobie zbyt wiele uwagi? Mi było o tyle łatwiej, że nic nie musiało mnie przekonywać, by po tę powieść sięgnąć, bo pióro Lorenzy Gentile poznałam już wcześniej („Drobne chwile wolności”) i wiedziałam, że ta włoska pisarka potrafi tworzyć historie dające do myślenia i postaci, które warto poznać bliżej.
- 24.11.2025
- 4 Komentarze

.png)



