Taylor Jenkins Reid – Malibu płonie



Taylor Jenkins Reid, Malibu płonie [Malibu Rising], tłum. Kaja Makowska, Czwarta Strona, 2022, 376 stron.

Nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać po powieści Taylor Jenkins Reid, bo do tej pory nie miałam okazji czytać żadnej jej książki. Często przewijały mi się przed oczami (szczególnie „Siedmiu mężów Evelyn Hugo”, którą nawet miałam w odległych planach i „Daisy Jone s & The Six”, do której jakoś mnie nie ciągnęło), ale dopiero przy „Malibu płonie” pojawiła się silniejsza iskra i chęć, by wreszcie pióro autorki poznać. Jednocześnie próbowałam – mimo wielu pozytywnych opinii – nie spodziewać się zbyt wiele. Teraz wiem, że ta asekuracja nie była konieczna, bo chociaż nie będę się nad tą historią totalnie rozpływać, to jednocześnie bardzo mi się podobała i teraz z większą pewnością i nadzieją sięgnę po inne tytuły amerykańskiej pisarki.

Czytaj dalej

Alice Feeney – Daisy Darker



Alice Feeney, Daisy Darker, tłum. Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik, W.A.B., 2022, 368 stron.

Co tu się wydarzyło?! Wiedziałam, że Alice Feeney potrafi zakręcić czytelnikiem, bo miałam okazję przekonać się o tym przy jej powieści „Czasami kłamię”, ale i tak dałam się zaskoczyć i to w momencie, kiedy wydawało mi się, że przeanalizowałam wszystkie możliwe scenariusze. Cóż, tego jednego nie wzięłam pod uwagę… 

Czytaj dalej

A.K. Blakemore - Wiedźmy z Manningtree

 A.K. Blakemore, Wiedźmy z Manningtree [The Manningtree Witches], tłum. Urszula Gardner, Mova, 2022, 352 strony.

Niewiele wiem o polowaniach na czarownice i niezbyt często ląduję literacko w XVII-wiecznej Anglii. Może dlatego pomyślałam, że sięgnięcie po „Wiedźmy z Manningtree” będzie dobrym pomysłem i okazją, by coś w tych dwóch kwestiach zmienić. Trochę liczyłam też na to, że wyjście poza zwykle czytane historie przyniesie mi tak pozytywne wrażenia, jakie towarzyszyły mi przy podobnej okazji, choć w zupełnie innej tematyce (Andrus Kivirähk „Listopadowe porzeczki”). Ostatecznie uczucia mam wobec powieści A.K. Blakemore raczej mieszane, ale na pewno nie żałuję, że po nią sięgnęłam.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy