Harlan Coben – O krok za daleko

07.02.2020


Harlan Coben, O krok za daleko [Run away], tłum. Magdalena Słysz, Albatros, 2020, 448 stron.

Dwie rzeczy nasuwają mi się od razu, kiedy myślę o powieści Harlana Cobena „O krok za daleko”. Po pierwsze, że bardzo szybko się w niej zaczytałam i – jak to często z książkami tego pisarza bywa – strony przewracały się właściwie same. Po drugie, że czuję po lekturze niedosyt, jakby w całej tej historii czegoś jednak brakowało – jakiegoś mocniejszego uderzenia, dającego poczucie, że to coś więcej niż tylko poprawny thriller.

Simon Greene mógłby pomyśleć, że wreszcie – po miesiącach niepewności – udało mu się odnaleźć córkę i wystarczy tylko krok, może dwa, żeby zdołał jej pomóc. Paige jest uzależniona od narkotyków, ale przecież tym razem musi się udać wyjść z nałogu, prawda? Simon nie będzie miał jednak okazji zrealizować swojego planu, bo na jego drodze stanie Aaron – facet, który ma na nią ogromny wpływ – między innymi dlatego, że zawsze jest obok, by dać jej kolejną dawkę. Paige znowu znika, a kiedy po jakimś czasie w mieszkaniu, które zajmowała z Aaronem zostają znalezione jego zwłoki, wszystko komplikuje się jeszcze bardziej.

Harlan Coben stworzył bohatera, który jest zdeterminowany, by odnaleźć córkę, ale też nieustannie zastanawia się, co mógł zrobić inaczej, by do tego wszystkiego nie doszło. Gdzie popełnił błąd? Dlaczego jego ukochana, grzeczna i bezproblemowa Paige nagle zupełnie się zmieniła? Czy zaszło to tak daleko, że byłaby zdolna do morderstwa? Greene i jego poszukiwania zdecydowanie odgrywają przez całą powieść pierwsze skrzypce, chociaż po drodze pojawi się też kilka innych wątków – czasami pozornie niezwiązanych, ale wiadomo jak to w takich powieściach bywa – wszystko kiedyś się ze sobą splata.




W „O krok za daleko” cały czas coś się dzieje – to trzeba przyznać. Kilka zwrotów akcji, kolejne elementy układanki pokazujące, że cała ta sprawa jest bardziej skomplikowana niż mogło się wydawać. Nie nudziłam się obserwując kolejne wydarzenia i byłam ciekawa w jakim kierunku tym razem pójdzie autor. Z drugiej strony całość nie wzbudziła we mnie większego napięcia, a powieść ostatecznie wydała mi się tylko poprawna. Poprowadzona tak, by wciągnąć i wzbudzić zainteresowanie, z odpowiednio splecionymi na końcu różnymi wątkami i nawet kilkoma życiowymi prawdami, ale mimo wszystko zbudzająca we mnie jedynie letnie odczucia.

Może ten mój niedosyt wynika trochę z faktu, że ostatnio zaczytywałam się w kolejnej części serii o Myronie Bolitarze Harlana Cobena i tam czułam przywiązanie do bohaterów i zdecydowanie bardziej obchodziły mnie ich losy. W przypadku „O krok za daleko” szybko się zaczytałam, nieźle się bawiłam, ale wielkiego wrażenia na mnie ta książka nie zrobiła i pewnie za jakiś czas o niej zapomnę.


Garść cytatów:

Wrażenie jest często ważniejsze niż prawda”. (s. 44)

Kochali się. Proste, ale na tym to polega. Oboje pracujecie zawodowo, wychowujecie razem dzieci, zaliczacie zwycięstwa i porażki, i tak upływa wam życie, długie dni, krótkie lata, aż tu raz na jakiś czas przypominasz sobie, żeby unieść głowę i spojrzeć na swojego partnera, naprawdę spojrzeć na tego, kto podąża przy twoim boku tą samotną drogą, i wtedy sobie uświadamiasz, że nie jesteś sam”. (s. 91)

Zło zostaje. Nie odchodzi. Może je pan zakopać, a ono i tak wydostanie się spod ziemi. Może je pan wyrzucić do oceanu, a ono wypłynie i wróci do pana z falą pływową”. (s. 205/206)  

Jeśli człowiek pozwoli sobie na jedno kłamstwo, choćby z najszlachetniejszych pobudek, potem utonie w kolejnych. Te kłamstwa przesłonią prawdę”. (s. 331)

~~*~~
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Albatros.



Zobacz również

22 komentarze

  1. Na mnie z kolei ten thriller zrobił ogromne wrażenie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, planujesz kolejne spotkania z autorem? :)

      Usuń
  2. Czyli szybko poszło, jak widzę. Fabuła mnie zainteresowała. Pewnie w przyszłości się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cobena zazwyczaj szybciutko połykam - pisze tak, że strony się same przewracają :)

      Usuń
  3. Czytałam tą książkę w zeszłym miesiącu, muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, widziałam, że ta powieść potrafi też zachwycić czytelników :)

      Usuń
  4. Szkoda że książka pozostawiła w Tobie wrażenie niedosyt. Mnie ona bardzo się podobała. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, bardzo się cieszę, że na Tobie zrobiła wrażenie :)

      Usuń
  5. To będzie moje pierwsze spotkanie z twórczością Cobena. Mam nadzieję, że będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka, którą widzę już po prostu wszędzie, więc chyba czas najwyższy do niej sięgnąć ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz chęć, żeby ją poznać, to pewnie :)

      Usuń
  7. Baaardzo dawno nie czytałam nic Cobena. Zapamiętałam jego twórczość jako wypełnioną super pomysłami, ale nierówną. Czasami akcja powieści zawiązywała się bardzo szybko, kolejne strony czytały się same, ale zakończenie lekko rozczarowujące. Niemniej chętnie wrócę do jego książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jego powieści dostarczają zazwyczaj dawkę dobrej rozrywki :) Czasami tylko czuję pewien niedosyt i tak było w tym przypadku.

      PS Fajnie, że jesteś!

      Usuń
    2. Też je tak traktuję zazwyczaj i muszę w tym roku przeczytać chociaż jedną :)

      Też się cieszę :D

      Usuń
  8. Cobena czytałam w ubiegłym miesciącu w ramach wyzwania i mam dość xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, aż tak Ci nie przypadł do gustu? Czytałaś "O krok za daleko" czy jakiś inny tytuł? ;)

      Usuń
    2. To mnóstwo książek za Tobą! :)

      Usuń
    3. No wiele - miałam miesiąc z Cobenem xD

      Usuń
  9. Zdałam sobie właśnie sprawę, że... chyba czytałam do tej pory tylko jedną książkę Cobena! Czas najwyższy to zmienić!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy