Harlan Coben - Najczarniejszy strach



Harlan Coben, Najczarniejszy strach
[Darkest Fear], tłum. Andrzej Grabowski, Albatros, 2021, 384 strony.

Agencja sportowa Myrona przeżywa nienajlepszy czas, ale to właściwie nic w porównaniu z tym, w co jej właściciel zostanie wplątany. Poszukiwania dawcy szpiku, który jest aktualnie jedyną nadzieją trzynastoletniego chłopca, tajemnicze zaginięcia, które nie wiadomo czy w ogóle miały miejsce, telefony wywołujące najczarniejszy strach. Cóż, na nudę narzekać zdecydowanie nie może. I na szczęście czytelnik też nie.

Czytaj dalej

Yann Martel - Życie Pi



Yann Martel, Życie Pi [Life of Pi], tłum. Magdalena Słysz, Albatros, 2025, 384 strony.

Wiedziałam, że jakaś łódka, jakiś tygrys, wiele sprzedanych egzemplarzy, Nagroda Bookera i film, którego nie oglądałam. Cóż, na tym mniej więcej kończyła się moja wiedza i wyobrażenie na temat powieści „Życie Pi”. Zakładałam, że kiedyś pewnie ją przeczytam (jest na liście top 100 książek BBC, a ja od czasu do czasu staram się coś z niej odhaczać) i to kiedyś nastąpiło właśnie teraz. I już nie jakiś tam tygrys, a Richard Parker i i nie jakaś tam łódka, a szalupa, która na wiele, wiele dni staje się najbardziej i najmniej bezpiecznym miejscem dla pewnego chłopca.

Czytaj dalej

Sebastian Fitzek - Dziewczyna z kalendarza



Sebastian Fitzek, Dziewczyna z kalendarza [Das Kalendermädchen], tłum. Piotr Kimel, Albatros, 2025, 384 strony.

Przyznaję, że Sebastian Fitzek uciekł z mojego czytelniczego radaru na dłuższy czas, mimo że dawniej kilka jego książek („Odłamek”, „Kolekcjoner oczu”, „Pasjonat oczu”) zrobiło na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie. Potrafił namieszać mi w głowie jak mało kto, a w przypadku thrillerów to jest coś, na co czekam szczególnie. Cieszę się więc, że przy okazji jego najnowszej powieści miałam okazje przekonać jak bardzo teraz pokręcone są jego pomysły (bardzo!) i czy nadal potrafi mnie zaskoczyć (oj tak!).

Czytaj dalej

Harlan Coben, Reese Witherspoon - Zanim powiesz żegnaj



Harlan Coben, Reese Witherspoon, Zanim powiesz żegnaj [Gone Before Goodbye], tłum. Janusz Ochab, Albatros, 2025, 352 strony.

Maggie McCabe kochała swoją pracę, a przeprowadzanie operacji w niebezpiecznych warunkach było jej częścią. Dziś jednak nie ma już prawa do wykonywania zawodu, liczba osób, na które może naprawdę liczyć mocno się skurczyła, na horyzoncie pojawia się wizja sprzedania domu, a walka o przetrwanie nabrała innego wymiaru. Kiedy więc jej mentor z czasów studenckich podsuwa opcję intratnego zlecenia, Maggie postanawia przynajmniej poznać szczegóły. Ostatecznie na decyzję ma niewiele czasu i zanim się obejrzy już znajduje się w Rosji u pewnego oligarchy, u którego ma przeprowadzić zabieg. Nic szczególnie skomplikowanego, ale cała sytuacja i tak zdaje się jakoś niepokojąco dziwna.

Czytaj dalej

Lisa Ridzén - Kiedy żurawie odlatują na południe



Lisa Ridzén, Kiedy żurawie odlatują na południe, [Tranorna flyger söderut], tłum. Wojciech Łygaś, Wydawnictwo Albatros, 2025, 368 stron.

Są książki pozwalające się naprawdę na chwilę zatrzymać i zastanowić nad życiem i „Kiedy żurawie odlatują na południe” jest zdecydowanie jedną z nich. To taka powieść, przy której trudno się uchronić przed gulą w gardle i uciskiem w sercu i to wcale nie dlatego, że dzieje się w niej tyle niesamowitych rzeczy. Tu dzieją się rzeczy zwyczajne, codzienne, ale ten ładunek emocjonalny jest tak duży, że wciąż mam łzy w oczach, gdy o niej myślę. Tylko teraz nie siedzę już w pociągu, czytając ostatnie strony i nie udaję, że to tylko głupi katar.

Czytaj dalej

Donato Carrisi - Edukacja motyli



Donato Carrisi, Edukacja motyli [L'educazione delle farfalle], tłum. Anna Osmólska-Mętrak, Albatros, 2025, 464 strony.

Nie będzie żadnym zaskoczeniem jeśli napiszę, że Donato Carrisi to jeden z moich ulubionych pisarzy i gdy pojawia się jakaś jego nowa książka, to nie zastanawiam się czy ją przeczytam, ale kiedy. Kolejne spotkania obarczone są jednak dosyć wysokimi oczekiwaniami, bo mimowolnie liczę na tak silne emocje, jakich dostarczyły mi jego powieści, które znajdują się w mojej osobistej topce - „Zaklinacz”, „Dom głosów”, i „Trybunał dusz”. I czasami zdarza się, że chociaż nowa historia jest naprawdę dobra, to u mnie mimo wszystko pojawia się po lekturze pewien niedosyt i przekonanie, że autor potrafi jeszcze lepiej. Tak właśnie mam z „Edukacją motyli”.

Czytaj dalej

Elizabeth Jane Howard - Lata goryczy



Elizabeth Jane Howard, Lata goryczy [Confusion], tłum. Maria Gębicka-Frąc, Albatros, 2025, 480 stron.

Sięgając po trzeci tom Sagi rodu Cazaletów czułam się trochę tak, jakbym odwiedzała niewidzianą przez jakiś czas rodzinę. Rodzinę, która - jakkolwiek to zabrzmi - w ostatnim czasie nie jest może najbliższa i na wizyty nie czeka się z ogromnym utęsknieniem, ale jak już jesteśmy razem, to dobrze wiedzieć, co u poszczególnych osób się działo. Słucha się opowieści o codziennostkach z zainteresowaniem i momentami nawet z pewnym przejęciem, a później wraca się do domu z poczuciem miło spędzonych godzin, ale bez rozpamiętywania tego, o czym w czasie spotkania była mowa. Tak właśnie mam z kolejną powieścią Elizabeth Jane Howard.

Czytaj dalej

Anna Bailey - Tamte dzikie dni

Anna Bailey, Tamte dzikie dni [Our Last Wild Days], tłum. Małgorzata Stefaniuk, Albatros, 2025, 384 strony.

Annę Bailey znam z książki „Przedsionek piekła”, którą wspominam jako mocno angażującą i pozwalającą naprawdę głęboko wniknąć w psychikę bohaterów. Mam takie poczucie, że to historia niedoceniona, bo nie jest porywająca w oczywisty sposób i - doskonale to rozumiem - nie każdego przekona. U mnie jednak to poprzednie spotkanie spowodowało, że aż zaświeciły mi się oczy, gdy zobaczyłam, że pojawiła się nowa powieść brytyjskiej pisarki. Nie byłam oczywiście pewna czy zrobi na mnie równie silne wrażenie, ale cieszyłam się na samą myśl, że będę miała okazję to sprawdzić.

Czytaj dalej

Daphne du Maurier - Niebieskie soczewki



Daphne du Maurier, Niebieskie soczewki i inne opowiadania [Blue lenses and other stories], tłum. Paweł Lipszyc, Albatros, 2025, 400 stron.

Zdecydowanie lubię się z książkami Daphne du Maurier (a szczególnym uczuciem darzę powieści „Moja kuzynka Rachela”, „Oberża na pustkowiu” i „Kozioł ofiarny”), więc okazję do kolejnego spotkania skwapliwie wykorzystałam. Tym razem w ręce wpadły mi „Niebieskie soczewki i inne opowiadania”, a że z krótką formą w wykonaniu autorki też miałam już do czynienia (bardzo dobry zbiór „Ptaki”), to nastawiałam się na naprawdę wciągającą lekturę. I częściowo zdecydowanie tak było. A częściowo niestety nie.

Czytaj dalej

Khaled Hosseini - I góry odpowiedziały echem



Khaled Hosseini, I góry odpowiedziały echem [And the mountains echoed], tłum. Magdalena Słysz, 2025, 416 stron.

Odrobinę obawiałam się czy sięgnięcie po kolejną książkę Khaleda Hosseiniego tak szybko po lekturze poprzedniej („Tysiąc wspaniałych słońc”) będzie dobrym pomysłem. To ostatnie spotkanie z nim było zdecydowanie udane, ale zastanawiałam się czy nie poczuję przesytu podobną tematyką. Na szczęście nie miałam wrażenia wtórności, bo poza tym, że dla całości duże znaczenie ma afgańska kultura i Afganistan jako taki, to już historie poszczególnych postaci były tak różne, że bez problemu się w nie zaangażowałam. Tym razem chyba nawet jeszcze bardziej niż poprzednio.

Czytaj dalej

Khaled Hosseini - Tysiąc wspaniałych słońc



Khaled Hosseini, Tysiąc wspaniałych słońc [A thousand splendid suns], tłum. Anna Jęczmyk, Albatros, 2025, 432 strony.

Khaled Hosseini kojarzył mi się przede wszystkim z powieścią „Chłopiec z latawcem”, która zrobiła na mnie kilka lat temu spore wrażenie. Miałam w planach sięgnięcie po inne jego książki, ale wiecie jak to z planami bywa - niektóre ciągle odkłada się na później. Przyszedł jednak moment, gdy w ręce trafiły mi dwie pozostałe powieści afgańskiego autora i dziś chciałam wam napisać kilka słów o jednej z nich - „Tysiąc wspaniałych słońc”.

Czytaj dalej

Laura Wood - Under Your Spell



Laura Wood, Under Your Spell, tłum. Małgorzata Stefaniuk, Albatros, 2025, 448 stron.

Jak mi się tę książkę dobrze czytało! Lekka, ale jednocześnie  angażująca, wywołująca uśmiech, ale też garść refleksji, fabularnie dosyć przewidywalna, ale napisana tak zgrabnie, że przyjemność z poznawania losów bohaterów była zdecydowanie warta poświęcenia jej czasu. I zaś miałam w głowie taką myśl - czemu nie sięgam częściej po takie powieści? Po te spod pióra Laury Wood na pewno będę!

Czytaj dalej

Jenny Blackhurst - Sezonowa dziewczyna



Jenny Blackhurst, Sezonowa dziewczyna [The Summer Girl], tłum. Łukasz Praski, Albatros, 2025, 350 stron.

Od mojego poprzedniego spotkania z  Jenny Blackhurst („Ktoś tu kłamie”) minęło ponad pięć lat, ale pamiętam, że całkiem nieźle się wtedy bawiłam przy lekturze. Kiedy więc na horyzoncie pojawiła się „Sezonowa dziewczyna” nie zastanawiałam się długo, tym bardziej, że wakacyjny klimat książki w połączeniu z tajemniczym zniknięciem zdawał mi się zdecydowanie kuszący.

Czytaj dalej

Stuart Turton - Morderstwo u kresu świata



Stuart Turton, Morderstwo u kresu świata [Last Murder at The End of The World], tłum. Jacek Żuławnik, Albatros, 2025, 414 stron.

Wyobrażam sobie jak Stuart Turton siada przy biurku i zaczyna tworzyć historię, do której wrzuca mnóstwo elementów, mocno nimi potrząsa i to wszystko się w trakcie rozwoju akcji kotłuje, buzuje i zderza ze sobą tak, że omal nie wybucha. Jest w tym i moc wyobraźni i umiejętność tworzenia szalenie sugestywnej powieści. Jest także precyzyjne rozmieszczenie wszystkich wątków, które pozornie poplątane, przyprawiające o zawrót głowy, tak naprawdę od początku do końca mają swoje miejsce. Takie właśnie jest „Morderstwo u kresu świata”, które wciągnęło mnie od pierwszych stron i utwierdziło w przekonaniu, że po książki Turtona mogę sięgać w ciemno.

Czytaj dalej

Sophie Haydock - Madame Matisse



Sophie Haydock, Madame Matisse, tłum. Janusz Ochab, Albatros, 2025, 382 strony.

Podobała mi się poprzednia książka Sophie Haydock "Cztery muzy", ale nadal pamiętam, że na początku nieco trudno było mi się w niej zaczytać i potrzebowałam czasu, żeby się odnaleźć w wiedeńskiej codzienności Egona Schielego. Pewnie dlatego z jednej strony byłam pewna, że drugą powieść - "Madame Matisse" - będę chciała poznać, a z drugiej trochę się obawiałam za nią zabrać. Niepotrzebnie się martwiłam, bo tym razem w z miejsca zaangażowałam się w losy bohaterów i z dużą ciekawością przewracałam kolejne strony.

Czytaj dalej

Moa Herngren - Rodzeństwo



Moa Herngren, Rodzeństwo [Syskonfejden], tłum. Wojciech Łygaś, Albatros, 2025, 512 stron.

Moa Herngren za każdym razem wywołuje we mnie swoją prozą silne emocje ("Rozwód" i "Teściowa" były świetne!), ale przy "Rodzeństwie" jakoś szczególnie czułam w środku takie naprawdę silne napięcie i oczekiwanie aż wreszcie nastąpi wybuch, aż posady relacji między bohaterami nie tylko się zachwieją (bo to działo się od dawna), ale po prostu runą.

Czytaj dalej

Amy Tintera - Słuchajcie jak kłamią



Amy Tintera, Słuchajcie jak kłamią [Listen for the Lie], tłum. Magdalena Słysz, Albatros, 2025, 400 stron

Miałam już okazję czytać powieść, w której pojawia się motyw podcastu kryminalnego ("Jenny Blackhurst "Ktoś tu kłamie" - całkiem niezła), a samo true crime dosyć często gości w moich słuchawkach. Tym bardziej byłam więc ciekawa jak ten wątek poprowadzi Amy Tintera i czy dam się tej historii porwać. I stała się rzecz arcyciekawa - bawiłam się przy jej książce naprawdę świetnie, w ekspresowym tempie przewracając kolejne strony, a jednocześnie było sporo takich rozwiązań fabularnych, w które totalnie nie uwierzyłam. 

Czytaj dalej

Elizabeth Jane Howard - Lata oczekiwania




Elizabeth Jane Howard, Lata oczekiwania [Marking Time], tłum. Maria Gębicka-Frąc, Albatros, 2025, 544 strony.

To już nie tylko widmo wojny odpychane nadzieją, że jednak do niej nie dojdzie. Jest 1939 rok i rodzina Cazaletów musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, w której Londyn nie jest już bezpieczny, naloty bombowe stają się codziennością, a posiadłość Home Place to teraz bardziej schronienie niż wakacyjna oaza.

Czytaj dalej

Nelle Lamarr - Dziewczyna z wymiany



Nelle Lamarr, Dziewczyna z wymiany [The Family Guest], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2025, 383 strony.

Rodzina Merritt przyjmuje do swojego domu w Los Angeles uczennicę z Wielkiej Brytanii, która ma spędzić u nich cały rok szkolny. Być może to przypadek, ale Tanya jest bardzo podobna do niedawno zmarłej córki Natalie i Matta - Anabel. Dziewczyna szybko odnajduje się w nowym miejscu, zaskarbiając sobie uczucia pani domu, która z miejsca obdarza ją ogromną sympatią. Okazuje się jednak, że młodsza córka Merritów - Paige - nadaje na totalnie innych falach niż nowa lokatorka i ich wzajemne relacje od początku będą dosyć burzliwe. Poza tym ta nowa sytuacja okaże się dla całej rodziny punktem zapalnym do wyjścia na jaw sekretów, które miały pozostać w cieniu...

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy