Daphne du Maurier – Ptaki i inne opowiadania

24.03.2023



Daphne du Maurier, Ptaki i inne opowiadania [The Birds and Other Stories], tłum. Marek Cegieła, Albatros, 2023, 304 strony.
Seria butikowa

Kilka powieściowych spotkań z Daphne du Maurier już za mną („Rebeka”, „Moja kuzynka Rachela”, „Oberża na pustkowiu”, „Kozioł ofiarny”), a teraz przyszedł czas na przyjrzenie się bliżej jej opowiadaniom. Byłam ciekawa czy w krótszej formie także mnie przekona i sprawi, że będę się zachwycała stworzonym przez nią klimatem.

„Ptaki i inne opowiadania” to zbiór sześciu utworów – „Ptaki”, „Monte Verità”, „Jabłonka”, „Prowincjonalny fotograf”, „Pocałuj mnie jeszcze raz”, „Stary”. Mam wrażenie, że najwięcej zazwyczaj pisze się o tym tytułowym, ze względu na głośny film Alfreda Hitchcocka, który powstał na jego podstawie, więc ja przewrotnie nie będę się na nim szczególnie skupiała. Napiszę tylko, że było ciekawe i stanowiło dobre otwarcie dla całości, wprowadzając atmosferę niepokoju i niepewności.

Na mnie największe wrażenie zrobiła zdecydowanie „Jabłonka”, w której mąż, kilka miesięcy po śmierci żony, dostrzega - w jabłonce właśnie - podobieństwo do zmarłej. Pewnego dnia układ gałęzi przywołuje mu na myśl zgarbioną i zgnębioną Midge. I dalej już idzie – bohater ma wrażenie, że to drzewo nie daje mu spokoju, nie pozwala się cieszyć (tak, cieszyć!) życiem, gdy wreszcie nie ma obok kobiety, która swoim sposobem bycia, zwykłym westchnieniem czy wzruszeniem ramion sugerowała mu (tak on to odbierał), że ją zaniedbuje, nie stara się, nie angażuje, a ona wszystko musi robić sama. Jakże sugestywne to było opowiadanie, jak świetnie można było wyczuć rosnącą w mężczyźnie frustrację i niepokój. Z jednej strony to przecież tylko zwykła jabłonka, a z drugiej atmosfera ewidentnie gęstnieje z dnia na dzień, tygodnia na tydzień. Zdecydowanie to będzie moje ulubione opowiadanie z tego zbioru.



W „Monte Verità” podobał mi się górski klimat i to, jak pokazana została pasja do wspinania się, natomiast fabularnie aż tak mnie cała historia nie wciągnęła. „Prowincjonalny fotograf” był angażujący i taki (nie)przyjemnie duszny, chociaż zakończony dosyć typowo. „Pocałuj mnie jeszcze raz” i „Stary” to już opowiadania znacznie krótsze od pozostałych, ale wcale nie mniej ciekawe i dostarczające szczyptę napięcia. I zakończenie w ostatnim utworze mnie zaskoczyło, bo na taki twist się nie nastawiałam.

Czy opowiadania Daphe du Maurier mrożą krew w żyłach? Aż takiej siły oddziaływania na mnie nie miały, ale z pewnością są klimatyczne i potrafią wywołać dreszcz niepokoju. Nie towarzyszyły mi przy ich czytaniu jakieś skrajnie silne emocje, ale podobała mi się sugestywność w przedstawianiu poszczególnych historii i to, że faktycznie byłam w nie zaangażowana. Nie czułam też niedosytu, mimo że przypadku takiej krótszej formy zawsze się tego obawiam. Autorka nie zawsze stawia na zamknięte zakończenie, czasami zostawiając bohaterów jakby w zawieszeniu. Dla mnie to nie stanowiło żadnego problemu, ale wiem, że nie każdemu będzie to odpowiadało.



Dużo przyjemności dają mi spotkania z prozą Daphne du Maurier i nawet jeśli postawiona przed wyborem skusiłabym się prędzej na jej powieść niż opowiadania, to uważam, że w tej krótszej formie też wyczuwa się to, co u autorki szczególnie lubię – aurę niebezpieczeństwa i niepokoju. Nie drżałam ze strachu, nie bałam się przewrócić kolejnej strony, ale wyobraźnia i tak pracowała i kilka obrazów na pewno zostanie mi w głowie na dłużej.


  Garść cytatów:

Słowa uważane za bluźnierstwo w jednym stuleciu w następnym okazują się święte, a dzisiejsza herezja może jutro stać się wyznaniem wiary”. (s. 56)   

~~*~~
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Albatros.
[współpraca barterowa]

Inne książki Daphne du Maurier na K-czyta

              
    

Zobacz również

13 komentarze

  1. Rzadko sięgam po tak krótką formę wypowiedzi, ale zdarza mi się czytać opowiadania między pełnowarowymi powieściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie sięgam po opowiadania często, obawiając się tego poczucia niedosytu, ale od czasu do czasu zdarza mi się trafić na naprawdę dobre krótkie formy :)

      Usuń
  2. Ja póki co planuję przeczytać powieść Daphne du Maurier. Nastawiam się na ucztę literacką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, na który tytuł się skusisz, Wiolu :)

      Usuń
  3. Często powtarzam, że nie lubie opowiadań, ale są wyjątki gdy lubię się wyłamać. Te książkę mogłabym przeczytać, a to opowiadanie od drzewie bardzo mnie intryguje 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dwóch opcji także wolę powieści, ale co jakiś czas przekonuję się, że i w opowiadaniach potrafię się nieźle odnaleźć :)

      Usuń
  4. Myślę, że opowiadania mogłyby mi się spodobać. Pięknie wydane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać :) A wydanie rzeczywiście bardzo ładne. Cała Seria butikowa robi wrażenie :)

      Usuń
  5. Czytałam jedną z powieści Daphne du Maurier. Mam i tę książkę na oku. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero zaczynam przygodę z twórczością tej autorki, ale już zacieram ręce na myśl o tym zbiorze. Co ciekawe nie jestem wielką fanką opowiadań, ale na te mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy ci się spodobają te opowiadania :) I czy inne powieści też podejdą ci tak jak "Oberża na pustkowiu" :)

      Usuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy