Sophie Daull – Camille, moja ptaszyna


Sophie Daull, Camille, moja ptaszyna [Camille, mon envolée], tłum. Ewa Kaniowska, Czarna Owca, 2017, 163 strony.

Są takie książki, o których trudno pisać. Pamiętam, że jakąś wewnętrzną blokadę przed ubraniem w słowa wrażeń wywołały we mnie między innymi „Chustka” Anny Sałygi, „Zorkownia”  Agnieszki Kalugi, „Kato-tata. Nie-pamiętnik” Halszki Opfer czy „3096” Natashy Kampush. Za każdym razem, chociaż historie w nich zawarte były zupełnie inne, miałam poczucie, że cokolwiek bym nie napisała, zabrzmi to banalnie w zderzeniu z ciążącą gdzieś w piersi prawdą o ludzkim bólu i dramatach. Tak samo czuję w przypadku wspomnień Sophie Daull wydanych w postaci książki „Camille, moja ptaszyna”. Camille nie żyje. Zmarła nagle, po czterech dniach niespodziewanej choroby, w wieku szesnastu lat. Myślę, że jej matka – Sophie – chciałaby, żeby pisać o tym wprost, tak jak wolała, by ludzie, którzy ją otaczali nie stosowali eufemizmów wobec tego, co się zdarzyło.

Czytaj dalej

Plany czytelnicze maj/czerwiec 2017

Kilka słów o tym, jakie plany czytelnicze mam na najbliższy czas :)


Artur Domosławski - Śmierć w Amazonii. Niewiele wychodzi z mojego postanowienia, by sięgać częściej po reportaże, ale mam nadzieję, że tym tytułem wrócę na właściwe tory.

Erling Kagge - Cisza. Bo dobrze się odnajduję w ciszy.

Agatha Christie - Wielka Czwórka. Nie spotykałyśmy się od lutego i zaczęłam już tęsknić za Królową Kryminału.

Czytaj dalej

Camilla Läckberg – Ofiara losu

Camilla Läckberg, Ofiara losu [Olycksfägeln], tłum. Inga Sawicka, Czarna Owca, 2017, 448 stron.
Saga o Fjällbace, tom 4.

Nie ukrywam, że lubię książki Camilli Läckberg i sięgam po kolejne tomy stworzonej przez nią kryminalnej serii z przyjemnością. Czasami odrobinę marudzę, że ten czy inny element mógłby być rozegrany inaczej, ale mimo to zamykam kolejną książkę ze świadomością, że było warto po nią sięgnąć. „Ofiara losu” nie zaburzyła jakoś nieodwracalnie sposobu, w jaki postrzegam powieści pisane przez szwedzką autorkę, ale muszę przyznać, że spośród dotychczas czytanych, właśnie ona wzbudziła we mnie najmniejsze emocje.

Marit nie piła alkoholu. Gdy jednak policja znajduje ją martwą w rozbitym samochodzie wszystko wskazuje na to, że była wówczas zupełnie pijana. Abstynencja oraz pewne ślady na ciele sprawiają, że Patrick Hedström podejrzewa upozorowanie całego zdarzenia w celu ukrycia morderstwa. Policjanci z komisariatu w Tanumshede będą musieli zmierzyć się ze sprawą, w której nie ma zbyt wiele konkretnych tropów. W tym samym czasie miasto będzie miało swoje pięć minut, bo w okolicy zamieszkają uczestnicy nadawanego na całą Szwecję reality show. Dla niektórych oglądanie kilkorga imprezujących (i chyba dla ubarwienia relacji czasami też pracujących) młodych ludzi jest świetną rozrywką, ale czy uczestnicy rzeczywiście zgłosili się do programu tylko dla zabawy?

Czytaj dalej

Niklas Kampargard - Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą


Niklas Kampargard, Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą [Lev som en bonde; 100 sätt att klara sig själv], tłum. Dominika Górecka, Edipresse Książki, 2017, 224 strony.

Wiem, że zabrzmi to jak banał, ale to nic – uwielbiam naturę. Mam zresztą wrażenie, że z wiekiem doceniam ją coraz mocniej, silniej na mnie działa i jakoś bardziej świadomie się nią cieszę. Pewnie dlatego spodziewałam się, że książka „Żyj jak rolnik. 100 sposobów jak żyć w zgodzie z naturą” będzie publikacją, która mnie zainteresuje, a przede wszystkim pozwoli poczuć niepowtarzalny klimat wsi. Teraz myślę, że najprościej po prostu tam pojechać - co zresztą zdarza mi się robić - ale nie oznacza to wcale, że Niklas Kampargard nie ma na jej temat nic do powiedzenia.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy