Amy Engel - Dziewczyny z Roanoke


Amy Engel, Dziewczyny z Roanoke [The Roanoke Girls], tłum. Magdalena Nowa, Czarna Owca, 2017, 352 strony.

Mam przeczucie, że chociaż za jakiś czas książka Amy Engel pewnie nieco mi się w głowie rozmyje jeżeli chodzi o szczegóły, to tajemnica rodziny Roanoke zostanie tam na trochę dłużej. Trudno mi się teraz dziwić, że większość dziewczyn z niej pochodzących albo uciekała jak najdalej, albo spotykało je coś złego. Nadal dziwię się jednak, jak ogromną siłę przyciągania miała rodzinna posiadłość położona tuż za Osage Flats wobec każdej z nich. I żałuję tylko, że autorka ten element historii zdradziła tak szybko.

Nastoletnia Lane czuje w pewnym sensie ulgę, gdy jej matka popełnia samobójstwo. Nie będzie musiała byś tuż obok ciągłego cierpienia, smutku i braku czułości; wreszcie może zacznie zapominać jak boli obojętność. Z Nowego Jorku trafia domu dziadków w Kansas – do ludzi, których nigdy wcześniej nie poznała. A jednak szybko czuje, że to jej miejsce, tym bardziej, że za towarzystwo ma energiczna kuzynkę Allegrę, która mieszka tam od urodzenia. Dzieje się jednak coś, co sprawia, że Lane ucieka z posiadłości, porzuca wygodną codzienność i wraca dopiero po przeszło dziesięciu latach, gdy dowiaduje się, że Allegra zniknęła.  

Czytaj dalej

A. J. Finn – Kobieta w oknie


A. J. Finn, Kobieta w oknie [The Woman in the Window], tłum. Jacek Żuławnik, W. A. B., 414 stron.

„Kobieta w oknie” należy do takich książek, jakie bardzo lubię – wzbudzających niepewność, ponieważ niemal do końca trudno o postawienie wszystkiego na jedno rozwiązanie. W powieści A. J. Finna po drodze pojawia się tyle furtek, że autor bez problemu mógłby poprowadzić czytelnika ku wielu zakończeniom, które dałoby się logicznie wyjaśnić, oczywiście zakładając, że zrobiłby to umiejętnie.

Czytaj dalej

Anna Brones – Żyj lagom


Anna Brones, Żyj lagom. Szwedzka sztuka życia w harmonii [Live Lagom], tłum. Jacek Żuławnik, Edipresse, 2017, 224 strony.

„Żyj lagom” najpierw niespiesznie pomacałam, bo ma wprost idealną do tego okładkę. Wiem, że nie jest to najważniejszy element książki, ale po prostu lubię ładne i z pomysłem wydane publikacje. Przyjemnie przegląda się też zawarte w środku fotografie, a i reszta jest estetycznie poukładana (i tylko tekst wolałabym wyjustowany). Ogólnie rzecz biorąc wnętrze zrobiło na mnie jednak trochę mniejsze wrażenie niż to z podobnych tematycznie książek Meika Wikinga („Hygge. Klucz do szczęścia” i „Lykke. Po prostu szczęście”), a i treść okazała się budzić niedosyt.

Czytaj dalej

Plany czytelnicze styczeń / luty

Początek roku zapowiada się pełen mocnych wrażeń, a to za sprawą niektórych tytułów, jakie chciałabym niedługo przeczytać. A przynajmniej mam nadzieję, że dostarczą mi one sporo emocji.


Anna Brones - Żyj lagom. Miałam już okazję czytać o szczęśliwych Duńczykach w książkach Meika Wikinga (Hygge. Klucz do szczęścia i Lykke. Po prostu szczęście), więc teraz czas sprawdzić jaki sposób na życie mają Szwedzi.

Mario Puzo - Sycylijczyk. Aż trudno uwierzyć, że książkę Ojciec Chrzestny czytałam ponad trzy lata temu i chociaż szalenie mi się podobała, to nie sięgnęłam po kolejne powieści jej autora. Postanowiłam to zmienić.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy