Mikołaj Golachowski – Czochrałem antarktycznego słonia


Mikołaj Golachowski, Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach, Marginesy, 2016, 510 stron.

Chyba już zawsze będę się uśmiechać na myśl o zwierzołkach z książki Mikołaja Golachowskiego. Nie tylko dlatego, że to określenie tak miło brzmi, ale przede wszystkim ze względu na miłość i pasję, która się za nim kryje. To największy atut tej publikacji, zaraz po próbie pokazania zakątków świata, które wielu z nas oglądać może tylko na pocztówkach.

Czytaj dalej

Stieg Larsson – Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet


Stieg Larsson, Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet [Män som hatar kvinnor], tłum. Beata Walczak-Larsson, Czarna Owca, 2015,  634 strony.

Dwie myśli krążą mi po głowie, a obie dotyczą oczywiście powieści „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. To było bardzo dobre. To książka dla cierpliwych.

Mikael Blomkvist ma bardzo wyśrubowane zasady jeżeli chodzi o pracę dziennikarza, a moralność i etyka nie są dla niego w tym kontekście tylko czczym gadaniem. A jednak właśnie został skazany za zniesławienie - w procesie, w którym wcale się nie bronił. Szum wywołany całą sprawą ciągle trwa, gdy otrzymuje nietypowe zlecenie od bogatego przedsiębiorcy, który od kilkudziesięciu lat próbuje ustalić kto zabił jego siostrzenicę. Ciała nigdy nie znaleziono, ale wiele – przynajmniej w mniemaniu Henrika Vagnera - wskazuje na to, że to ktoś z rodziny dopuścił się zbrodni. Problem w tym, że krąg podejrzanych jest naprawdę duży, a Mikael wcale nie ma pewności czy nie zmarnuje roku na niewielkiej wyspie tylko po to, by karmić obsesję starszego pana.

Czytaj dalej

Knut Hamsun – Wiktoria


Knut Hamsun, Wiktoria [Victoria], tłum. Czesław Kędzierski, Książka i Wiedza, 1989, 144 strony.

On jest synem młynarza, ona pochodzi z dobrze sytuowanej i szanowanej rodziny. On ma głowę pełną marzeń i serce pełne miłości. Ona również kocha, ale wie, że dzieli ich zbyt wiele. Janek i Wiktoria – blisko siebie, a jednak ciągle za daleko. Typowa historia o miłości, żeby nie powiedzieć banalna, a jednak ma w sobie coś, co nie pozwala jej tak po prostu wrzucić między ckliwe romansidła.

Czytaj dalej

Agatha Christie – Morderstwo na polu golfowym


Agatha Christie, Morderstwo na polu golfowym [The Murder on the Links], tłum. Jan S,. Zaus, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016, 221 stron.

Herkules Poirot zdecydowanie lubi wyzwania i gdy wśród mało zajmującej poczty znajduje list z prośbą o pomoc ani chwili się nie waha. Już w tym momencie zaczyna małe śledztwo, a będzie to tylko wstęp do zdecydowanie bardziej poważnej sprawy. Po dotarciu do posiadłości okaże się bowiem, że nadawca = został zamordowany, a jego żona zakneblowana i związana, by nie mogła wezwać pomocy.

Podejrzewać od samego początku trzeba jak zawsze wszystkich – służbę, domniemaną kochankę ofiary, syna i jego matkę oczywiście też, a także wszystkich, którzy chociażby na moment się w tej sprawie pojawią. Zdążyłam się już do tego przyzwyczaić i zawsze staram się nie przegapić żadnej poszlaki. Nie spieszę się, mimo że zazwyczaj korci mnie, żeby szybko dotrzeć do rozwiązania i dowiedzieć się kto jest winny. Wiem jednak, że to odebrałoby mi sporo przyjemności czytania oraz, jak to mawia wąsaty Belg, wysilania szarych komórek. Kombinuję, przyglądam się reakcjom przesłuchiwanych, wczuwam się w postać detektywa, ale sukcesu zdecydowanie nie mogę być pewna, bo autorka robi wszystko, żeby namieszać mi w głowie. W „Morderstwie na polu golfowym” zdecydowanie się jej to udało.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy