Donato Carrisi – Trybunał dusz


Donato Carrisi, Trybunał dusz [Il tribunale delle anime], tłum. Jan Jackowicz, Albatros, 2017,496 stron. 
Cykl: Marcus, tom 1.

Świetna, świetna i jeszcze raz świetna! Wiem, że może to niewiele mówi o książce, a jednak mówi bardzo dużo. To słowo bowiem towarzyszyło mi właściwie już od pierwszych stron i aż do końca nie zbladło w obliczu tego, co w „Trybunale dusz” zaserwował mi Donato Carrisi.

Mężczyzna, do którego przyjechała karetka to prawdopodobnie seryjny morderca, na co wskazują pamiątki po ofiarach znajdujące się w jego domu. Monica – członek zespołu ratunkowego – od razu kojarzy fakty, bo jedną z zabitych kobiet była jej siostra. Pracująca w Mediolanie policjantka Sandra Vega nie do końca radzi sobie po śmierci swojego męża – jako fotoreporter był narażony na różne niebezpieczeństwa, ale oficjalnie jego śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem. Oczywiście dopóki kobieta nie zacznie bardziej drążyć tematu. Marcus nie pamięta swojej przeszłości i ma tylko pewne przebłyski z wydarzeń, które sprawiły, że był o krok od śmierci. U boku ma jednak kogoś, kto pomoże mu wrócić do swojego życia -  watykańskiego penitencjariusza – członka pewnej organizacji, która od wielu wieków bada zło i niejednokrotnie sprawia, że winny ponosi za nie odpowiedzialność. Teraz Marcus musi odkryć co stało się ze studentką Larą, która nagle zniknęła. Wszystko wskazuje na to, że ze sprawą związany jest wspomniany wcześniej seryjny morderca. Problem w tym, że leży on w śpiączce i nikomu zbyt wiele nie powie.

Czytaj dalej

Halszka Opfer – Monidło. Życie po Kato-tacie


Halszka Opfer, Monidło. Życie po Kato-tacie, Czarna Owca, 2017, 224 strony.

„Monidło. Życie po Kato-tacie” to pozycja, którą wcale nie czyta się łatwiej przez to, że zna się już przeżycia autorki z jej wcześniejszej książki – „Kato-tata. Nie-pamiętnik”. Pod pewnymi względami jest nawet trudniej, bo jeśli miało się nadzieję, że w dorosłym życiu los Halszki Opfer wreszcie się odmienił, to czeka tam jedynie gorzkie rozczarowanie.

Czytaj dalej

Patrick Ness – Siedem minut po północy


Patrick Ness, Siedem minut po północy [A Monster Calls], tłum. Marcin Kiszela, Papierowy Księżyc, 2016, 210 stron.

Conor nie znajduje ukojenia ani we śnie, ani na jawie. Dręczy go koszmar, o którym nie chce myśleć i mówić, ale który uparcie wraca i wzbudza w nim przerażenie. Gdy siedem minut po północy spotyka się oko w oko z innym potworem – cisem przed jego domem, który ożył i coś od niego chce - wcale się go nie boi. 13-letni chłopiec musi się ostatnio mierzyć z rzeczami, które wywołują w nim większy strach, a poza sennymi marami największe wyzwanie stanowi codzienność z chorą na raka mamą.

Patrick Ness stworzył historię, na którą pomysł pojawił się w głowie Siobhan Dowd. Niestety, śmierć będąca konsekwencją choroby nie pozwoliła jej go zrealizować. Autor poprowadził Conora przez niesamowicie trudne chwile w taki sposób, że intryguje nie tylko ciekawa fabuła, ale przede wszystkim uderzają w czytelnika emocje. Nie są one jednak przerysowane i przez większą część powieści nie czułam się nimi przytłoczona. Po drodze powoli się kumulowały, by na samym końcu naprawdę porządnie dać o sobie znać.

Czytaj dalej

Juan José Millás - Z cienia


Juan José Millás, Z cienia [Desde la sombra], tłum. Karolina Jaszecka, Czarna Owca, 2017, 206 stron.

„Z cienia” to taka książka, którą nie do końca wiadomo jak ugryźć, jak opisać i ocenić, a przynajmniej ja mam z tym spory problem. Jednocześnie zawsze doceniam takie pozycje, bo wyrywają mnie ze strefy komfortu, w pewien sposób drażnią i nie dają się łatwo zaszufladkować.

Damián po wielu latach stracił pracę i chociaż finansowo jakoś sobie radzi, to niespecjalnie wie co robić ze swoim życiem. Niespodziewanie dokonuje drobnej kradzieży i uciekając przed ochroniarzem chowa się w starej szafie. Ukryty w niej trafia do domu pewnej rodziny i postanawia zostać obserwatorem ich codzienności – pomocny, ale niewidzialny niczym duch.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy