Beth O’Leary – Zamiana

28.08.2020

 
Beth O’Leary, Zamiana [The Switch], tłum. Łukasz Praski, Albatros, 2020, 416 stron.

Wygląda na to, że Beth O’Leary staje się dla mnie gwarancją kilku godzin cudownej lektury - takiej, która potrafi wywołać uśmiech i ogrzać serce. Z ogromną sympatią myślę o powieści Współlokatorzy, w której główni bohaterowie dzielili łóżko w jednym mieszkaniu, ale mieli się nie spotkać, a teraz pojawiła się druga powieść, o której myślę bardzo ciepło. „Zamiana” to kolejna historia spod pióra brytyjskiej pisarki, której dałam się totalnie porwać.

Dwa miesiące płatnego urlopu i okazja, by nieco zwolnić obroty w tętniącym życiem Londynie? Dla Leeny ta perspektywa wcale nie wydaje się kusząca, bo chociaż ewidentnie potrzebuje odpoczynku, to praca stanowiła dla niej kotwicę powstrzymującą ją przed zatopieniem się w smutku po śmierci siostry. Jej babcia Eileen nie tylko musi poradzić sobie ze stratą wnuczki, ale też poukładać sobie życie po tym, jak jej mąż odszedł z inną. I wcale nie ma zamiaru po nim rozpaczać, a metryka nie powstrzyma jej przed znalezieniem sobie towarzysza. Problem w tym, że we wsi liczba wolnych jegomości jest mocno ograniczona. A gdyby tak dokonać zamiany? Leena i Eillen postanawiają udostępnić sobie nawzajem swoje lokum i zasmakować zupełnie innego życia.  


Tak jak przy poprzedniej książce Beth O’Leary, tak i tym razem w trakcie lektury bardzo często się uśmiechałam. Nie tylko dlatego, że w „Zamianie” nie brakuje humoru, ale ze względu na tak sugestywne wykreowanie bohaterów i całej historii, że miałam poczucie, jakby stała się jej częścią. Towarzyszyłam Eileen w jej odkrywaniu londyńskiej codzienności, randek online i próbach integrowania sąsiadów; byłam przy Leenie kiedy musiała się mierzyć wcale niemałą listą obowiązków babci i odnaleźć się w małej społeczności, gdzie wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Czytałam i miałam przed oczami kolejne sceny, a strony właściwie przewracały się same.

„Zamiana” nie jest powieścią zaskakującą, bo łatwo jest odgadnąć rozstrzygnięcie różnych wątków, ale kiedy w trakcie czytania czuję się jakby otulał mnie ulubiony koc, a bohaterowie stają się niezwykle bliscy, to przewidywalność i pewne przerysowanie niektórych elementów tracą na znaczeniu. To nic, że główny motyw nie jest jakoś szczególnie oryginalny, bo ciepło, które rozchodziło mi się po ciele w trakcie czytania i totalne oderwanie od codzienności skutecznie pozwoliły mi przymknąć na to oko. Przywiązałam się do Leeny i Eileen i pozostałych bohaterów, przeżywałam z nimi ich sukcesy i porażki, wczuwałam się w trudne emocje, które im towarzyszyły i w pełne radości momenty. Dałam się zaprosić do ich świata, dałam się porwać tej zamianie. Beth O’Leary stworzyła po raz kolejny tak sympatyczną powieść, że nawet sekundę nie zastanawiałabym się czy sięgnąć po kolejną.

 
 Garść cytatów:

Mój mózg nie wie, kiedy się wyłączyć. Na pewno może mi przyjść do głowy dwadzieścia najgorszych scenariuszy, zanim ty pomyślisz o jednym”. (s. 227)

Kiedy stanie się coś złego, trzeba sobie z tym jakoś poradzić. Zwykle to coś, czego w ogóle nie bierze się pod uwagę, więc po co się martwić?(s. 227)

Kiedy kogoś ci brakuje, łatwo jest zapomnieć, że jest kimś więcej niż osobą, jaką pamiętasz: ma różne twarze, które mogą oglądać tylko inni”. (s. 233)

~~*~~
Za książkę dziękuję wydawnictwu Albatros.


Beth O’Leary - inne książki na K-czyta

Zobacz również

10 komentarze

  1. Z niecierpliwością czekam na swój egzemplarz tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie okazja żeby porównać wrażenia :) Ekstra!

      Usuń
  2. Ja póki co mam w planach "Współlokatorów" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko czytam tego typu powieści, ale zachęciłaś mnie :) Mam wrażenie, że taka historia może mi się spodobać zwłaszcza jesienią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk, herbatka i taka lekka, ciepła książka - może się sprawdzić :)

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie. To może i ja, która nie jestem zwolenniczką takich książek, przeczytam?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciepło i humor - tego mi trzeba, więc książka jest jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy