Toshikazu Kawaguchi - Zanim wystygnie kawa. Opowieści z kawiarni
1.03.2026Toshikazu Kawaguchi, Zanim wystygnie kawa. Opowieści z kawiarni [この嘘がばれないうちに], tłum. Joanna Dżdża, GW Relacja, 2023, 198 stron
Zanim wystygnie kawa, tom 2.
Druga wizyta w tokijskiej kawiarni, w której można przenieść się w czasie, była w pewnym sensie podobna do poprzedniej - refleksyjna, pozwalająca zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu, ale nie na tyle przełomowa, by stała się jakimś życiowym drogowskazem. Delikatnie ogrzewająca serce, które po zamknięciu książki jednak stygnie, zostawiając po sobie echo pozytywnych wrażeń.
Tym razem przy kawie, tej wyjątkowej - podawanej przy jednym, konkretnym stoliku - towarzyszyłam czterem osobom. Był mężczyzna, który chciał porozmawiać z dawno zmarłym przyjacielem, był syn, który nie dotarł na pogrzeb ukochanej matki, a także młody chłopak, który chciał wiedzieć czy jego ukochana jest szczęśliwa oraz detektyw, któremu nie udało się wręczyć prezentu żonie.
Każde z bohaterów wie, że spotkanie niczego nie zmieni w rzeczywistości, ale ta zasada dla mnie jest i nie jest prawdą. Nie można zmienić biegu wydarzeń, ale zmiana jednak dokonuje się w tych, którzy potrzebowali przenieść się w czasie. Może nie jest to remedium na emocjonalne rany, ale jednak niejednokrotnie przynosi jakąś ulgę czy odpowiedzi. I obserwowanie tego procesu jest szczególnie ciekawe. Swoją drogą zamieszczona przez autora na początku mapa relacji między postaciami wydała mi się w pierwszej chwili zbyt skomplikowana, ale później, w trakcie czytania, okazała się jednak przydatna.
Ten drugi tom zdaje się taką naturalną kontynuacją, w tym sensie, że mam wrażenie jakbym na chwilę tylko (a minął trochę ponad rok) wyszła z kawiarni i po powrocie łatwo wskoczyła w kolejne opowieści, jakby tej przerwy wcale nie było. To jest atut i jednocześnie nie jest, dlatego, że nic w tym tomie w gruncie rzeczy specjalnie nie zaskakuje.
„Zanim wystygnie kawa. Opowieści z kawiarni” to czas spędzony z ciekawymi historiami wyzwalającymi garść przemyśleń i to na pewno w przypadku książki japońskiego pisarza doceniam. Czy sięgnę po kolejny tom? Pewnie nie będę go specjalnie już teraz szukała, ale jeśli akurat trafi się okazja do lektury, to chętnie sprawdzę jakie opowieści Toshikazu Kawaguchi jeszcze zaserwował.
„Wiosna kryje się w zimie. To, że się wyłania zauważamy swoimi oczami, swoją skóra i innymi zmysłami. Znajdujemy ją w świeżych pąkach, w przyjemnym wietrzyku i cieple słońca. Współistnieje ona z zimą”. (s. 157)
„Nigdy tak naprawdę nie widzimy serc innych ludzi. Gdy ktoś pogrąży się we własnych zmartwieniach, może stać się ślepy na uczucia najważniejszych dla siebie osób”. (s. 188)
PS Książkę możecie obejrzeć na krótkim filmiku na moim Instagramie [<--- klik!]
PS Książkę możecie obejrzeć na krótkim filmiku na moim Instagramie [<--- klik!]








0 komentarze
Zapraszam do dyskusji i dziękuję za każde pozostawione słowo :)