Abdel Sellou, Odmieniłeś moje życie... [Tu as changé ma vie…], tłum. Wiktoria Melech, Joanna
Polachowska, Albatros, 2012, 288 stron.
„Film
upiększył prawdę po to, by ludzie mogli marzyć” (s. 16). Abdel Sellou nie
jest tym samym facetem, którego pewnie spora część z Was miała okazję oglądać
na ekranie w produkcji „Nietykalni”. Jego
historia nie do końca jest tą historią, w której w jego rolę wciela się Omar
Sy. Autobiografia, którą napisał już po stworzeniu filmu, pokazuje prawdziwego
Abdela, a może po prostu tę jego część, która w scenariuszu została odpowiednio
wygładzona. Ot, specyfika kina. Nie piszę tego po to, by stwierdzić, że film
przekłamuje prawdę – jest on bowiem
stosunkowo wierny poszczególnym wydarzeniom, ale jeżeli ktoś spodziewa się, że „Odmieniłeś moje życie” dostarczy mu
tego, co film, to niestety – lepiej niech po ten tytuł nie sięga. Myślę, że
jako odrębnie czytana historia również może nie zostać doceniona – będzie to
wówczas po prostu opowieść o irytująco pewnym siebie chłopcu, a później mężczyźnie, któremu wydawało
się, że może wszystko. Kiedy więc warto przeczytać to, co miał do powiedzenia o
sobie autor? Gdy jego opowieść stanowić będzie dopełnienie „Drugiego oddechu” Philippe’ Pozzo di
Borgo i ewentualnie filmu „Nietykalni”.
Przygotować się jednak należy na to, że życie Abdela, jego działania i wybory
niejednokrotnie trudno nazwać właściwymi, a on sam o swoich doświadczeniach nie
opowiada w sposób, który wzrusza i chwyta za serce. Opowiada jednak nad wyraz
szczerze.
- 9.01.2014
- 16 Komentarze