Lauren Weisberger – Nie ma tego złego



Lauren Weisberger, Nie ma tego złego [When Life Gives You Lululemons], tłum. Robert Waliś, Alabtros, 2022, 432 strony.
Diabeł ubiera się u Prady, tom 3.

Sięgając po „Nie ma tego złego” liczyłam na historię lekką i przyjemną, przez którą płynie się na totalnym luzie i z uśmiechem. Nie nastawiałam się na nic przełomowego, bo w przypadku takich tytułów ważne jest dla mnie po prostu łatwe zaangażowanie się w książkę i to miłe uczucie rozluźnienia w trakcie czytania. Problem w tym, że powieść Lauren Weisberger okazała się mniej zajmująca niż przewidywałam i znacznie bardziej przeciętna, niż byłabym w stanie bez żadnych zastrzeżeń zaakceptować. 

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie sierpnia

Sierpień przywitał mnie choróbskiem i gdy przy tej okazji miałam więcej czasu na czytanie, to nie miałam na to niestety siły. Na szczęście w drugiej połowie miesiąca wykorzystałam nieco urlopu, by zatopić się w książkach. Ostatecznie w ten letni czas udało mi się poznać poniższe tytuły:



Czytaj dalej

Przemysław Piotrowski – Bagno

Przemysław Piotrowski, Bagno, Czarna Owca, 2022, 448 stron.
Igor Brudny, tom 5.

Ci, którzy do tej pory czuli się bezkarni, od tej chwili będą musieli ciągle oglądać się za siebie. To zresztą i tak im niewiele pomoże, bo jeśli Sędzia weźmie ich na celownik i postanowi pokazać całemu światu jak karze ich za popełnione grzechy, to nic go nie powstrzyma. Postać w katowskim kapturze w trakcie transmisji internetowej torturuje znanego duchownego, który przez lata bardziej niż Bogu służył pieniądzom i nie miał skrupułów, by zaspokajać swoje chore żądze. Teraz przyszedł moment, by za to wreszcie zapłacić…

Czytaj dalej

Camilla Läckberg - Morderstwa i woń migdałów



Camilla Läckberg, Morderstwa i woń migdałów [Mord och mandeldoft], tłum. Inga Sawicka, Czarna Owca, 2022, 280 stron.

Już od dawna planowałam sięgnąć po „Morderstwa i woń migdałów”, ale ciągle było mi jakoś nie po drodze. Od lektury „Czarownicy”, czyli ostatniego na tamten moment tomu Sagi o Fjällbace (szykuje się kolejny!) minęło już trochę czasu i pomyślałam, że ta niewielkich rozmiarów antologia będzie takim miłym przypomnieniem klimatu, do którego przyzwyczaiła mnie autorka. I rzeczywiście tak było, a co więcej miałam nawet okazję spotkać kilku bohaterów znanych mi z wspomnianej wcześniej serii.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy