Muszę od razu powiedzieć, że po fantastykę sięgam tylko okazjonalnie, po science-fiction jeszcze rzadziej, a z książkami litRPG właściwie nie miałam do czynienia wcale. A jeżeli chodzi o gry (bo to ich prawami rządzą się tego typu powieści) to wprawdzie sięgałam po takie, gdzie istotne było zbieranie doświadczenia i rozwój postaci, ale bliżej im było do symulatorów życia (nadal uwielbiam Harvest Moon: Back to Nature) niż klasycznych cRPG. A jednak postanowiłam przeczytać „Dungeon Crawler Carl” Matta Dinnimana i przekonać się czy to książka dla mnie.
- 8.09.2026
- 0 Komentarze














