Mario Puzo – Rodzina Borgiów


Mario Puzo, Rodzina Borgiów [The Family], tłum. Zygmunt Halka, Władysław Masiulanis, Albatros, 2018, 448 stron.

Z jednej strony byłam bardzo ciekawa „Rodziny Borgiów”, a z drugiej muszę przyznać, że nastawiłam się do niej sceptycznie – trochę dlatego, że w głowie wybrzmiewały mi pełne rozczarowania opinie, które tu i ówdzie napotkałam, a trochę ze względu na fakt, że ostatnio czytana książka Mario Puzo, czyli „Omerta” nieco mnie zawiodła. Po niej poprzeczka, którą przy „Ojcu chrzestnym” i „Sycylijczyku” postawiłam autorowi bardzo wysoko, nieco opadła. Teraz mogę już napisać, że „Rodzina Borgiów” nie trafi może do moich ulubionych powieści amerykańskiego pisarza, ale czytało mi się ją naprawdę dobrze i moje obawy okazały się niepotrzebne.

Czytaj dalej

Mario Puzo – Omerta



 Mario Puzo, Omerta, tłum. Marek Fedyszak, Albatros, 2018, 352 strony.


Najpierw był genialny „Ojciec chrzestny”, później szalenie klimatyczny i intrygujący „Sycylijczyk”, a teraz przyszedł czas na „Omertę”. Niestety, trzecia książka Mario Puzo, którą miałam okazję czytać nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia jak dwie wcześniejsze. Przyjemnie było ponownie zajrzeć do mafijnego świata, ale tym razem nie zdołałam się naprawdę mocno zaangażować z stworzoną przez autora historię.

Czytaj dalej

Mario Puzo - Sycylijczyk


Mario Puzo, Sycylijczyk [The Sicilian], tłum. Jan Jackowicz, Albatros, 2017, 464 strony.

Pamiętam, że po lekturze „Ojca Chrzestnego” zachwycałam się tym, jak Mario Puzo wciągnął mnie w świat nowojorskiej mafii i wpływów, które roztaczał nad ludźmi don Vito Corleone, pomagając im w potrzebie, a w zamian oczekując jedynie „drobnej uprzejmości” w odpowiednim dla siebie momencie. Byłam wtedy pod ogromnym wrażeniem tej historii i sposobu jej opowiedzenia, a teraz przeczytałam „Sycylijczyka” i muszę przyznać, że ten amerykański pisarz włoskiego pochodzenia już po raz drugi zdobył moje czytelnicze serce. Emocje nieco inne, zachwyt może nie tak silny jak za pierwszym razem, ale to jedna z tych książek, które pochłania się z ogromnym zaangażowaniem i żałuje się dotarcia do ostatniej strony.

Czytaj dalej

Mario Puzo - Ojciec Chrzestny


Autor: Mario Puzo
Tytuł: Ojciec Chrzestny
Tytuł oryginału: The Godfather
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 480
  
To zawsze ciekawe doświadczenie, gdy zaczynamy lekturę książki, która w wielu czytelniczych sercach zajmuje miejsce szczególne. Czasem pojawia się w nas wtedy pełna ekscytacji nadzieja na spotkanie z niezwykłą historią i bohaterami lub też z pewną obawą podchodzimy do danego tytułu, zastanawiając się czy te emocje i zachwyt o których słyszeliśmy staną się również naszym udziałem. Tym razem miałam okazję przekonać się co kryje w sobie „Ojciec Chrzestny” i na ile trafia to w mój czytelniczy gust.

Okazuje się, że zdarzają się dobre strony tego, że niektórych klasyków kina do tej pory nie widziałam – dzięki temu mogłam do historii, którą stworzył Mario Puzo podejść ze świeżym spojrzeniem, nienaznaczonym filmową wersją jego dzieła.  Nie będę ukrywała, że właściwie od pierwszych stron książki dałam się wciągnąć w mafijny świat Nowego Jorku i bardzo szybko zupełnie się w nim zatraciłam. Wreszcie mogę powiedzieć, że teraz rozumiem dlaczego „Ojciec Chrzestny” ma naprawdę szerokie grono fanów – to książka, która zdecydowanie robi wrażenie.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy