Jeffery Deaver, Tańczący Trumniarz [The Coffin Dancer], tłum. Łukasz Praski, Prószyński i S-ka, 2018, 400 stron.
Lincoln Rhyme, tom 2.
Właściwie nie wiem dlaczego musiały minąć ponad cztery lata
zanim sięgnęłam po kolejną książkę Jeffery’ego Deavera. Tym bardziej, że
pierwszy tom serii – „Kolekcjoner Kości” – bardzo mi się podobał i byłam wtedy
pełna entuzjazmu wobec powieści amerykańskiego pisarza. Tak czy inaczej
wreszcie miałam okazję spotkać się z nim ponownie i sprawdzić czy dam
się porwać stworzonej przez niego historii.
Na tle trumny z zakapturzoną śmiercią tańczy ludzka postać –
taki tatuaż ma na ramieniu nieuchwytny zabójca, który nie zostawia po sobie
właściwie żadnych śladów – oczywiście poza zwłokami na miejscach zbrodni. Policja przypuszcza, że ponownie
zaatakował, a jego ofiarą padł jeden z właścicieli firmy lotniczej. Życie jeszcze
dwóch osób jest zagrożone, więc śledczy muszą zrobić wszystko, by je ochronić i
znaleźć zabójcę.
- 1.12.2019
- 12 Komentarze


