Autor: Jack Ketchum
Tytuł: Dziewczyna z sąsiedztwa
Tytuł oryginału: The Girl Next Door
Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 308
O książce Jacka Ketchuma „Dziewczyna z sąsiedztwa” słyszałam przed
lekturą tyle, że chwilami miałam wrażenie, jakbym czytała ją jeszcze za nim w
ogóle wpadła mi w ręce. W głowie miałam straszne obrazy, które mnie czekają,
trudne do przebrnięcia fragmenty i ogólny zarys historii o wydźwięku
powodującym ciarki na plecach. Tyle wyobrażeń, pewnego rodzaju strach przed
zagłębieniem się w lekturę i od pierwszej strony ma się świadomość, że to nie będzie lekka
i przyjemna opowieść.
David jako dorosły człowiek wspomina po
latach wydarzenia z przeszłości, które miały wpływ na całe jego późniejsze
życie. Punktem wyjścia są tu rozważania na temat bólu, w których upatrywać
możemy zalążek późniejszej grozy. Następnie nasza czujność zostaje na trochę
uśpiona – przenosimy się w lata pięćdziesiąte na przedmieścia z rodzaju tych,
gdzie niemal każdy zna każdego, a drzwi nie zamyka się na klucz, bo nikt nie
czuje takiej potrzeby. W poszczególnych rodzinach nie ma zwykle mowy o
sielance, a każdy ma jakieś mniejsze lub większe problemy. Życie jednak toczy
się w miarę utartym rytmem. Aż do chwili gdy w mieście pojawiają się Meg i
Susan.
- 3.07.2014
- 20 Komentarze




