Mikel Santiago – Ostatnia noc w Tremore Beach


Mikel Santiago, Ostatnia noc w Tremore Beach [La última noche en Tremore Beach], tłum. Maria Mróz, Czarna Owca, 2016, 390 stron.

Wygląda na to, że Mikel Santiago lubi tworzyć bohaterów, którzy zmagają się z niemocą twórczą – w powieści „Zła droga” Bert Amendale nie potrafił skupić się na pisaniu kolejnej powieści, a w „Ostatniej nocy w Tremore Beach” Peter Harper przeżywa kryzys w komponowaniu nowych utworów. W obu przypadkach wcześniejsze sukcesy nie stały się gwarancją pozostania na piedestale. Spadanie z niego okazało się bolesne, a to nie jedyny problem z jakim panowie musieli się mierzyć. Hiszpański autor wrzucił ich bowiem w wir niebezpiecznych wydarzeń i  w pewnym momencie nie wiadomo co jest prawdą, a co jedynie wytworem wyobraźni. I o ile „Zła droga” wywołała u mnie niedosyt, bo miała świetne momenty i jednocześnie niewykorzystane zadatki na genialną powieść, o tyle „Ostatnia noc w Tremore Beach” usatysfakcjonowała mnie bardziej.

Czytaj dalej

Mikel Santiago – Zła droga


Mikel Santiago,  Zła droga [El mal camino], tłum. Maria Mróz, Czarna Owca, 2017, 440 stron.

Mikel Santiago był mi pisarzem zupełnie nieznanym. Dopiero, gdy „Zła droga” pojawiła się na mojej półce (wybrana ze względu na intrygujący opis) przeczytałam tu i ówdzie nieco więcej o „Ostatniej nocy w Tremore Beach” – jego poprzedniej powieści - i były to opinie zaostrzające czytelniczy apetyt. Pomyślałam wtedy, że być może czeka mnie spotkanie z autorem, którym będę mogła się zachwycić (ostatnio zadziałał tak na mnie na przykład Donato Carrisi, dosyć niespodziewanie wdzierając się do grona moich ulubionych pisarzy) i mimowolnie moje oczekiwania wzrosły.

Chuck twierdzi, że kogoś zabił. Jechał trochę za szybko, w głowie szumiały mu procenty, a na drodze nagle pojawił się mężczyzna. Nie było szans, by uniknąć zderzenia – facet skonał na jego oczach, ale wcześniej – w ostatnich sekundach życia – mówił o jakiejś pustelni. W oczach miał przerażenie, ale czy na pewno widmem czekającej za rogiem śmierci? Bert Amandale słyszy dramatyczne wyznanie swojego przyjaciela, który w odruchu paniki uciekł z miejsca zdarzenia i prawdę mówiąc nie ma pojęcia jak postąpić. Najdziwniejsze jest jednak to, że ciało zniknęło i wydaje się jakby wypadek w ogóle nie miał miejsca…

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy