Emily Henry - Book Lovers



Emily Henry, Book Lovers, tłum. Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik, Wydawnictwo Kobiece, 2023, 464 strony.

Ewidentnie widać, że Emily Henry lubi sięgać w swoich powieściach po książkowe motywy. Była już dwójka pisarzy walczących z twórczą niemocą w „Beach Read”, była pracująca w bibliotece główna bohaterka „Funny Story”, a teraz przyszedł czas na agentkę literacką i redaktora, który decyduje, jakie książki warto wziąć pod skrzydła wydawnictwa. Przyszedł czas na „Book Lovers”. Takie literackie wątki lubię szczególnie, ale umówmy się i tak nie trzeba mnie specjalne namawiać na książki amerykańskiej pisarki, bo do tej pory zawsze się przy nich świetnie bawiłam.

Czytaj dalej

Ginger Jones - Miłość ma smak halloumi



Ginger Jones, Miłość ma smak halloumi [You Had Me at Halloumi], tłum. Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka-Gaik, Wydawnictwo Kobiece, 2022, 400 stron.

Od czasu do czasu nachodzi mnie ochota, by sięgnąć po taką totalnie lekką, przyjemnie ogrzewającą serducho książkę. Może być trochę banalna i nie musi mnie wcale zaskakiwać, ale grunt, żebym poczuła się totalnie wciągnięta w historię i zamknęła ją z poczuciem miło spędzonego czasu. Niestety, czasami zdarza się tak, że nawet nie mając jakichś wielkich oczekiwań można się rozczarować, trafiając na powieść, która niekoniecznie jest zła, ale ma inną wadę – ani ziębi, ani grzeje. Jak się już pewnie domyślacie, tak właśnie było w przypadku „Miłość ma smak halloumi”.

Czytaj dalej

Vi Keeland – Nie dla mnie



Vi Keeland, Nie dla mnie [All Grown Up], tłum. Karolina Bochenek, Wydawnictwo Kobiece, 2021, 384 strony.

Nie sądzę żebym nagle stała się ogromną fanką romansów i erotyków (thrillery i kryminały wygrywają to starcie), ale już jakiś czas temu przekonałam się, że lektura takich książek może stanowić miłe oderwanie od poważniejszych myśli. Takie wnioski towarzyszyły mi między innymi po przeczytaniu powieści „Rywale” Vi Keeland, dlatego stwierdziłam, że skuszę się na drugie spotkanie z tą autorką. 

Czytaj dalej

Emily Henry – Beach Read

 Emily Henry, Beach Read, tłum. Aleksandra Weksej, Wydawnictwo Kobiece, 2021, 438 stron.

Często zdarza mi się zapominać, jak świetnie potrafię się bawić przy takich lekkich, niewymagających powieściach (idealnym przykładem są na przykład „Współlokatorzy” Beth O’Leary). Sięgam po nie mocno z doskoku i zazwyczaj nie mam specjalnych oczekiwań, a niejednokrotnie okazuje się, że to było bardzo przyjemnie spędzone kilka godzin. Nie miałam jakiegoś głębokiego przekonania, że „Beach Read” na pewno mi się spodoba, a i początek nie od razu mnie wkręcił w życie bohaterów, ale ostatecznie dostałam właściwie wszystko to, co w takich historiach lubię. 

Czytaj dalej

Vi Keeland – Rywale

 Vi Keeland, Rywale [The Rivals], tłum. Małgorzata Bortnowska, Wydawnictwo Kobiece, 2021, 378 stron.

Wahałam się czy w ogóle sięgać po książkę Vi Keeland, bo właściwie nie czytam erotyków – zazwyczaj wydają mi się zbyt schematyczne i przewidywalne, żebym wybrała je zamiast jakiegoś zaskakującego kryminału czy poruszającej powieści obyczajowej. A jednak skusiłam się na powieść „Rywale”, z myślą, że może uda mi się nie potraktować jej zbyt poważnie i dobrze się bawić. I chyba znalazłam dobry moment na lekturę, bo po ciężkim tygodniu, pełnym kotłujących się w głowie myśli i stresu, który spina wszystkie mięśnie, naprawdę trzeba mi było czegoś, przy czym mogłam za wiele nie myśleć.

Czytaj dalej

Fiona Sussman - Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy


Fiona Sussman, Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy [The Last Time We Spoke], tłum. Anna Sauvignon, Wydawnictwo Kobiece, 2018, 372 strony.

Pierwsze kilkadziesiąt stron „Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy” prowadzi do silnego zderzenia stosunkowo poukładanej codzienności ze zbrodnią, która zmienia wszystko. Jeszcze chwilę temu Carla martwiła się słowami swojego syna Jacka, który po przyjeździe oznajmił, że nie widzi dla siebie przyszłości na rodzinnej farmie, a kilka godzin później to wszystko przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Jack został zamordowany. Kevin – jej mąż - tak brutalnie potraktowany, że nigdy już nie będzie taki, jak wcześniej. Carla została pobita i zgwałcona. Dwóch młodych chłopaków zmieniło jej życie w koszmar. Czy będzie potrafiła wybaczyć oprawcom? Z jednym z nich – Benem Toroą – będzie jeszcze miała do czynienia.

Czytaj dalej

Nadia Hashimi – Dom bez okien


Nadia Hashimi, Dom bez okien [A House Without Windows], tłum. Urszula Gardner, Wydawnictwo Kobiece, 2017, 491 stron.

Mąż zamordowany uderzeniem siekiery w głowę. Żona cała we krwi przy jego martwym ciele. Zbrodnia dokonana na ich podwórku. Przez nią? Szwagier ofiary jest tego pewny, gdy rzuca się na Zibę i niemal dusi ją w szale gniewu. Odciągają go od niej, ale to tylko jak odroczenie wyroku. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, ale wielu osobom sprawa wydaje się oczywista. W Afganistanie słowo kobiety jest i tak niewiele warte - gdyby oczywiście Ziba miała zamiar cokolwiek tłumaczyć.

Czytaj dalej

Dominika van Eijkelenborg – Kiedy będziemy deszczem


Dominika van Eijkelenborg, Kiedy będziemy deszczem, Wydawnictwo Kobiece, 2017, 431 stron.

„Kiedy będziemy deszczem” to książka, której daleko jest do trzymającego w napięciu thrillera i zdecydowanie uważam, że przedstawianie jej w ten sposób działa jedynie na niekorzyść i jest przyczyną rozczarowań. Wiem, że sama czułabym ogromny niedosyt, gdybym czekała na dreszcz niepokoju pożądany przy tego typu pozycjach i nie dziwię się, że tak nastawionym czytelnikom ta historia może nie przypaść do gustu. Tym bardziej cieszę się, że przed lekturą miałam okazję zapoznać się z kilkoma opiniami, dzięki którym zdałam sobie sprawę czego mogę się spodziewać. Historii stworzonej przez Dominikę van Eijkelenborg bliżej do powieści psychologicznej, w której początkowe wydarzenia wcale nie są preludium do skupienia się na poszukiwaniu sprawcy, lecz pretekstem, by lepiej poznać emocje targające główną bohaterką.

Inga znika. Holenderskie miasteczko, w którym mieszka razem z mężem i dwójką dzieci, to stosunkowo niewielka przestrzeń, a jednak kobieta i jej pies rozpłynęli się w powietrzu. Policja szybko dociera do korespondencji mailowej, z której wynika, że nie była zadowolona ze swojego życia i miała romans. Czy rzeczywiście mogła uciec z kochankiem? Mężowi trudno jest w to uwierzyć, ale przecież w ostatnim czasie tak naprawdę jej nie zauważał, wpatrzony nieustannie w ekran laptopa i telefonu.

Czytaj dalej

Amanda Prowse - Świąteczna kafejka


Amanda Prowse, Świąteczna kafejka [The Christmas Cafe], tłum. Anna Sauvignon, Wydawnictwo Kobiece, 2016, 272 strony.

Nie szukam jakoś w tym roku świątecznego klimatu i przyznam od razu, że chociaż urokliwa okładka „Świątecznej kafejki” (i jak widać tytuł) wskazują na duże znaczenie tego grudniowego czasu, to ja skusiłam się na tę książkę dlatego, że potrzebowałam jakiejś lekkiej i niewymagającej lektury. Amanda Prowse dokładnie to mi zaserwowała, okraszając dosyć banalną historię nieco za dużą dawką słodyczy, ale robiąc to w przyjemnym stylu.

Nie będzie młodziutkiej dziewczyny, która rzuca wszystko, by pojechać na drugi koniec świata i zacząć wszystko od nowa. Jest za to Bea – kobieta po pięćdziesiątce, a od niedawna również wdowa. Peter był wspaniałym mężem, a jego miłości nie zmieniła świadomość, że serce kobiety u jego boku kiedyś należało (i w pewnym sensie nie zmienił tego upływ czasu) do innego mężczyzny, którego dziecko urodziła jeszcze jako młodziutka dziewczyna. Bea cały czas nosiła w sercu wspomnienia sprzed lat, mimo że na swój sposób kochała także męża. To z nim stworzyła w Sydney klimatyczny lokal o nazwie Reservoir Street, który stał się jej przystanią i miejscem przepełnionym pozytywnymi emocjami i pysznym jedzeniem. Zupełnie niespodziewanie Bea nawiązuje e-mailową znajomość z właścicielką Świątecznej Kawiarenki, która znajduje się w Edynburgu. To miasto przywołuje dawne obrazy, bo chociaż wdowa nigdy w nim nie była, to właśnie tam miał mieszkać przed laty jej ukochany.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy