Natascha Kampusch – 3096


Autorka: Natascha Kampusch
Tytuł: 3096
Tytuł oryginału: 3096 TAGE
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumaczenie: Viktor Grotowicz
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 280

Tyle wiemy o sobie,
 ile nas sprawdzono.
 Mówię to wam
 ze swego nieznanego serca”.
W. Szymborska

Spoglądam na migający kursor i zastanawiam się co powinnam napisać o tej książce, jakich słów użyć i czy w ogóle taką pozycję da się w jakiś sposób ocenić. Im dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej jestem przekonana, że w tym przypadku ważniejsze niż sposób opisywania wydarzeń czy jakikolwiek inny element, który normalnie doceniamy lub krytykujemy, jest historia i uczucia spisane ręką osoby, której ktoś odebrał ponad 8 lat dzieciństwa w imię tworzenia własnej idealnej rzeczywistości.

Czytaj dalej

Stos 5/2013

Lipcowy stos - niewielki, ale i czasu na czytanie mam niestety niewiele. 


Dwie pierwsze pozycje pożyczone, pozostałe od Wydawnictwa M

1. Natascha Kampusch - 3096 dni. Od dawna chciałam ją przeczytać, jestem jej bardzo ciekawa.

2. Ryszard Kalisz - Ryszard i kobiety. Wpadła mi w ręce trochę z przypadku i właściwie nie mam wobec niej specjalnych oczekiwań. 

Czytaj dalej

Eric-Emmanuel Schmitt - Trucicielka


Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Trucicielka i inne opowiadania
Tytuł oryginału: Concerto a la memoire d'un ange
Tłumaczenie: Agata Sylwestrzak-Wszelaki
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 248

Do tej pory wydawało mi się, że nie przepadam za opowiadaniami. Nie była to jakaś ogromna niechęć, ale zwyczajnie nie ciągnęło mnie do ich czytania. Kiedy już po jakieś sięgałam zwykle temu doświadczeniu towarzyszył pewien niedosyt, a nawet rozczarowanie. I wtedy trafiłam na Schmitta. A ściślej rzecz ujmując zachęcona pozytywnymi recenzjami postanowiłam dać „Trucicielce” szansę, mimo że przed lekturą mój entuzjazm był dosyć przytłumiony. Nie jestem do końca pewna czy spowodował to sam autor czy opowiadane przez niego historie, ale któryś z tych dwóch elementów (nieco bardziej przychylam się do opcji pierwszej) spowodował, że czytanie było prawdziwą przyjemnością. 

Czytaj dalej

Stephen King - Misery


Autor: Stephen King
Tytuł: Misery
Wydawnictwo: Amber
Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Rok wydania: 1991
Liczba stron: 336

Paul Sheldon nareszcie mógł odetchnąć – napisał i wydał ostatnią książkę z popularnej serii o Misery Chastain, uśmiercając główną bohaterkę. W końcu ukończył też  inną powieść, która dawała mu coś więcej niż stały dopływ gotówki, a mianowicie uczucie satysfakcji i poczucie stworzenia czegoś autentycznie dobrego, dającego szansę na wkroczenie do „wyższej ligi” pisarzy. Okazało się jednak, że wśród rzeszy fanek historii  o Misery jest kobieta, która nie będzie potrafiła pogodzić się ze stworzonym zakończeniem serii i zrobi wszystko, aby jej ukochana bohaterka żyła dalej na kartach powieści. A tak się (nie)szczęśliwie składa, że to właśnie w domu Annie Wilkes, swojej „najzagorzalszej wielbicielki” budzi się pewnego dnia z pogruchotanymi nogami ledwo żywy Paul.

Mężczyzna faszerowany narkotykiem bez którego ból staje się nie do zniesienia  i od którego Annie go uzależniła, ma dosyć marne perspektywy na uwolnienie. A przebywanie pod jednym dachem z kobietą, której miłość do serii o Misery wykazuje wszelkie znamiona obsesji i której psychika mogłaby stanowić idealny obiekt badań nad złożonym przypadkiem choroby psychicznej, nie jest wizją szczególnie obiecującą. Tym bardziej, że Annie zdolna jest do wszystkiego, by wskrzesić swoją ukochaną bohaterkę.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy