Cecelia Ahern, Sto imion [One Hundred Names], tłum. Agnieszka Andrzejewska, Akurat, 2014, 448 stron.
Po książki Cecelii Ahern planowałam sięgnąć już dawno i
chociaż przeczuwałam, że jej proza może mi przypaść do gustu, to dużo czasu
minęło, zanim przekonałam się czy tak jest naprawdę. Planowałam zacząć od „PS
Kocham Cię”, ale jakiś czas temu na moją półkę trafiła inna powieść autorki –
„Sto imion” – nie wiem jak oceniana przez czytelników, którzy Ahern znają
lepiej, ale dla mnie okazała się na tyle dobra, że na pewno nie było to
ostatnie spotkanie z irlandzką pisarką.
- 19.08.2018
- 17 Komentarze


