Arne Dahl - Gorące krzesła


Arne Dahl, Gorące krzesła [Hela havet stormar], tłum. Dominika Górecka, Czarna Owca, 2016, 510 stron.
Opcop, tom 2.


Kiedy wreszcie nauczę się, żeby nie robić kilkuletnich przerw między kolejnymi częściami serii? Przecież doskonale wiem, że później trudno odnaleźć mi się w kolejnym tomie, bo z głowy – siłą rzeczy i pędzącego czasu – umykają mi różne szczegóły. Ponad cztery lata temu czytałam „Głuchy telefon” – pierwszą odsłonę serii Opcop i przy „Gorących krzesłach” momentami doskwierało mi, że niektórych rzeczy zwyczajnie nie pamiętam. Mimo że teoretycznie tajna jednostka operacyjna Europolu ma do czynienia z zupełnie nową sprawą.

Czytaj dalej

Arne Dahl – Głębia


Arne Dahl, Głębia [Mittvatten], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2019, 408 stron.
Sam Berger i Molly Blom, tom 3.

Pamiętam, że kiedy przeczytałam „Pustkowia” – pierwszy tom serii o Samie Bergerze i Molly Blom – spodziewałam się pociągnięcia pewnych niezamkniętych wątków w kolejnej części. „Bezdroża” skupione były jednak wokół innej kryminalnej zagadki i niektóre kwestie pozostawały w zawieszeniu. Trzeci tom – „Głębia” – to powrót do tego, co pozostawało do tej pory niewyjaśnione i okazja, by poznać wszystkie odpowiedzi.

Czytaj dalej

Arne Dahl – Bezdroża


Arne Dahl, Bezdroża [Inland], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2018, 398 stron.
Sam Berger i Molly Blom, tom 2.



Nie bardzo sprawdziły się moje podejrzenia co do kolejnej części serii o Samie Bergerze i Molly Blom, które miałam w głowie po lekturze pierwszego tomu („Pustkowia”). Ani to dobrze, ani źle – nie znajdziemy w książce „Bezdroża” odpowiedzi na wszystkie pytania, które zostały po poprzedniej powieści i to budzi niedosyt, ale za to Arne Dahl wrzuci nas w wir nowej sprawy. I chociaż zaangażowanie się w tę historię trwało u mnie trochę za długo, to Sam i Molly tworzą na tyle ciekawy duet, że ostatecznie nie żałuję tego spotkania.

Czytaj dalej

Arne Dahl – Pustkowia


Arne Dahl, Pustkowia [Utmarker], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2017, 382 strony.
Cykl: Sam Berger i Molly Blom, tom 1.

Pamiętam, że gdy przeczytałam „Głuchy telefon” – powieść, której autorem jest Arne Dahl - miałam zamiar zabrać się za kolejne tomy serii Opcop, bo mimo nieco trudnych początków, styl szwedzkiego pisarza przypadł mi do gustu, a bohaterów książki chciałam poznać lepiej. A jednak minął ponad rok i nic w tym kierunku nie zrobiłam. Ze szwedzkim pisarzem jednak się spotkałam, tyle że przy okazji jego nowej serii (bo oczywiście „za mało” mam tych niedokończonych) o dwójce detektywów – Samie Bergerze i Molly Blom.

Przyznanie, że gdzieś grasuje seryjny morderca pociąga za sobą szereg konsekwencji, a najłatwiej ich uniknąć udając, że nie dostrzega się powiązań między sprawami – tym bardziej, jeżeli w żadnej z nich nie znaleziono ofiary. Nie ma ciała, nie ma zbrodni. Koniec, kropka. Z drugiej strony tylko Sam Berger zdaje się dostrzegać, że za zniknięciami piętnastoletnich dziewczyn może stać jeden człowiek. Czy policjant wie więcej niż inni, czy to tylko przeczucia? Przecież w Szwecji codziennie znikają bez śladu ludzie, więc dlaczego w tym przypadku miałoby się za tym kryć skrupulatnie przemyślane działanie? Być może sprawie nada rozmachu znalezienie miejsca, w którym prawdopodobnie więziono jedną z zaginionych – Ellen Savinger. Ale czy to przypadek, czy ktoś tu się bawi ze śledczymi w perwersyjną grę?

Czytaj dalej

Arne Dahl – Głuchy telefon

Arne Dahl, Głuchy telefon [Viskleken], tłum. Robert Kędzierski, Czarna Owca, 2016, 475 stron.
Cykl: Opcop, tom 1.

„Głuchy telefon” to pierwsza część cyklu Opcop, ale jak się okazuje (o czym nie miałam pojęcia i odrobinę żałuję, że nie sprawdziłam tego dokładniej) część bohaterów żyła już sobie na kartach wcześniejszych powieści Arne Dahla tworząc Drużynę A. Pewnie inaczej patrzyłabym na nich, gdybym im wtedy towarzyszyła (tamte doświadczenia musiały mieć przecież na nich niemały wpływ), ale tak czy inaczej cieszę się, że od teraz mam okazję śledzić ich poczynania.

Najważniejsi uczestnicy spotkania na szczycie krajów G-20 z pewnością nawet nie zorientowali się, że przed jego rozpoczęciem ktoś zginął pod kołami samochodu prowadzonego przez dwóch funkcjonariuszy, tym bardziej, że wyglądało to na nieszczęśliwy wypadek. Znacznie bardziej dramatyczne wydaje się znalezienie zwłok młodej kobiety, którą upozorowano niczym dzieło sztuki i maltretowano w taki sposób, że nie można ustalić tożsamości. W jej ciele znaleziona zostaje wiadomość dla nowo utworzonej jednostki operacyjnej Europolu, o której nikt postronny nie powinien wiedzieć.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy