Steena Holmes - Szukając Emmy


Steena Holmes, Szukając Emmy [Finding Emma], tłum. Tomasz Illg, Znak, 2013, 351 stron.

Trzyletnia Emma nie zniknęła w zatłoczonym centrum handlowym, nikt obcy nie zabrał jej po cichu z placu zabaw pełnego dzieci, ani nie wciągnął nagle do samochodu z przyciemnionymi szybami – dziewczynka w jednej chwili była w domu, a w drugiej zniknęła bez śladu. Wystarczyła chwila nieuwagi, niezamknięte drzwi i ból straty oraz niepewności na dobre rozgościł się w czterech ścianach i sercach pewnej rodziny. Po dwóch latach Megan nadal nie może się pogodzić ze zniknięciem córki i wierzy, że jeszcze kiedyś będzie miała szansę powiedzieć jej jak bardzo ją kocha.

Steena Holmes sięgnęła po temat, które niejednokrotnie pojawia się w literaturze – zaginięcie dziecka. Liczyłam na to, że uda się jej w stworzoną historię tchnąć pewną świeżość spojrzenia lub zaskoczyć mnie rozwiązaniami fabularnymi – ani jedno, ani drugie nie miało miejsca, ale nie oznacza to, że  żałuję czasu spędzonego przy „Szukając Emmy”. Dosyć daleko mi do zachwytu, ale pewne elementy tej powieści na pewno doceniam.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy