Sebastian Fitzek, Odłamek [Splitter], tłum. Barbara Tarnas, G+J, 2010, 367 stron.
Niedawno skończyłam czytać „Odłamek”, a już z ciekawością (a
właściwie to żądnym mocnych wrażeń wzrokiem) spoglądam na półkę, gdzie czeka
„Pasjonat oczu” oraz myślę o tytułach, którymi koniecznie muszę zasilić
swoją biblioteczkę. Wszystko to dlatego, że Sebastian Fitzek już po raz drugi z
łatwością wciągnął mnie w stworzoną przez siebie historię, nie pozwalając
niemal wcale (tu mocno żałowałam, że jednak muszę iść rano do pracy) się od
niej oderwać. Żeby nie było jednak tak idealnie, to „Odłamek” ma pewne drobne
rysy, pojawiające się w fabule, ale jeśli przez całą powieść z napięciem
śledziłam rozwój akcji i zupełnie oderwałam się od rzeczywistości, to znak, że
niemiecki autor zdecydowanie potrafi przyciągnąć i utrzymać uwagę.
- 19.04.2016
- 12 Komentarze


