Gabriel García Márquez, Miłość w czasach zarazy [El amor en los tiempos del colera], tłum. Carlos Marrodán Casas, Muza, 2014, 494 strony.
Miałam w głowie pewne wyobrażenie historii, która zawarta
została w książce „Miłość w czasach zarazy”, ale nie było ono tak naprawdę
poparte niczym więcej poza skojarzeniami poczynionymi przede wszystkim ze
względu na tytuł. Kiedyś poznany opis fabuły ulotnił się z pamięci, a przed
samą lekturą nie chciałam do niego wracać, obawiając się, że zdradzi mi zbyt
wiele. Czytanie rozpoczęłam z niejasnym przeświadczeniem, że oto spotkam w tej
bestsellerowej powieści bohaterów, którzy będą walczyli o swoją miłość bez
względu na przeciwności losu i kto wie – może nawet z narażeniem życia. I po
raz kolejny (zdarzyło mi się to już na przykład przy „Wichrowych Wzgórzach”
Emily Brontë) poczułam się zaskoczona, że wszystko tu toczy się zgoła inaczej
niż się spodziewałam.
- 20.11.2017
- 18 Komentarze


