Lucy Maud Montgomery – Pożegnanie z Avonlea


Lucy Maud Montgomery, Pożegnanie z Avonlea [Further Chronicles of Avonlea], tłum. Ewa Fiszer, Agnieszka Kuc, Wydawnictwo Literackie, 2014, 212 stron.
Ania z Zielonego Wzgórza, tom 10.

„Pożegnanie z Avonlea” to podobnie jak „Opowieści z Avonlea” zbiór kilkunastu opowiadań, w których poznajemy historie różnych mieszkańców Wyspy Księcia Edwarda. Rudowłosej Ani jest tu bardzo niewiele (raz pełni rolę narratorki, innym razem gdzieś przemyka w tle) i nie ukrywam, że tym razem trochę mi jej brakowało, bo liczyłam, że spędzimy ze sobą więcej czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że Lucy Maud Montgomery jak zwykle zdołała mnie zaangażować w życie innych bohaterów i sprawiła mi sporo radości wymyślonymi przez siebie opowieściami.

Czytaj dalej

Stephen King – Instytut


Stephen King, Instytut [The Institute], tłum. Rafał Lisowski, Albatros, 2019, 672 strony.

Za mną już (a w gruncie rzeczy dopiero) kilkanaście książek Stephena Kinga i chociaż obiecuję sobie, że najpierw nadrobię te starsze powieści autora, których jeszcze nie znam, to co jakiś czas nie mogę się oprzeć i sięgam po nowość w jego pisarskim dorobku. Szukam za każdym razem takich emocji, jakie wywołały we mnie na przykład „Lśnienie”, „Misery”, „Worek kości” czy „Bastion” i trochę jestem zawiedziona, kiedy nie czuję porządnego wstrząsu w czasie lektury, a co najwyżej delikatne turbulencje. Sama nie wiem gdzie w tym wszystkim umieścić „Instytut”, bo to powieść zdecydowanie dobra i wciągająca, ale kiedy zastanawiam się nad tym dłużej, to czuję jakby jeszcze kilku kroków do tych najlepszych książek jej brakowało.

Czytaj dalej

Cristina López Barrio – Mgły Tangeru


Cristina López Barrio, Mgły Tangeru [Niebla en Tanger], tłum. Katarzyna Kozioł-Galvis, Czarna Owca, 2019, 320 stron.

Flora spędziła noc z mężczyzną poznanym w barze. Mieli spotkać się następnego dnia, ale Paul się nie pojawił i właściwie na tym cała historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie pewien wisiorek i pewna powieść. Kiedy Flora sięga po „Mgły Tangeru”, a później rozmawia z hotelowym recepcjonistą, pojawia się w jej głowie myśl, że przespała się z postacią z książki. Absurdalne? Cóż, jej życie stało się tak mało ekscytujące i pozbawione prawdziwej radości, że pomysł wyjazdu do innego kraju, by spotkać się z autorką i odszukać kochanka wydaje się tylko trochę szalony…

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy