Harlan Coben, Nie odpuszczaj [Don't let go], tłum. Andrzej Szulc, Albatros, 2018, 400 stron.
Nie zachwycam się książkami Harlana Cobena tak, jak przed
laty – pewnie dlatego, że teraz wbijają mnie w fotel nieco inne powieści, a
poza tym wyraźniej dostrzegam pewne schematy, którymi często posługuje się
autor. To mi jednak zupełnie nie przeszkadza czerpać z lektury sporo
przyjemności i traktować ją nieodmiennie jako dobrą rozrywkę. „Nie odpuszczaj”
mnie pod tym względem nie zawiodło.
Minęło już kilkanaście lat od kiedy Leo i Diana zginęli na
torach kolejowych, a chociaż życie toczy się dalej, to Nap Dumas nadal nie do
końca pogodził się ze śmiercią brata. Może gdyby miał pewność co wydarzyło się
tej tragicznej nocy, może gdyby jego dziewczyna Maura nie zniknęła w tamtym
czasie, zostawiając go z tym samego – wtedy byłoby mu łatwiej to wszystko sobie
poukładać. Kiedy po tylu latach i to w kontekście morderstwa pojawia się
ślad jego ukochanej, Nap wie, że musi zrobić wszystko, by odkryć prawdę.
- 25.10.2018
- 11 Komentarze


