Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Winy, które nosimy



Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Winy, które nosimy [Skulden man bär], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2024, 400 stron.

Siódmy tom serii z Sebastianem Bergmanem („Co zasiejesz, to zbierzesz”) dostał ode mnie żółtą kartkę, bo kryminalna zagadka za krótko trzymała mnie w napięciu, a niektóre rozwiązania fabularne okazały się zbyt wydumane. Byłam więc ciekawa czy kolejne spotkanie z duetem szwedzkich pisarzy okaże się powrotem do gry w lepszej formie, czy może czeka mnie znowu rozczarowanie…

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Co zasiejesz, to zbierzesz



Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Co zasiejesz, to zbierzesz [Som man sår], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2022, 408 stron.

Wreszcie nadszedł ten moment, gdy jestem na bieżąco z serią o Sebastianie Bergmanie (przynajmniej w momencie, kiedy to piszę) i mogę tylko czekać na kontynuację. Poznawanie kolejnych tomów niezmiennie sprawiało mi przyjemność, głównie ze względu na przywiązanie do bohaterów, które się we mnie zrodziło i z biegiem czasu utrwaliło. Nie przesłania mi ono jednak tego, że nie zawsze wszystko mi w historiach stworzonych przez szwedzkich pisarzy gra i czasami entuzjazmu wobec czytanej powieści jest trochę mniej. Tak miałam w przypadku tomu trzeciego („Grób w górach”) i tak jest w przypadku siódmego z kolei spotkania z tą serią, czyli „Co zasiejesz, to zbierzesz”.

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Najwyższa sprawiedliwość



Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Najwyższa sprawiedliwość [En högre rättvisa], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2022, 462 strony.
Sebastian Bergman, tom 6.

Już dawno nie skupiłam się tak mocno na jednej serii i chociaż nieco obawiam się, że możecie być już znudzeni 😊 kolejnym wpisem o Sebastianie Bergmanie, to takie czytanie tomu za tomem pozwoliło mi wyraźnie bardziej zaangażować się w życie bohaterów stworzonych przez Michaela Hjortha i Hansa Rosenfeldta. I wreszcie nie czułam, że zdążyły mi umknąć z pamięci jakieś szczegóły fabuły, co wcześniej niestety mi  dokuczało. W „Najwyższą sprawiedliwość” weszłam więc niesiona dosyć silną ciekawością związaną z tym, jak zakończyła się część piąta i z nadzieją, że dam się wciągnąć w kolejną kryminalną zagadkę.

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Oblany test



Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Oblany test [De underkända], Czarna Owca, 2022, 440 stron.
Sebastian Bergman, tom 5.

Czy brak odpowiedniej ilości odpowiedzi na pytania z wiedzy ogólnej może kosztować życie? Wygląda na to, że tak. W czasie wakacyjnej przerwy w jednej ze szkół zostają znalezione zwłoki mężczyzny przywiązanego do krzesła, z oślą czapeczką na głowie i przyczepionym do ciała testem. Śmierć nastąpiła za sprawą strzału w głowę z pistoletu do ogłuszania bydła. Szybko okazuje się, że to już drugie takie morderstwo, a poza modus operandi sprawcy łączy je wcześniejszy udział ofiar w popularnych reality show.

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Niemowa



Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Niemowa [Den stumma flickan], tłum. Maciej Muszalski, Czarna Owca, 2022, 454 strony.
Sebastian Bergman, tom 4.

Powrót do książek o Sebastianie Bergmanie po ponad trzech latach był – przyznaję otwarcie – trochę głosem rozsądku. Akurat pojawił się dodruk, a mi w głowie zaczęło wybrzmiewać postanowienie poczynione już dawno temu, by kończyć rozpoczęte serie. Nie chodzi o to, że musiałam się do tego zmuszać, ale ostatnie spotkanie („Grób w górach”) nieco mój zapał wobec twórczości duetu szwedzkich pisarzy ostudziło. Cieszę się jednak, że mimo takiej przerwy i odrobiny dystansu szybko okazało się, że naprawdę dobrze było wejść znowu w codzienność bohaterów i towarzyszyć im przy rozwiązywaniu nowej kryminalnej zagadki. 

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Grób w górach


Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Grób w górach [Fjällgraven], tłum. Alicja Rosenau, Czarna Owca, 2019, 492 strony.
Sebastian Bergman, tom 3.

Nie będę ukrywała, że do tej pory najmocniej porwał mnie pierwszy tom serii z Sebastianem Bergmanem. „Ciemne sekrety” zaintrygowały mnie bohaterami, usatysfakcjonowały kryminalną zagadką i zaostrzyły apetyt na kolejne powieści Michaela Hjortha i Hansa Rosenfeldta. „Uczeń” zrobił na mnie nieco mniejsze wrażenie, ale nie nudziłam się w trakcie lektury, natomiast „Grób w górach” czytałam dosyć długo i czegoś mi w nim zdecydowanie zabrakło.

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Uczeń


Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Uczeń [Lärjungen], tłum. Alicja Rosenau, Czarna Owca, 2016, 590 stron.
Sebastian Bergman, tom 2.

Koszula nocna, nylonowe pończochy i brutalnie poderżnięte gardło – wszystko wskazuje na to, że w Sztokholmie pojawił się seryjny zabójca, który dokładnie wie, jak wyglądały zbrodnie Edwarda Hindego i z ogromną pieczołowitością je naśladuje. Hinde od kilkunastu lat siedzi w więzieniu, a tym, kto doprowadził do jego aresztowania był Sebastian Bergman. Krajowa Policja Kryminalna wcale nie pali się jednak, by włączyć go do śledztwa, bo ich ostatnia współpraca („Ciemne sekrety”) przebiegała, delikatnie mówiąc, nieco burzliwie. Szybko okaże się to jednak koniecznie, a były psycholog policyjny odkryje takie powiązanie pomiędzy zamordowanymi kobietami, jakiego nikt się nie spodziewał…

Czytaj dalej

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt – Ciemne sekrety

Michael Hjorth, Hans Rosenfeldt, Ciemne sekrety [Det fördolda], tłum. Alicja Rosenau, Czarna Owca, 2016, 488 stron.
Sebastian Bergman, tom 1.

Naprawdę dużo dobrego słyszałam o serii kryminalnej z Sebastianem Bergmanem w roli głównej, więc mimowolnie nastawiłam się na pełną emocji lekturę. Pierwsze dwie strony od razu mnie zaintrygowały i jeszcze mocniej podkręciły oczekiwania, ale przy kolejnych stu towarzyszyły mi dosyć letnie uczucia. Ot, historia się rozwija, coś się dzieje, ale żeby jakoś mocno porywało? Niekoniecznie. Wystarczyło jednak trochę cierpliwości i więcej zaufania wobec Hjortha i Rosenfeldta, by okazało się, że „Ciemne sekrety” to powieść przemyślana i bardzo sprytnie skonstruowana. Taka, przy której po dotarciu do ostatnich stron czuje się, że wszystko jest na swoim miejscu. Ja w każdym razie tak właśnie czułam.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy