#4MK, tom 3.
J.D. Barker po drugim tomie serii o Samie Porterze („Piąta ofiara”) zostawił mnie w stanie lekkiego szoku i niedowierzania. Gdybym wtedy miała pod ręką trzeci tom, nawet sekundę bym się nie zastanawiała czy po niego sięgnąć. Przyszło mi czekać jednak ponad rok na kontynuację i przez ten czas uleciało mi niestety z głowy trochę szczegółów. Te luki, w zawodnej jak widać pamięci, na początku czytania „Szóstego dziecka” trochę mi doskwierały i musiałam na nowo wciągnąć się w historię, która zaczęła się od „Czwartej małpy”. A kiedy wskoczyłam już na odpowiednie tory… wtedy zaczęła się jazda bez trzymanki.
- 7.12.2020
- 12 Komentarze



