Oscar Wilde, Portret Doriana Graya [The Picture of Dorian Gray], tłum. Jerzy Łoziński, Zysk i S-ka, 2021, 238 stron.
Biorę do ręki „Portret Doriana Graya” i czuję jego ciężar, ale nie taki dosłowny, bo w istocie stron nie ma wcale wiele. Czyżby więc to był ciężar zamkniętej między stronami historii? Myślę o chwilach, które z nią spędziłam i mam w głowie mętlik, bo ciągle jest we mnie to początkowe zafascynowanie i przyjemność odkrywania kolejnych zmuszających do refleksji fragmentów; jednocześnie nie mogę zapomnieć o chwilach znużenia, których przy niej doświadczyłam i poczuciu niedosytu, z którym dotarłam do końca.
- 26.09.2021
- 10 Komentarze



